Strona klubu Błonie Barwice
 
  Strona Główna Kadra Tabela Terminarz Statystyki Ligowe Galeria Puchar KOZPNSierpień 25 2016 15:07:51 
 
Nawigacja
Strona Główna
------Seniorzy------
Kadra
Tabela
Terminarz
Statystyki Ligowe
Galeria
Puchar KOZPN
------Pozostałe------
Informacje
Historia
Stadion
Sondy
Wywiady
Śpiewnik
Filmiki
------Archiwum------
Sezon 14/15
Sezon 12/13
Sezon 11/12
Sezon 10/11
Sezon 09/10
Sezon 08/09
Sezon 07/08

Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 179
Najnowszy Użytkownik: arlerta
Ostatni mecz
Bałtyk II Koszalin-Błonie Barwice 2-0
Następny mecz
SEZON 2016/17
Licznik


Licznik na strony
Sezon zakończony porażką.
---darmowy hosting obrazków
XXX kolejka V ligi 2015/16
KKPN Bałtyk/Świeszyno Koszalin II - MGLKS Błonie Barwice
EUROBOISKO w Koszalinie
18.06.2016r
sędzia główny - Tomasz Simlat


Bałtyk II Koszalin - Błonie Barwice 2-0


Także oficjalnie sobotnim meczem z Bałtykim II Koszalin piłkarze Błoni zakończyli sezon 2015/16. We wczorajszym meczu Barwiczanie przegrali w Koszalinie 2-0. O meczu zbytnio rozpisywał się nie będę z własnych powodów. Jedynie podkreślę że z Bałtykiem debiutowało naszych 4 juniorów. Spisali się naprawdę dobrze. Występy nowych juniorów podkreślę w składzie wielkimi literami.

Celem na ten sezon było utrzymanie się w tej lidze i cel w 100 % został zrealizowany. Zajęliśmy 9 miejsce w tabeli. Na szersze podsumowanie przyjdzie jeszcze czas.

Przed naszymi piłkarzami kilkanaście dni przerwy od treningów a po przerwie podopieczni Ireneusza Polewskiego wznowią treningi. Jakie będą ruchy transferowe w naszym zespole tego dowiemy się w przyszłości.

Za wszystkie dobre mecze oraz nawet i te słabsze należy podziękować naszym piłkarzom, za wole walki, charakter i pomimo częstych przeciwności losu w każdym meczu Barwiczanie chcieli pokazać się z jak najlepszej strony.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu..
Trzecia wygra w sezonie na wyjeździe.
---darmowy hosting obrazków
XXIX kolejka V ligi 2015/16
SKFKP Hubertus Biały Bór - MGLKS Błonie Barwice
Stadion ul.Sportowa 8
11.06.2016r
sędzia główny - ??


Hubertus Biały Bór - Błonie Barwice 2-3 (J.Adamowicz 3', K.Warda 35' - K.Podgórski 19', J. Noga 75', W. Gersztyn 78')


26 września 2015r ostatnie zwycięstwo ligowe na wyjeździe zaliczyli piłkarze Błoni w V lidze Koszalińskiej, wtedy to rywalem był zespół Orła Wałcz. W sobotę tą serię udało się przerwać wygrywając w Białym Borze z miejscowym Hubertusem 3-2. Do łatwych ten mecz nie należał ale w ostatecznym rozrachunku udało się wywieźć ważne 3 punkty do Barwic.

Mecz z Hubertusem Błonie rozpoczęły sporo osłabione. Brakowało m.in Mariusza Krefta, Macieja Telążki, Łukasza Draba czy Łukasza Mikołajczyka. Już w 3 minucie były gracz Błoni Jarosław Adamowicz wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Adamowicz wygrał pojedynek z obrońcą Błoni po czym instynktownie uderzając pokonał Mateusza Kowalczuka. Jednak zbyt długo miejscowi nie utrzymali się na prowadzeniu. W 19 minucie dobry przerzut Wojtka Gersztyna do Krystiana Podgórskiego po czym młody obrońca wyszedł na sytuację sam na sam i pewnym strzałem po długim rogu pokonał bramkarza z Białego Boru. W 35 minucie pięknym uderzeniem z ok. 25 metra popisał się Krzysztof Warda, piłka po jego uderzeniu trafiła w same okienko. Do przerwy Hubertus prowadził 2-1.

