Strona klubu Błonie Barwice
 
  Strona Główna Kadra Tabela Terminarz Statystyki Ligowe Galeria Puchar KOZPNGrudzień 13 2018 22:25:20 
 
Nawigacja
Strona Główna
------Seniorzy------
Kadra
Tabela
Terminarz
Statystyki Ligowe
Galeria
Puchar KOZPN
------Pozostałe------
Informacje
Historia
Stadion
Sondy
Wywiady
Śpiewnik
------Archiwum------
Sezon 17/18
Sezon 16/17
Sezon 14/15
Sezon 12/13
Sezon 11/12
Sezon 10/11
Sezon 09/10
Sezon 08/09
Sezon 07/08

Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 182
Najnowszy Użytkownik: LukaszDrab
Ostatni mecz
Wieża Postomino-Błonie Barwice 1-3
Następny mecz
Korona Człopa-Błonie Barwice Marzec 2019r
Licznik


Licznik na strony
Wywiad z Pawłem Drozdowskim, trener Błoni Barwice.





W rozwinięciu newsa zapraszam do przeczytania wywiadu z trenerem Błoni, Pawłem Drozdowskim !



Podsumowanie rundy jesiennej 2018 roku !




W rozwinięciu newsa zapraszam do zapoznania się z Podsumowaniem rundy jesiennej.
Trzy gole w 10 minut mistrzów rundy jesiennej.
---

XVII kolejka Koszalińskiej Klasy Okręgowej 2018/19
UKS Wieża Postomino - MGLKS Błonie Barwice
Stadion w Postominie
24.11.2018r 13:00


Wieża Postomino - Błonie Barwice 1-3 (A.Kotłowski 70' - Ł.Mikołajczyk 49', 59', W.Łaniucha 55')


W świetnym stylu zespół Błoni zakończył rok 2018 oraz rundę jesienną. W ostatnim meczu w tym roku po bardzo dobrym spotkaniu zespół Błoni odniósł zwycięstwo na trudnym terenie w Postominie. Miejscowa Wieża przegrała z naszą drużyną 3-1. Długa przerwa zimowa która czeka teraz na piłkarzy pozytywnie wpłynęła na naszych zawodników którzy postanowili w ostatnim meczu w tej rundzie zagrać na pełnych obrotach i dać radość swoim kibicom ewentualnym zwycięstwem. Podopieczni trenera Pawła Drozdowskiego rozegrali jeden z lepszych meczy w tej rundzie. Barwiczanie grali z pełnią walki, zaangażowaniem, konsekwentnie w obronie oraz przede wszystkim skutecznie w ataku zdobywając piękne bramki. Te wszystkie czynniki pozwoliły po 90 minutach meczu cieszyć się z kompletu punktów. Po spotkaniu z Wieżą przypłenała do nas bardzo pozytywna informacja o remisie Lecha Czaplinek ze Sławą Sławno 1-1, co ostatecznie po naszym zwycięstwie pozwoliło naszej ekipie awansować na pozycję lidera w tabeli i tym samym zostać mistrzem rundy jesiennej. Najbliższy czas pokaże czy po wyborze nowego burmistrza będziemy w stanie w rundzie wiosennej walczyć dalej o grę na IV ligowych boiskach.

Mecz w Postominie drużyna Błoni rozpoczęła w najmocniejszym obecnie składzie. Pierwsza połowa bramek nie przyniosła, ale na poziom meczu narzekać nie mogliśmy. Dwie drużyny zawzięcie walczyły w środku polu oraz tworzyły sytuacje bramkowe które ostatecznie groźne nie były. Lekką przewagę w pierwszych 45 minutach mieli gospodarze sobotniego meczu. Z przytupem drugą połowę rozpoczęli Barwiczanie. W 49 minucie wysoki pressing postawili nasi zawodnicy co owocowało zły zagraniem zawodnika Wieży który dograł do Łukasza Mikołajczyka a nasz kapitan kapitalnym wolejem wyprowadził nasz zespół na prowadzenie. Kolejny cios naszej drużyny przyszedł w 55 minucie. Dominik Woś zagrał piłkę do Wojciecha Łaniuchy który z łatwością mija obrońcę po czym piękną podcinką nad bramkarzem strzelił swojego kolejnego gola w tej rundzie. Ewidentnie Wieża była w szoku po stracie dwóch bramek. Jednak to koniec nie był, w 59 minucie Barwiczanie strzelają kolejnego gola tym samym "zamykając mecz". Z prawej strony pola karnego po raz kolejny Łaniucha przechodzi obrońcę, zagrywa piłkę w pole karne a tam z okolic 7 metra Łukasz Mikołajczyk soczystym mocnym uderzeniem zdobywa drugiego gola w meczu, wielki mecz naszego kapitana. Trzy gole w 10 minut ! Miejscowych stać było tylko jedynie na kontaktowego gola strzelonego w 70 minucie z rzutu karnego. W polu karnym faulował Piotr Kusiak, ale karny był naciągnięty przez sędziego głównego bo tak naprawdę do żadnego faulu nie doszło. Jeszcze w końcówce meczu szansę na strzelenie bramki miał powracający do klubu Daniel Buszowiecki ale świetną okazję Daniel zmarnował. Zespół Błoni pokonuję Wieże Postomino 3-1.

A więc na pierwszym miejscu w tabeli spędzą przerwę zimową piłkarze Błoni. Drugi Lech Czaplinek wyprzedzamy jedynie lepszym bilansem w bezpośrednim meczu ale mimo to należy się cieszyć za świetną rundę w wykonaniu Barwiczan. Ukształtował nam się bardzo dobry zespół który stać na awans klasę wyżej. Najbliższy czas wyjaśni czy rzeczywiście będziemy grać o awans.