Druga połowa już jednak należała do Błoni. Trzy minuty w końcówce meczu przesądziły o losach spotkania. W 75 minucie Mariusz Dziwirski podał do Gersztyna, który wrzucił wprost na głowę Jacka Nogi który dopełnił formalności i strzelił swoją pierwszą bramkę w sezonie. W 78 minucie Barwiczanie objęli już prowadzenie. Igor Walczak dograł dobrą prostopadłą piłkę do Wojciecha Gersztyna który będąc sam na sam strzałem z pierwszej piłki pokonał Mirosława Herona. Do końca meczu utrzymał się wynik 3-2 dla Błoni.

Także tym zwycięstwem potwierdzili utrzymanie w V lidze Koszalińskiej piłkarze Ireneusza Polewskiego. Z pewnością największym bohaterem naszego zespołu w tym meczu był Wojciech Gersztyn który strzelił bramkę oraz zaliczył dwie asysty.

W następną sobotę zespół Błoni rozegra ostatni mecz w sezonie 2015/16. Na wyjeździe naszym rywalem będzie Bałtyk II Koszalin.


W rozwinięciu newsa : przebieg meczu oraz składy Hubertusa i Błoni.

Domowa porażka z Polanowem.
darmowy hosting obrazków---

XXVIII kolejka V ligi 2015/16
MGLKS Błonie Barwice - MKP Gryf Polanów
Stadion Miejski w Barwicach
03.06.2016r
sędzia główny - Jacek Leske


Błonie Barwice - Gryf Polanów 1-3 (M.Telążka 63'- ??)


Przegraną 1-3 zakończył się sobotni mecz w Barwicach gdzie Błonie podejmowały Gryf Polanów. Była to już kolejna porażka w rundzie wiosennej i tą rundę należy już traktować jako rundę słabą. Zdecydowanie lepiej Barwiczanie spisywali się w meczach jesiennych.

Spotkanie tak naprawdę rozstrzygnięte było już w pierwszej połowie gdzie zespół Gryfa strzelił trzy bramki. Jak to bywało w meczach poprzednich nasi piłkarze mieli dogodne sytuacje ale po raz kolejny zawodziła skuteczność. Natomiast rywale przeprowadzali pół akcje po których strzelali bramki. W drugiej połowie Polanów uspokoił grę broniąc wynik. W 63 minucie bramkę strzelił Maciej Telążka. I mimo kolejnych ataków Błoni po za jedną bramką nic nie chciało już wpaść.

Mecze na Stadionie Miejskim w Barwicach były dla nas w pierwszej rundzie bardzo udane, ale niestety na wiosnę już tak nie jest. Z pewnością szkoda tego meczu bo był on ostatnim już w sezonie 2015/16. Przed Barwiczanami czekają już dwa mecze wyjazdowe.

W następną sobotę Błonie zagrają na wyjeździe z Hubertusem Biały Bór.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni
Kolejna porażka w sezonie.
---darmowy hosting obrazków
XXV kolejka V ligi 2015/16
MGLKS Korona Człopa - MGLKS Błonie Barwice
Stadion w Człopie
28.05.2016r 17:00
sędzia główny - Jacek Leske


Dwunastą porażkę w sezonie 2015/16 zanotowali piłkarze Błoni po sobotnim starciu na wyjeździe z Koroną Człopa. Nasi zawodnicy w Człopie przegrali z gospodarzami 4-1. Choć mecz do najgorszych nie należał to jednak mamy mało powodów ku radości po tym spotkaniu. Miejscowi byli lepsi od naszych piłkarzy i nic temu nie zaprzeczy. Gra Barwiczan wciąż nie wygląda najlepiej, a gołym okiem widać brak typowego strzelca który wziął by na siebie odpowiedzialność strzelania goli. Brak treningów z meczu na mecz widać coraz bardziej, ale nic z tym nie poradzimy..

Od pierwszych minut lepiej w mecz weszli zawodnicy Korony Człopa. Już w 4 minucie dobrą okazję miał Patryk Rybicki, ale jego uderzenie w sytuacji sam na sam obronił Mateusz Kowalczuk. W 12 minucie z kolei po raz pierwszy groźniej zaatakowali Barwiczanie. Sysko dograł do Gersztyna, a ten z boku pola karnego uderzył na bramkę i piłka trafiła w poprzeczkę. Szkoda, bo bramka strzelona przez Błonie mogła by dodać nam skrzydeł. W 15 minucie z kolei szczęście miał nasz zespół, bo zawodnik Korony uderzył w słupek. W kolejnej sytuacji 100 % okazje marnują Błonie nie strzelając bramki w sytuacji sam na sam. W 30 minucie znów dobrą sytuację nie wykorzystują Barwiczanie. Dobre długie podanie Krystiana Podgórskiego trafiło pod nogi Igora Walczaka, który walcząc z obrońcą uderzył na bramkę i instynktownie to uderzenie obronił Mariusz Koperek. W 32 minucie gospodarze wychodzą na prowadzenie. W środku pola wyraźnie faulowany był nasz zawodnik, jednak sędzia puszcza grę po czym Patryk Rybicki z okolic pola karnego uderzył technicznie na bramkę i ta wpadła do siatki, 1-0. W 43 minucie Bartosz Pisała dośrodkował na głowę Jana Turowskiego i obrońca Korony minimalnie pomylił się strzelając głową. Do przerwy prowadzą miejscowi.

Bez zmian rozpoczynają drugą połowę Błonie. W 47 minucie Dziwirski dośrodkowuje z rzutu rożnego a Walczak uderzając z głowy uderza obok słupka. Chwilę później dwie sytuację pod rząd miał Pisała. Ale najpierw mocną bombę świetnie wybił Kowalczuk, a następnie kolejny strzał napastnika Korony wylądował obok słupka. W 50 minucie znów Igor Walczak uderza, ale po raz kolejny dobra interwencja bramkarza. Gdy wydawało się że Błonie mają szansę wyrównać to jednak obudzili się gospodarze którzy po pięknym uderzeniu w okienko Patryka Rybickiego wyszli na dwubramkowe prowadzenie, 2-0. W 55 minucie kolejne zagrożenie stworzył Bartosz Pisała i znów jego strzał dobrze obronił Kowalczuk. W transie byli zawodnicy z Człopy. W 57 minucie mieliśmy już 3-0. Wrzutka z rzutu rożnego i kapitalnym wolejem popisał się Maciej Sawczyszyn który pięknym strzałem pod poprzeczkę pokonał naszego bramkarza. W 65 minucie Wojciech Gersztyn z głębi pola karnego dośrodkowuje wprost na głowę Igora Walczaka który strzela kontaktowego gola dla Błoni, 3-1. Uczynił swego w 77 minucie Bartosz Pisała który w końcu strzelił bramkę po kilku wcześniejszych próbach. Ofensywny gracz z Człopy ładnie z okolic pola karnego uderzył pod poprzeczkę pokonując Kowalczuka, 4-1. Zespół Błoni pogodzony był już z porażką, Korona próbowała jeszcze coś strzelić ale jednak mecz zakończył się wynikiem 4-1 dla gospodarzy.

Do końca sezonu zostają nam trzy spotkania. Celem było utrzymanie i tego już raczej nikt nam nie odbierze. Jednak trzeba jak najszybciej myśleć już o następnym sezonie i przede wszystkim o wzmocnieniach jeśli chcemy coś w przyszłym sezonie ugrać na tym poziomie rozgrywkowym.