Z racji zakończonej już rundy jesiennej w najbliższych dniach postaram się podsumować pierwszy etap sezonu 2018/19 oraz przeprowadzić wywiady z trenerem Błoni Pawłem Drozdowskim oraz kapitanem Łukaszem Mikołajczykiem.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu.
Bramki w końcówkach dały 11 wygraną !
---

XVI kolejka Koszalińskiej Klasy Okręgowej 2018/19
MGLKS Błonie Barwice - SKS Wybrzeże Biesiekierz
Stadion Miejski w Barwicach
17.11.2018r 14:00


Wygraną zakończyli rok 2018 domowe mecze na Stadionie Miejskim w Barwicach piłkarze Błoni Barwice. W sobotnie zimne południe podopieczni Pawła Drozdowskiego mierzyli się z groźnym przeciwnikiem jakim jest Wybrzeże Biesiekierz. Po średnim dla oka widowisku miejscowi pokonali przyjezdnych wynikiem 2-1. Bohaterami tego zwycięstwa był po raz kolejny już w tej rundzie duet Wojtków, czyli mowa o Wojtku Łaniucha i Wojtku Gersztyn. To Oni dziś strzelali bramki które ostatecznie dały nam komplet punktów. Jednak to cały zespół zasługuje na duże brawa za wkład w ten cały mecz oraz za walkę do ostatnich minut. Zdobyte trzy punkty w meczu z Wybrzeżem pozwoliło naszej drużynie utrzymać drugie miejsce w tabeli i przybliżyć się do lidera, do jedynie 2 punktów. Zespół Błoni z pewnością dziś zbyt wielkiego meczu nie rozegrał. Brakowało tej przysłowiowej kropki nad "i" abyśmy mogli mówić o bardzo dobrym meczu w wykonaniu Barwiczan, głównie przeważyło o tym dużo strat, niedokładności oraz nieskuteczność w polu karnym rywali.

W pierwszej połowie dwa gole obejrzeli kibice na Stadionie Miejskim w Barwicach. Spotkanie do 30 minuty meczu było dosyć nudne, bez większych klarowniejszych sytuacji z dwóch stron. Lekka przewaga Błoni nie została udokumentowana strzeloną bramką. W 40 minucie padła pierwsza bramka w sobotnim pojedynku. Przed polem karnym zawodnika Wybrzeża faulował Hubert Skwarek i zespół z Biesiekierza wykonywał rzut wolny. Zawodnik drużyny przeciwnej bardzo ładnym uderzeniem pokonał bezradnego Mateusza Kowalczuka. Stracona bramka tylko rozwścieczyła naszych piłkarzy. Efektem tego był strzelony gol do szatni przez Wojciecha Łaniuchę. Wojtek otrzymał prostopadłe podanie od Marka Bernaciaka i kapitalnym lobem nad bramkarzem wykończył tą akcję. Do przerwy 1-1.

Druga połowa rozpoczęła się od dwóch groźnych sytuacji gości. Najpierw bezpośrednio z rzutu rożnego piłkarz Wybrzeża trafił w poprzeczkę, a następnie uderzenie lecące pod poprzeczkę naszej bramki wybronił Kowalczuk. W 58 minucie po bardzo ładnej akcji Błoni i podaniu Gersztyna zabrakło ostatecznego zakończenia i zwieńczenia akcji golem. W 64 minucie celne uderzenie Łaniuchy dobrze broni bramkarz z Biesiekierza. W kolejnych minutach znów sytuacje bramkowe mieli Gersztyn i Łaniucha. Decydująca akcja w meczu wydarzyła się w 85 minucie. Wtedy to po indywidualnej akcji w polu karnym faulowany został Wojciech Gersztyn i On sam podszedł do rzutu karnego który pewnie wykonał. Do końca meczu zespół Błoni dobrze bronił swojej bramki co pozwoliło na zwycięstwo i zdobycie kolejnych 3 punktów.

Sobotnia wygrana Błoni nad Wybrzeżem Biesiekierz była 11 wygraną w rundzie jesiennej.

W następną sobotę ostatni mecz w roku 2018 zagrają Barwiczanie. Na wyjeździe zawodnicy Pawła Drozdowskiego zmierzą się z Wieżą Postomino.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu...
Dziewiąty mecz bez porażki !
---

XIV kolejka Koszalińskiej Klasy Okręgowej 2018/19
GLKS Jedność Ikar Krosino - MGLKS Błonie Barwice
Stadion w Krosinie (Powiat Świdwiński)
03.11.2018r 14:00


Jedność Ikar Krosino - Błonie Barwice 2-3 (P.Michota 17', 54' - W.Łaniucha 39', Ł.Mikołajczyk 60', K.Zamłyński 92' bramka samobójcza)


Utrzymują dobrą formę piłkarze Błoni Barwice. W sobotnim starciu pokonali Oni wymagającego beniaminka tego sezonu Jedność Ikar Krosino 3-2 na boisku rywala. Spotkanie na boisku w Krosinie z pewnością do łatwych nie należało. Zawodnicy gospodarzy którzy głównie wyróżniali się "buractwem" postawili dość wysoko poprzeczkę dla naszych piłkarzy. Podopieczni Pawła Drozdowskiego którzy o dwie klasy przewyższali rywali piłkarsko musieli sporo się napocić aby aplikować golę gospodarzom. Sytuację jednak się ku temu co jakiś czasu nadarzyły, a również w końcówce dopisało szczęście które ostatecznie pokarciło zespół Jedności, który na jakiekolwiek punkty nie zasłużył. Wyprawa do pod Świdwińskiego Krosina była już nam przed meczem wiadoma że do łatwych należeć nie będzie i samo spotkanie to tylko potwierdziło. Zdobycie na tym terenie trzech punktów może cieszyć, ale jestem pewny że dopiero na wiosnę, na naszym stadionie ta ekipa dostanie pokaźną lekcję pokory od Barwiczan. Bramki dla naszej ekipy w tym meczu strzelali : Wojciech Łaniucha, Łukasz Mikołajczyk oraz Krystian Zamłyński który strzelił bramkę samobójczą.