W następną sobotę zespół Błoni na własnym boisku podejmie Gryf Polanów, walczący o awans do 4 ligi.


W rozwinięciu newsa : składy obydwu drużyn oraz przebieg meczu.
Sława drugi raz lepsza w tym sezonie.
darmowy hosting obrazków---

XXVI kolejka V ligi 2015/16
MGLKS Błonie Barwice - MKS Sława Sławno
Stadion Miejski w Barwicach
21.05.2016r
sędzia główny - ??


Błonie Barwice – Sława Sławno 1-2 (I.Walczak 67’ – P.Ścisło 85’, 87’)


Niestety nie udało się wywalczyć trzech punktów drużynie Błoni Barwice. W sobotnie ciepłe popołudnie na Stadionie Miejskim w Barwicach podopieczni Ireneusza Polewskiego ulegli Sławie Sławno 1-2. Choć zwycięstwo było blisko, to jednak zabrakło kilku minut aby dowieźć wygraną do końca. W ostatnich minutach meczu przyjezdni za sprawą Piotra Ścisło strzelili dwie bramki które zadecydowały iż 3 punkty wyjechały do Sławna. Poziom meczu mógł zgromadzonym się kibicom podobać. Jak na 5 ligę obserwowaliśmy naprawdę szybki futbol oraz kilka bardzo ciekawych akcji obydwu drużyn. W ostatnich minutach spotkania brakowało trochę już sił naszemu zespołowi i skutecznie wykorzystała to Sława strzelając dwie bramki. Mimo wszystko z gry zespołu zadowolony był trener Błoni Ireneusz Polewski.

Mecz Błonie rozpoczynają prawie że w najsilniejszym składzie. Zabrakło jedynie Łukasza Mikołajczyka. Od początku meczu mieliśmy wyrównane spotkanie. W 10 minucie po raz pierwszy widzieliśmy jakąś groźniejszą okazję pod bramką. Sława przeprowadziła szybką akcję która zakończyła się strzałem z pierwszej piłki obok bramki. Z kolei w 18 minucie po raz pierwszy pod bramką Sławy pokazali się Barwiczanie. Dziwirski dograł do Gersztyna który z pierwszej piłki wypuścił Mateusza Stępnia którego sytuacje sam na sam obronił bramkarz. W 30 minucie niezła kontra Błoni, wypuszczony zostaje Wojciech Gersztyn który kiwa obrońcę, przekłada bramkarza i z dużego kąta trafia jedynie w boczną siatkę. W 34 minucie obok słupka uderza Sława. Fatalnie w 35 minucie myli się napastnik Sławy Piotr Ścisło. Mając już praktycznie pustą bramkę uderza obok słupka. Przed końcem pierwszej połowy mieliśmy jeszcze strzał z pierwszej piłki pomocnika ze Sławna nad poprzeczką.

W takim samym składzie Barwiczanie rozpoczynają drugą połowę. Od początku drugiej połowy optyczną przewagę posiadali przyjezdni. W 52 minucie piłkę z przed linii bramkowej wybija Krzysztof Sysko. W 53 minucie świetnie Igor Walczak dogrywa do Wojtka Gersztyna który jednak źle uderzył na bramkę. Dużo działo się na boisku w tym okresie spotkania. Bo już w kolejnej akcji zespół Grzegorza Lewandowskiego strzelił gola, ale na szczęście Błoni był spalony. W 65 minucie refleksem popisuje się Mateusz Kowalczuk zatrzymując akcję rywali. W 67 minucie faulowany w polu karnym przez bramkarza był Wojciech Gersztyn i sędzia główny zagwizdał jedenastkę. Do piłki podszedł Igor Walczak, jego strzał wybronił bramkarz ale wybicie było pod nogi Igora który już pewnym strzałem pod poprzeczkę wyprowadził Błonie na prowadzenie, 1-0. Już w kolejnej akcji mogliśmy strzelić drugiego gola jednak Gersztyn w dobrej sytuacji uderzył obok słupka. W 75 minucie bliski strzelenia pięknej bramki był Krystian Podgórski. Z połowy boiska z rzutu wolnego Krystian uderzył na bramkę i z wielkimi problemami na rzut rożny piłkę wybił bramkarz ze Sławna. W 85 minucie dyskusyjny rzut karny odgwizdał sędzia główny dla zespołu Sławy. Bramkę strzelił Piotr Ścisło a Mateuszowi Kowalczukowi niewiele brakło do wybronienia jedenastki. Niestety w 87 minucie było już 1-2. Piłkę otrzymał Ścisło który indywidualnie poradził sobie z obrońcami Błoni i strzałem jeszcze po rykoszecie dał swojemu zespołowi 3 punkty. Jeszcze w 89 minucie z rzutu wolnego próbował Bernaciak ale to uderzenie nie stanowiło problemów dla bramkarza. Po czterech minutach doliczonych wynik się już nie zmienił i Sława wygrała to spotkanie.

Mówi się trudno, niestety. Mimo dobrej gry nasz zespół w sobotnim starciu został pokonany. Świetne spotkanie rozegrał Igor Walczak którego chciałbym najbardziej wyróżnić. Kto wie czy gdyby Igor został do końca meczu wynik nie byłby na naszą korzyść. Nazwisko Igora mówi doskonale o nim, bo jego waleczność obserwowaliśmy w każdej części boiska. Z pewnością chcielibyśmy aby Igor grał w większości meczów. Również udany po kontuzji powrót zaliczył Krzysztof Sysko. Z tym zawodnikiem o wiele lepiej wygląda gra naszego zespołu.

Za tydzień zespół Błoni zagra na wyjeździe z Koroną Człopa.

W rozwinięciu newsa : przebieg meczu oraz składy Błoni i Sławy.
XXV kolejka V ligi 2015/16
---darmowy hosting obrazków

XXV kolejka V ligi 2015/16
KS Victoria Sianów - MGLKS Błonie Barwice
Stadion Gminny w Sianowie
14.05.2016r 17:00
sędzia główny - ??


Victoria Sianów – Błonie Barwice 2-2 ( ?? – W.Gersztyn 8’, 39’)


Jeden punkt przywieźli do Barwic piłkarze Błoni w sobotnim meczu wyjazdowym z Victorią Sianów. Mimo że nasz zespół był zespołem dominującym w tym meczu to jednak kompletu punktu nie dało się zabrać do domu. Dwukrotnie w meczu Barwiczanie obejmowali prowadzenie i niestety dwukrotnie gospodarze doprowadzali do wyrównania. Sytuacji których nie wykorzystała nasza drużyna było mnóstwo i jeśli się nie wykorzystuje takich sytuacji jakich my mieliśmy to niestety mecz ciężko jest wygrać. Natomiast Victoria stworzyła sobie 2-3 okazje z czego właśnie dwie potrafiła wykorzystać. Cieszy fakt że w końcu przełamał się nasz napastnik czyli Wojciech Gersztyn ale mówiąc szczerze mogli byśmy być zadowoleni gdyby Wojtek ustrzelił 4 bramki w tym spotkaniu bo okazji mu nie brakowało.

Mecz w Sianowie podopieczni Ireneusza Polewskiego rozpoczęli bez trzech podstawowych graczy. Zabrakło Krefta, Syski i Walczaka. Już w 8 minucie nasi zawodnicy wyszli na prowadzenie. Ładną akcję przeprowadzili Barwiczanie, Mateusz Stępień indywidualnie dograł do Wojciecha Gersztyna który musiał już wpakować piłkę do siatki. Kilkanaście minut później ekipa z Sianowa mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dała szans dla Mateusza Kowalczuka i mecz zaczął się od nowa. Jednak znów poderwali się zawodnicy Błoni którzy po raz kolejny za sprawą Gersztyna objęli prowadzenie. W pierwszej połowie dogodnych sytuacji nie wykorzystali m.in. Marek Bernaciak, Mariusz Dziwirski czy nawet jeszcze strzelec dwóch goli Wojtek Gersztyn.