Barwiczanie do Krosina wyruszyli w niemal podstawowym składzie. Jedynie nieobecnego Łukasza Zbroszczyka zastąpił w pierwszym składzie Bartosz Krzyżanowski. Od początku meczu gospodarze starali narzucić się swój styl gry. Czyli ostry, agresywny futbol, z wyzwiskami ze strefy trenerskiej zespołu gospodarzy. W 17 minucie po mocnym wyrzucie z autu, piłkę z pola karnego uderzył Patryk Michota, mimo dobrej interwencji Mateusza Kowalczuka zabrakło kilku centymetrów aby futbolówka nie przekroczyła linii bramkowej i w takiej sytuacji miejscowi objęli prowadzenie. Po stracie bramki naszym graczom zależało na jak najszybszym doprowadzeniu do remisu. Remis na tablicy wyników mieliśmy w 39 minucie. Wojciech Gersztyn dograł piłkę do Wojtka Łaniuchy, ten w swoim stylu zabawił się z obrońcami gospodarzy i technicznym mierzonym strzałem pokonał bramkarza Jedności. Była to indywidualna akcja Wojtka, prawie jak na treningu z pachołkami. Do przerwy więcej goli nie było.

Drugą połowę ponownie lepiej rozpoczęli zawodnicy z Krosina. Zwieńczeniem tego był gol który ponownie wyprowadził Jedność na prowadzenie. W 54 minucie po kolejnym rzucie z autu, sprytem w polu karnym zachował się Michota strzelając swojego drugiego gola w meczu. Odpowiedź naszej drużyny była jednak szybka. W 60 minucie kolejne podanie kluczowe Gersztyna który dogrywa do kapitana naszego zespołu, a nie zawodny Łukasz Mikołajczyk minął bramkarza i strzałem do pustej bramki dał kolejny remis. Po tej akcji kolejną bardzo dobrą piłkę otrzymał Mikołajczyk od Gersztyna, ale teraz w pojedynku z bramkarzem lepszy był Kamil Jagodziński. Kluczowa akcja a zarazem bramka w meczu padła w 92 minucie. Łaniucha w swoim stylu popędził prawym skrzydłem, dośrodkował w pole karne a tam głową obrońca Jedności Krystian Zamłyński umieścił futbolówkę w bramce. Oczywiście po tym golu zasłużona radość naszej ekipy. Barwiczanie wygrywają z Jednością Ikar Krosino 3-2.

A więc kolejne 3 punkty do tabeli dopisała sobie nasza drużyna która od kilku kolejek jest wiceliderem. Dzięki porażce lidera Lecha Czaplinek na własnym boisku z Astrą Ustronie Morskie 1-3 Barwiczanie do pierwszego miejsca tracą już jedynie 2 punkty.

W kolejnej kolejce Barwiczanom przysługuję pauza. Następny mecz podopieczni Pawła Drozdowskiego zagrają 17 listopada na Stadionie Miejskim w Barwicach z Wybrzeżem Biesiekierz.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu.


Saturn rozgromiony !
---

XIII kolejka Koszalińskiej Klasy Okręgowej 2018/19
MGLKS Błonie Barwice - KS Saturn Mielno
Stadion Miejski w Barwicach
27.10.2018r 15:00



Błonie Barwice - Saturn Mielno 6-1 (Ł.Mikołajczyk 10', 35', W.Łaniucha 15', W.Gersztyn 24', 38', 44' - Saturn 64')


Dużym pogromem zakończył się sobotni mecz drużyny Błoni Barwice. Zawodnicy Błoni rozgromili przyjezdny Saturn Mielno6-1. Podopieczni Pawła Drozdowskiego zagrali dobry mecz w którym przeważali przez całe spotkanie, nie pozwalając na zbyt dużo drużynie gości. Wynik mógłby być o wiele wyższy gdyby nie pogorszenie skuteczności głównie w drugiej połowie. Już po pierwszej połowie Barwiczanie prowadzili sześcioma bramkami. W drugiej części meczu goli strzelonych przez naszych zawodników już nie oglądaliśmy, za to widzieliśmy tylko jednego gola którego strzelił Saturn po rzucie karnym. Dobrze w mecz weszli nasi gracze którzy pierwszą połowę rozegrali wręcz koncertowo. Każdy obszar boiska był zdominowany przez Barwiczan, a ładne akcję drużyny wieńczone były strzelonymi bramkami. Z sobotniego zwycięstwa zadowolony był trener Paweł Drozdowski który chwalił swoich zawodników za grę oraz zdobyte kolejne 3 punkty które pozwoliły utrzymać pozycję wicelidera w tabeli.

Od pierwszego gwizdka sędziego Barwiczanie ruszyli do zaawansowanych ataków na bramkę Saturna. Efektem tych ataków była pierwsza bramka w 10 minucie. Wojciech Łaniucha dośrodkowuje ze skrzydła, Wojciech Gersztyna próbuje uderzyć piłkę głową po czym tylko ją zbija lekko, ta natomiast trafia pod nogi Łukasza Mikołajczyka który na raty pokonuje bramkarza. Prowadzenie podwyższył w 15 minucie Wojciech Łaniucha po podaniu od Mikołajczyka Łaniucha technicznie uderza pomiędzy nogami bramkarza. Strzelcem trzeciej bramki był Wojciech Gersztyn a padła ona w 24 minucie. Gersztyn zagrał z pierwszej piłki z Wosiem po czym Wojtek strzelił bramkę po dobitce swojego strzału. Saturn tak naprawdę nie wiedział co się dzieje w pierwszej połowię dzięki świetnej grze Barwiczan. W 35 minucie podopieczni trenera Drozdowskiego strzelają kolejnego gola. Długą piłkę z obrony za obrońców zagrał Piotr Kusiak, te rewelacyjne podanie z zimną krwią świetnym lobem nad bramkarzem wykorzystuje kapitan Błoni Łukasz Mikołajczyk. Kapitalną akcję wykonali nasi gracze przy strzeleniu kolejnej, piątej już bramki. Wymiana kilkunastu podań, po czym w środku boiska między sobą pograli Wojciech Gersztyn i Dominik Woś, Gersztyn ostatecznie dograł do Mikołajczyka, ten oddał dla Gersztyna który wpakował piłkę już do pustej bramki. Jak się okazało w dalszej części meczu ostatni gol dla Błoni padł w 44 minucie. W pole karne piłkę zagrał Łaniucha, tam Gersztyn ją przejmuje i z zamiarem podania do Marka Bernaciaka wyszedł ostatecznie strzał który pokonał bramkarza. Tym samym był to hattrick strzelony przez Wojciecha Gersztyna. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 6-0.