W drugiej połowie również Błonie bardziej zagrażały gospodarzom. Świetnym strzałem z 25 metrów popisał się Łukasz Drab ale niestety piłka zatrzymała się na poprzeczce. Kolejne okazje mieli również Gersztyn czy Stępień. Wielce naszych piłkarzy irytował sędzia liniowy który notorycznie podnosił chorągiewkę zastosowując spalonego którego tak naprawdę nie było. Mniej okazji mieli miejscowi ale byli bardziej skuteczni i w okolicach 70 minuty po rozegranej akcji doprowadzili do kolejnego remisu. Jak się później okazało takim już wynikiem zakończył się sobotni mecz.

Drużyna Błoni była lepsza w tym meczu jednak nie przełożyło się to na wynik końcowy. Po serii porażek na wyjeździe notujemy teraz remis. Zadowolony z gry swoich zawodników był trener Błoni Ireneusz Polewski. Jeśli bylibyśmy bardziej skuteczni to wynik meczu powinien się zakończyć z 5-6 strzelonymi golami przez zawodników z Barwic. Jednak tak się nie stało i przed nami czekają już kolejne spotkania.

A za tydzień Barwiczanie podejmą na własnym boisku Sławę Sławno.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni .
Walkower z Wybrzeżem Biesiekierz.
darmowy hosting obrazków---
XXIV kolejka V ligi 2015/16
MGLKS Błonie Barwice - SKS Wybrzeże Biesiekierz
Stadion Miejski w Barwicach
07.05.2016r
sędzia główny - ??


Błonie Barwice - Wybrzeże Biesiekierz 3-0 WALKOWER


Zespół Wybrzeża Biesiekierz nie dotarł na mecz do Barwic z tego też powodu nasz zespół zdobywa 3 punkty bez rozegranego meczu.


Zatem teraz przed piłkarzami Błoni Barwice czeka wyjazd do Sianowa, gdzie zmierzymy się z miejscową Victorią.

Kolejny pogrom na wyjeździe.
---darmowy hosting obrazków

XXIII kolejka V ligi 2015/16
KS Arkadia Malechowo - MGLKS Błonie Barwice
Stadion w Malechowie
01.05.2016r 14:30
sędzia główny - Karol Lewkowicz


Arkadia Malechowo – Błonie Barwice 5-0 (P.Sydoruk 10’, 13’, P.Komorowski 53’, M.Adamowicz 65’, D.Zawolik 75’)


Mało kto chyba liczył że naszym zawodnikom uda się sprawić niespodziankę mierząc się z liderem w tabeli Arkadią Malechowo. Ci którzy myśleli że niestety przegramy to mieli racje. Podopieczni Ireneusza Polewskiego we wtorek 3 maja doznali porażki 5-0 z ekipą z Malechowa. Żadne usprawiedliwienia brakiem 4 podstawowych zawodników czy tym podobne nie zmienią już wyniku końcowego spotkania. Trzeba przyznać że zespół Arkadii był o wiele lepszy od naszej drużyny. Dostrzec można było iż lider V ligi trenuje solidnie w przeciwieństwie do naszej drużyny w której trenuje maksymalnie połowa drużyny. Gospodarze byli szybsi, widać było całkiem niezłą grę na tym poziomie i przede wszystkim widać było że chcę im się walczyć o kolejny 3 punkty przybliżające zespół Arkadii do IV ligi. W pierwszej połowie po stracie dwóch bramek nasz zespół próbował składać jakieś akcję podbramkowe, jednak jak to bywa w tym już sezonie brakowało wykończenia. W drugiej kompletnie bez pomysłu byli już natomiast Barwiczanie co nie pozwoliło chociażby na gola honorowego. Była to kolejna wysoka porażka na wyjeździe. Punktów musimy szukać w kolejnych spotkaniach, bo z meczu na mecz sytuacja w tabeli robi się coraz mniej ciekawa.