Drugą połowę wygrali przyjezdni po bramce w 64 minucie z rzutu karnego. Zawodnika z Mielna w polu karnym faulował Mariusz Kreft. Mimo wielu prób ataków naszej drużyny piłka do siatki już nie wpadła. Była to zdecydowanie słabsza połowa od pierwszej. Trener Drozdowski dał szansę wszystkim rezerwowym zagrać minimum 20 minut. Spotkanie zakończyło się wygraną Błoni 6-1.

Zwycięstwo nad Saturnem było 9 zwycięstwem Barwiczan w sezonie 2018/19. Remis lidera w tabeli Lecha Czaplinek w Darłowie pozwolił Błoniom odrobić 2 punkty do Lecha.


Za tydzień zespół Błoni zagra na wyjeździe z Jednością Ikar Krosino.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu..
Punkt zdobyty w Wiekowicach.
---darmowy hosting obrazków

XII kolejka Koszalińskiej Klasy Okręgowej 2018/19
PKS Wiekowianka Wiekowo - MGLKS Błonie Barwice
Stadion w Wiekowicach
20.10.2018r 15:00



Wiekowianka Wiekowo - Błonie Barwice 2-2 (P.Szczygieł 1', Sz.Siarnecki 72' - Ł.Mikołajczyk 15', D.Woś 62')


Kolejny mecz bez porażki zaliczyła drużyna Błoni Barwice w Koszalińskiej Klasie Okręgowej. Zespół trenera Pawła Drozdowskiego wybrał się na jeden z dalszych wyjazdów do Wiekowic, na mecz z tamtejszą Wiekowianką. Po dość zaciętym, wyrównanym spotkaniu w meczu Wiekowianki i Błoni padł remis 2-2. Kolejny raz już w tej rundzie Barwiczanie zagrali dwie inne połowy, jedną lepszą i drugą słabszą. Mimo że spotkanie jak wspomniałem wyżej było dość wyrównane, to większy niedosyt powinna mieć nasza drużyna. Niestety bramki które traciliśmy obwiniają konto naszego bramkarza, który rzutem na taśmę wskoczył do składu na ten mecz z powodu choroby Mateusza Kowalczuka. Zespół Wiekowianki z pewnością nie przestraszył się wicelidera w tabeli i rozegrał dobre spotkanie na własnym boisku. W drugiej połowie miejscowi zdominowali naszą drużynę przez pewien okres czasu i kolejne bramki wisiały w powietrzu. Wracając z kolei do pierwszej połowy to w pierwszej części Barwiczanie mieli więcej klarownych sytuacji no ale jedynie jedną nasi piłkarze wykorzystali.

Mecz w Wiekowicach fatalnie rozpoczęło się dla naszych piłkarzy. Już w 40 sekundzie gospodarze po błędzie Kacpra Tomaszewicza objęli prowadzenie. Nie zbyt trudne dośrodkowanie Damiana Kowalskiego skrzydłowego Wiekowianki, Tomaszewicz krzyczy "moja" po czym nie łapię futbolówki i akcję zamyka niepilnowany Piotr Szczygieł który wyprowadza gospodarzy na prowadzenie, 1-0. Nasz zespół po szybkiej utracie gola próbował się odrodzić, ale to w 9 minucie niebezpiecznie uderzał strzelec gola Szczygieł i Kacper Tomaszewicz to uderzenie broni na rzut rożny. W 15 minucie sprawiedliwości stało się zadość i nasz zespół zdobył gola wyrównującego. Dominik Woś zagrał mocną piłkę z rzutu rożnego, Marek Kapała interweniując piłkę wybił w plecy kolegi z drużyny, sprytem wykazał się Łukasz Mikołajczyk który wpakował piłkę do siatki, 1-1. Zdobyta bramka przez Barwiczan uskrzydliła nasz zespół. Nasi zawodnicy dłużej utrzymywali się przy piłce, tworzyli naprawdę ciekawe akcję które jednak albo świetnie bronił Kapała albo kończyły się uderzeniami niecelnymi. W 42 minucie po dośrodkowaniu Łukasza Zbroszczyka z głowy uderza Marek Bernaciak i zabrakło naprawdę niewiele.

Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli miejscowi którzy siali spory popłoch w ataku. Po jednej z akcji Wiekowianka zdobyła bramkę, ale ku naszemu szczęściu zawodnik gospodarzy był na pozycji spalonej. Mocno protestowali miejscowi ale bez powodzenia. W 62 minucie Barwiczanie pierwszy raz w tym meczu objęli prowadzenie. Szybko rzut z autu wznowili nasi gracze, po wymianie kilku podań Mateusz Przybysz dogrywa do Dominika Wosia który bez zastanowienia kapitalnym mierzonym uderzeniem pokonuje bezradnego Marka Kapałę i wyprowadza Błonie na prowadzenie, 1-2. Po strzelonym golu nasi piłkarze nieco spuścili z tonu i na boisku zarysowała się widoczna przewaga zawodników z Wiekowic. W 67 minucie z rzutu rożnego dośrodkowuje pomocnik Wiekowianki a uderzenie z głowy Pawła Gogóła trafia w słupek bramki Tomaszewicza. W kolejnej akcji Kacper Tomaszewicz broni uderzenie z rzutu wolnego Krzysztofa Stępniaka a dobitkę Siarneckiego na rzut rożny wybija jeden z naszych obrońców. W 72 miejscu miejscowym udało się zdobyć bramkę która jak się okazało na koniec meczu była ostatnią w tym pojedynku. Po dośrodkowaniu źle zachował się Tomaszewicz który nie wyszedł do piłki którą powinien przeciąć, stąd też nieczysto interweniował obrońca Błoni, w polu karnym zrobiło się niezłe zamieszenie, uderzenie z trzeciego metra obronił Bernaciak, ale dobitka Szymona Siarneckiego wpadła już do siatki i tym samym od tej pory był remis 2-2. W 77 minucie doskonałą okazję do strzelenia bramki zmarnował Wojciech Gersztyn który po podaniu Wosia uderzył obok słupka. W 87 minucie piłkę meczową miał Wojciech Łaniucha. Wojtek w indywidualnej akcji mieszał obrońcami Wiekowianki po czym uderzenie z pola karnego obronił Kapała. Szkoda tej akcji bo z drugiej strony Wojtek miał niepilnowanego Gersztyna którego jednak nie dostrzegł. Ostatnią akcję w meczu stworzyli gospodarze którzy za sprawą Piotr Szczygła oddali celny strzał który na rzut rożny obronił bramkarz Błoni. Mecz zakończył się remisem 2-2, więc jeden punkt pojechał do Barwic.

Kolejny mecz bez porażki zaliczyła drużyna trenera Pawła Drozdowskiego. Podsumowując zdobywamy jeden punkt, albo bardziej to ujmując tracimy dwa. Na wyróżnienie z pewnością zasługuję Dominik Woś i Mateusz Przybysz którzy świetnie grają w środku pola. Dominik dziś zdobył bramkę po ładnym uderzeniu oraz zaliczył asystę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a Mateusz z kolei zaliczył asystę przy bramce Wosia. W widowiskowym stylu z obrońcami z Wiekowa zabawiał się Wojciech Łaniucha który też mecz może zaliczyć do udanych, chociaż gdyby wykorzystał okazję z końca meczu to moglibyśmy mówić o Wojtku jako o bohaterze.

Mecz z Wiekowianką przeszedł już do historii. Kolejnym rywalem Barwiczan będzie za tydzień Saturn Mielno.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu.

Komplet punktów z kolejnym beniaminkiem.
darmowy hosting obrazków---

XI kolejka Koszalińskiej Klasy Okręgowej 2018/19
MGLKS Błonie Barwice - KSPN Spójnia Świdwin
Stadion Miejski w Barwicach
13.10.2018r 15:00
sędzia główny - ??


Błonie Barwice - Spójnia Świdwin 2-0 (W.Łaniucha 65', M.Bernaciak 74')


Do sześciu meczów bez porażki wzrosła seria piłkarzy Błoni Barwice. W sobotnie popołudnie nasza drużyna podejmowała na własnym boisku beniaminka ligi, Spójnie Świdwin. Podopieczni Pawła Drozdowskiego po dość nie łatwym meczu pokonali przyjezdnych wynikiem 2-0. Bramki dla naszego zespołu zdobyli Wojciech Łaniucha oraz Marek Bernaciak, a więc para skrzydłowych pomocników. Praktycznie cały mecz był pod dyktando naszej drużyny, ale pisząc w zdaniu wcześniej nie łatwym meczu miałem bardziej na myśli dużo sytuacji nie wykorzystanych przez Barwiczan i przede wszystkim trudność zdobywania bramek, bo mimo wszystko Świdwinianie dość skutecznie bronili swojej bramki. Jednak każdy mur musi kiedyś pęknąć i tak samo było w sobotnim spotkaniu na Stadionie Miejskim w Barwicach. Po strzeleniu pierwszej bramki podopiecznym Pawła Drozdowskiego grało się łatwiej, co oczywiście w pełni można zrozumieć. Kibice zgromadzeni na Barwickim stadionie również mogli odetchnąć bo raczej pewne było że kwestią czasu przyjdą kolejne bramki. Kolejne może napisałem na wyrost, ale kolejna druga bramka przyszła i była to bramka która ustawiła spotkanie do końcowych minut. Barwiczanie zgarnęli jak najbardziej zasłużone trzy punkty które jak się okazało po meczu wyprowadziło nasz zespół ponownie na pozycje wicelidera w tabeli Koszalińskiej Klasy Okręgowej.

Mecz zespół Błoni rozpoczął w najmocniejszym składzie. W pierwszej odsłonie kibice zgromadzeni na Stadionie Miejskim w Barwicach bramek nie ujrzeli. Jednak okazji ku temu napewno było. Znów w szeregach naszej ekipy szwankowała skuteczność, podobnie zresztą jak w poprzednim meczu z innym beniaminkiem, tzn. Calisią Kalisz Pomorski. Więcej okazji oczywiście tworzyli zawodnicy Błoni. Aktywny był w sobotnim meczu Marek Bernaciak który w pierwszej odsłonie dwa razy groźnie uderzył na bramkę Spójni. Ponadto Mateusz Przybysz bardzo ładnym uderzeniem trafił w poprzeczkę, a uderzenie Wojciecha Gersztyna na słupek sparował bramkarz ze Świdwina. Przyjezdni również mieli doskonałą sytuację do strzelenia gola ale w dobrej sytuacji sam na sam napastnik Spójni uderzył w słupek. Po pierwszej połowie kibice zgromadzeni na Barwickim stadionie mogli czuć trochę niedosyt.

Druga połowa rozpoczęła się nie najlepiej bo z powodu kontuzji boisko opuścił wice kapitan naszej drużyny Łukasz Zbroszczyk. Barwiczanie cierpliwie atakowali Świdwińską bramkę i to przyniosło efekty. W 65 minucie zawodnicy trenera Drozdowskiego objęli prowadzenie. Z rzutu rożnego ładną piłkę wprost na głowę Wojciecha Łaniuchy dograł Wojciech Gersztyn i po celnym uderzeniu z głowy Łaniuchy nasz zespół wyszedł na prowadzenie. Błyskawicznie po zdobyciu pierwszego gola wynik mógł podwyższyć Gersztyn ale na jego nieszczęście w ostatniej chwili z przed linii bramkowej obrońca wybił futbolówkę. Podwyższenie przyszło jednak chwilę później. W 74 minucie Wojciech Gersztyn dostał długą piłkę, minął dwóch obrońców po czym tor lotu piłki przeciął bramkarz Spójni, do futbolówki doszedł Marek Bernaciak który strzałem z pierwszej piłki ustalił wynik spotkania. Do końca meczu bramek już nie ujrzeliśmy.

Zespół Błoni zainkasował w meczu ze Spójnią Świdwin komplet punktów. Ta wygrana oraz remis Astry Ustronie Morskie pozwolił Barwiczanom awansować na 2 miejsce w tabeli. Bardzo dobry mecz rozegrali dziś m.in skrzydłowi naszej drużyny i zarówno strzelcy bramek Marek Bernaciak i Wojciech Łaniucha, środkowi pomocnicy Dominik Woś i Mateusz Przybysz oraz dyrygent defensywy Piotr Kusiak wraz ze swoimi kompanami.

Za tydzień zespół Błoni zagra na wyjeździe z Wiekowianką Wiekowo.


W rozwinięciu meczu : skład Błoni oraz przebieg meczu.

Kolejne zwycięstwo na wyjeździe.
---darmowy hosting obrazków

X kolejka Koszalińskiej Klasy Okręgowej 2018/19
KP Calisia Kalisz Pomorski - MGLKS Błonie Barwice
Stadion w Kaliszu Pomorskim, ul. Suchowska 10
06.10.2018r 14:00
sędzia główny - ??


Calisia Kalisz Pomorski - Błonie Barwice 1-2 (M.Pawluczak 83' - Ł.Mikołajczyk 52', 68')


Trzy punkty do Barwic przywiozła drużyna Błoni po sobotnim wyjazdowym meczu z Calisią Kalisz Pomorski. Barwiczanie wygrali na obcym boisku 2-1 po dwóch bramkach niezawodnego kapitana zespołu Łukasza Mikołajczyka. Tą wygraną zespół Błoni umocnił się w czołówce tabeli. Przed meczem to piłkarze trenera Pawła Drozdowskiego byli faworytami choć do Kalisza Pomorskiego wybrali się bez Wojciecha Gersztyna który opuścił pierwszy mecz od dość dawna z powodu wesela. Pierwsza połowa spotkania z pewnością to pokazywała, nasz zespół dominował nad gospodarzami, stwarzał sytuację podbramkowe w których ostatecznie brakowało wykończenia. Akcje które wykonywali nasi zawodnicy mogły się podobać. W drugiej połowie zespół Błoni postawił głównie na grę z kontry i wyczekiwanie na swoje sytuację. Te co jakiś czas przychodziły i były dwukrotnie kończone przez kapitana naszej drużyny. Ogólnie Barwiczanie zagrali dobry mecz, lepsza pierwsza połowa która nie były zakończona golem, natomiast druga słabsza w której strzeliliśmy dwie bramki.

Mecz w Kaliszu Pomorskim zespół Błoni rozpoczął z powracającym do składu Piotrem Kusiakiem oraz nieobecnym Wojciechem Gersztynem i Markiem Bernaciakiem. W pierwszej połowie kibice zgromadzeni na Stadionie Miejskim bramek nie obserwowali. Mimo ataków naszej drużyny gol nie padł. Druga połowa udanie rozpoczęła się dla Błoni. W 52 minucie w polu karnym Calisii piłkarz gospodarzy zagrywa piłkę ręką co spowodowało rzut karny dla Barwiczan. Piłkę pewnie chwycił nasz kapitan Łukasz Mikołajczyk który celnym strzałem pokonał Adriana Mielca. Od momentu strzelenia bramki nasi piłkarze szukali kolejnej okazji która da bramkę i ta nadeszła w 68 minucie. Piotr Kusiak dograł do Arkadiusza Furmana który podaniem nad obrońcami wyprowadził Łukasza Mikołajczyka do sytuacji sam na sam w której nasz piłkarz się nie pomylił strzelając pewnie bramkę. W 75 minucie hatricka mógł ustrzelić Mikołajczyk ale po kapitalnym podaniu Kusiaka uderzył mocnym strzałem blisko bramki. Gospodarzom po utracie drugiej bramki zbyt wiele nie pozostało więc próbowali ruszać do zdecydowanych ataków które ostatecznie przyniosły im honorowego gola w 83 minucie strzelonego przez Mateusza Pawluczaka z pola karnego po błędzie obrony naszego zespołu. Do końca meczu wynik już nie uległ zmian i Barwiczanie odnieśli zwycięstwo 2-1.

Zasłużone 3 punkty pojechały do Barwic. Zwycięstwo nad Calisią było czwartym zwycięstwem w sezonie 2018/19 na wyjeździe przez nasz zespół. W dodatku Łukasz Mikołajczyk stał się najskuteczniejszym piłkarzem naszej drużyny po dwóch zdobytych golach, teraz Łukasz ma 6 goli na koncie. Jako ciekawostkę podam że kapitanem Calisii również był piłkarz który nazywał się Łukasz Mikołajczyk.

W następną sobotę Barwiczanie zagrają na własnym boisku ze Spójnią Świdwin.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu.

Podział punktów z Iskrą Białogard.
darmowy hosting obrazków---

IX kolejka Koszalińskiej Klasy Okręgowej 2018/19
MGLKS Błonie Barwice - BKS Iskra Białogard
Stadion Miejski w Barwicach
29.09.2018r 16:00
sędzia główny - ??


Błonie Barwice - Iskra Białogard 1:1 (A.Kalota 36' - K.Sochaj 7')


Tylko punkt zdobył zespół Błoni w sobotnim starciu z Iskrą Białogard. Spotkanie które zapowiadało się na bardzo ciekawe i emocjonujące do końca takie nie było. Obydwie ekipy z pewnością zawiodły swoją grą. O ile Iskra grała jeszcze dosyć przyzwoicie biorąc pod uwagę miejsce na którym obecnie się drużyna z Białogardu zajmuje, to o tyle drużyna Błoni zagrała słabe bezbarwne spotkanie. Mała liczba stwarzanych sytuacji, gra indywidualna naszych graczy do niczego dobrego nie doprowadzała. Brakowało z pewnością "zespołu" który już pokazywał w tym sezonie że potrafi wygrywać ze wszystkimi. Bezsprzecznie w naszej ekipie brakowało dziś takiego zawodnika w ofensywie jakim jest Łukasz Mikołajczyk, który potrafi przyjąć piłkę, wyjść na pozycję czy strzelić bramkę w prawie każdej sytuacji. Również brak w obronie Piotra Kusiaka daje mniejsze możliwości dla trenera Drozdowskiego który z przymusu na pozycji stopera musi ustawiać Mateusza Przybysza. Wracając już do stoperów to dziś po raz kolejny dobry mecz rozegrał duet Przybysz-Kreft. Był to pierwszy remis zarówno Błoni jak i Iskry w sezonie 2018/19.

Bez dwóch podstawowych piłkarzy mecz rozpoczęli Barwiczanie. Początek meczu należał do gości którzy stwarzali sytuację pod naszą bramką. Już w 7 minucie futbolówkę z bramki musiał wyjmować Mateusz Kowalczuk. Przyjezdni wykonali rzut rożny, dośrodkowali w pole karne tam niestety Adam Kalota który miał piłkę do wybicia nie trafił w nią, skorzystał z tego Karol Sochaj który błyskawicznym strzałem zdobyła gola, 0-1. Po utracie bramki naszym piłkarzom zależało na jak najszybszym doprowadzeniu do remisu. Jednak Iskra na zbyt wiele nie pozwalała naszej drużynie skutecznie broniąc swą bramkę. Goście kilkakrotnie próbowali zaskoczyć strzałami z dystansu Kowalczuka ale albo były one niecelne albo nasz bramkarz dobrze bronił. Przełamanie zawodników trenera Drozdowskiego nastąpiło w 36 minucie. Adam Kalota przejął piłkę od gracza Iskry po czym mocno z ok.20 metra uderzył na bramkę, bramkarz kompletnie zaskoczony a futbolówka wylądowała pod poprzeczką, 1-1. Tym samym Adam odkupił winy za utratę pierwszego gola drużyny. W pierwszej połowie więcej sytuacji bramkowych już nie oglądaliśmy. Po przerwie Iskra mogła zacząć rewelacyjnie. Dużo szczęścia mieli Barwiczanie bo przyjezdni nie wykorzystali bardzo dobrej sytuacji. Druga połowa była nudna, mecz toczył się głównie w środku pola. Kibice z pewnością mogli zrobić sobie krótką drzemkę bo obie drużyny nie rozpieszczały ich w sytuacjach podbramkowych. Naszemu zespołowi wiele brakowało w tym meczu a akcje ofensywne tylko to potwierdzały. Grający z kontuzją Wojciech Łaniucha na zbyt wiele pozwolić sobie nie mógł z racji kontuzji pachwiny a grający dziś pierwszy raz w sezonie w pierwszym składzie Bartosz Krzyżanowski był niewidoczny, zresztą podobnie jak Król Strzelców poprzedniego sezonu Wojciech Gersztyn. Mecz zakończył się remisem 1-1.

Podziałem punktów zakończyło się sobotnie spotkanie. Z pewnością dla gości ten punkt jest bardziej cieszący, w końcu grali na boisku wicelidera w tabeli. Przed naszymi piłkarzami tydzień czasu na poprawę gry.

A za tydzień Barwiczanie zagrają na wyjeździe z beniaminkiem w tabeli, Calisią Kalisz Pomorski .

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu..

Awans po rzutach karnych.
---

III runda Pucharu Polski KOZPN 2018/19
SS Sokół Suliszewo - MGLKS Błonie Barwice
Stadion w Suliszewie
26.09.2018r 16:45
sędzia główny - Tomasz Kuś


Sokół Suliszewo - Błonie Barwice 3-3, rz.k 8-9 (Sokół 38', 72', 82' - W.Gersztyn 18', P.Kowalczyk 28', Ł.Zbroszczyk 65')


Dopiero po rzutach karnych zespół Błoni Barwice zapewnił sobie awans do IV rundy Pucharu Polski KOZPN. W środowym meczu w którym Sokół Suliszewo mierzył się z naszą drużyną emocji z pewnością nie brakowało. W regulaminowym czasie gry padł wynik remisowy 3-3. W efekcie tego o losach tego meczu decydowały rzuty karne które lepiej wykonywali nasi piłkarze, zwyciężając ostatecznie w jedenastkach 9-8. Prawda jest taka że Barwiczanie w regulaminowym czasie gry powinni zapewnić sobie awans do kolejnej rundy. Z przebiegu gry spotkanie było z lekką przewagą naszej drużyny, która mimo wszystko nie zagrała zbyt dobrego meczu. Gospodarze pokazali wielką wolę walki i swoim zaangażowaniem potrafili odwrócić losy meczu odrabiając stratę dwóch bramek i tym samym doprowadzając do rzutów karnych. Mało tego, zawodnicy Sokoła zdominowali końcówkę meczu i ostatecznie mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść w ostatnich minutach. W drugiej połowie Barwiczanie mieli również dobre sytuację do strzelenia kolejnych bramek co by raczej już zapewniło spokojną końcówkę meczu ale w dogodnych sytuacjach zawodziła skuteczność. Końcem końców zespół Błoni wywalczył awans do kolejnej rundy po rzutach karnych i z tego musimy się cieszyć. Gorzej z pewnością by było gdybyśmy odpadli z tak słabym rywalem.

Z kilkoma zmianami w składzie mecz rozpoczynają podopieczni Pawła Drozdowskiego. Już w 2 minucie spotkania Wojciech Gersztyn powinien otworzyć wynik meczu po otrzymaniu prostopadłego podania od Huberta Skwarka, Wojtek w sytuacji sam na sam uderzył minimalnie nad bramką. W 7 minucie złe dogranie Adama Kaloty do kolegi z zespołu zakończyło się uderzeniem miejscowych nad bramką Tomaszewicza. W 18 minucie nasz zespół wyszedł na prowadzenie. Dominik Woś szybkim podaniem uruchomił Gersztyna który z pola karnego pokonał bramkarza. W 22 minucie za pola karnego z rzutu wolnego uderza Mariusz Kreft i bramkarz pewni broni. W 28 minucie Patryk Kowalczyk podwyższa prowadzenie zespołu. Gersztyn dograł do Kowalczyka w polu karnym któremu pozostało tylko wpakowanie futbolówki do pustej bramki. W 34 minucie próba dryblingu bramkarza Błoni Kacpra Tomaszewicza mogła zakończyć się utratą bramki po uderzeniu zawodnika Sokoła za pola karnego. Gdy nasz zespół powinien strzelić trzecią bramkę i tym samym "zamknąć" mecz to gospodarze w 38 minucie wykonali akcję po której wrócili do gry. Jeden z zawodników gospodarzy swobodnie prowadził sobie piłkę w okolicach pola karnego, po czym dośrodkował w środek pola karnego a tam celnie z głowy uderzył napastnik który pokonał Tomaszewicza. W 45 minucie sytuację sam na sam psuje Gersztyn. Do przerwy 2-1 dla Błoni.

Bez zmian drugą połowę rozpoczęły obie drużyny. W 55 minucie ładną dla oka akcję stworzyli Barwiczanie, w której to Zbroszczyk dograł prostopadle do Wosia, ten z pierwszej piłki do Gersztyna i akcja zakończyła się niecelnym uderzeniem Wojtka. W 65 minucie strzelamy trzeciego gola. Wojciech Łaniucha z tzw"krzyżaka" podaje do Dominika Wosia który ładnie wypatrzył Łukasza Zbroszczyk i obsłużył go ładnym podaniem a kapitan Błoni w tym meczu Zbroszczyk strzałem z pola karnego podcinką pokonał bramkarza. I w zasadzie wszystko powinno być jasne, prowadzimy 3-1 i nic złego w tym meczu nie powinno nam się wydarzyć, ale tak nie było. W 72 minucie po raz kolejny w tym sezonie w polu karnym fauluje Kreft i gospodarze strzelają pewną bramkę z rzutu karnego. W 80 minucie fatalna nieskuteczność Gersztyna. W 80 minucie otrzymał on prezent od stopera który zagrał mu piłkę, będąc długo sam na sam z bramkarzem uderzył jedynie w słupek, piłka do niego wróciła zagrał do Łaniuchy który z kolei uderzył w poprzeczkę. Była to kolejna sytuacja niestrzelona przez Wojciecha Gersztyna. Ta akcja zemściła się dwie minuty później. Nasi zawodnicy kompletnie ograni zostali przez Sokół po czym mocny strzał z pola karnego po długim rogu dał remis miejscowym. W kolejnej akcji gdyby nie bardzo dobra interwencja Tomaszewicza po uderzeniu z powietrza za pola karnego moglibyśmy przegrywać. W 86 minucie piłkę meczową miał debiutujący w oficjalnym meczu Michał Markiewicz ale w bardzo dogodnej sytuacji uderzył obok słupka. W regulaminowym czasie gry remis 3-3.

Do rzutów karnych wytypowanych zostało pięciu naszych graczy. Po serii pięciu strzałów żaden z zawodników się nie pomylił i mieliśmy remis 5-5. A więc następnie strzelał każdy z innych zawodników do czasu aż któraś z drużyn nie strzeli gola. Dopiero w 9 kolejce strzałów były pierwsze nie strzelone bramki. W naszym zespole gola nie strzelił Sebastian Adamiak i gospodarze w swojej serii musieli tylko strzelić gola, ale ostatecznie tego nie zrobili bo świetnie jedenastkę wybronił Tomaszewicz. W 10 serii gola zdobył Michał Markiewicz natomiast przestrzelił piłkarz z Suliszewa po czym Barwiczanie wygrali 9-8.

Losowanie kolejnej rundy odbędzie się niebawem. Przed piłkarzami Błoni dwa dni wolnego a w sobotę kolejny mecz ligowy. Tym razem naszym rywalem będzie Iskra Białogard.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu.

Strona 1 z 72 1 2 3 4 > >>
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
758348 Unikalnych wizyt

Powered by v6.01.6 © 2003-2005 | Original DAJ Green Theme by: Dustin Baccetti : Ported for PHP-Fusion by:

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashiontrends.icu | frmode.eu