Mecz z liderem Błonie rozpoczynają m.in. bez Syski, Nogi, Gersztyna i Podgórskiego. Co ciekawe pierwszą groźniejszą sytuację na boisku stworzyli nasi zawodnicy. Przypadkowo piłka trafiła pod nogi Igora Walczaka, który walcząc z obrońcą przelobował bramkarza ale piłka poleciała obok słupka. W 10 minucie gospodarze wykonali pierwszą składną akcję którą zamienili na bramkę. Łatwo ograny przez Przemysława Sydoruka został Łukasz Zając i skrzydłowy Arkadii pięknym strzałem w okienku rozpoczął strzelanie dla Malechowian, 1-0. W 13 minucie Sydoruk ponownie strzelił bramkę. W środku pola piłkę stracił Bernaciak, wykorzystali to miejscowi którzy dograli w pole karne a tam już Sydoruk dopełnił formalności strzałem do pustej bramki. W 21 minucie za pola karnego podkręconym strzałem uderza Łukasz Drab i piłka przeleciała obok słupka. W 27 minucie doświadczony kapitan Arkadii Daniel Sorbian uderza za pola karnego i pewnie broni Mateusz Kowalczuk. W 32 minucie z rzutu wolnego dośrodkowuje Walczak, z głowy próbuje Kreft ale zbyt czysto nasz obrońca nie trafił piłki. Do końca pierwszej połowy nic groźnego pod bramkami się nie wydarzyło.

Takim samym składem rozpoczynamy drugą połowę. Z nadziejami na strzelenie pierwszej bramki w drugiej odsłonie wyszli zawodnicy Błoni. Niestety, pierwsi znów gola strzelili Malechowianie którzy podwyższyli na 3-0. Długie zagranie środkowego pomocnika Arkadii do napastnika, Mariusz Kreft nie przeciął tego podania na czym skorzystał Przemysław Komorowski wykorzystując sytuację sam na sam. W 65 minucie spokój i opanowanie po raz kolejny pokazali piłkarze Arkadii którzy rozklepali naszą obronę i za sprawą Michała Adamowicza strzelili kolejnego gola, 4-0. Wynik spotkania w 75 minucie ustalił Damian Zawolik który pewnie ograł stoperów Błoni, 5-0. W ostatniej akcji meczu próbował uderzać Kreft ale jego uderzenie obronił Kalkowski. Spotkanie kończy się zwycięstwem gospodarzy pięcioma bramkami.

Nie był to dobry mecz w wykonaniu naszych piłkarzy. Jednak mała frekwencja na treningach związana z wiadomych przyczyn (praca, szkoła itp.) oraz dosyć wąska kadra coraz bardziej uczulają się na wyniki Błoni w tej rundzie. Ciężko w takich meczach chwalić kogoś za występ, jednak mi dziś podobała się gra w środku pola Łukasza Draba oraz Mateusza Stępnia.

Już w sobotę przed Barwiczanami czeka bardzo ważny mecz. Na własnym boisku podejmiemy ostatni w tabeli Wybrzeże Biesiekierz. W tym meczu koniecznie musimy zdobyć 3 punkty…

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu.

"Tylko" remis z Orłem Wałcz.
darmowy hosting obrazków---darmowy hosting obrazków

XXII kolejka V ligi 2015/16
MGLKS Błonie Barwice - KS Orzeł Wałcz
Stadion Miejski w Barwicach
30.04.2016r 17:00
sędzia główny - Tomasz Simlat


Błonie Barwice – Orzeł Wałcz 1-1 (M.Bernaciak 40’ – T.Syroka 58’)


Tylko remisem zakończył się sobotni mecz Błoni w którym mierzyliśmy się na własnym boisku z Orłem Wałcz. Po 90 minutach widniał wynik 1-1. Po meczu pozostaje spory niedosyt. Niestety przy wyniku 1-1 rzutu karnego nie wykorzystał Mariusz Kreft i to głownie zadecydowało o takim wyniku jakim zakończył się mecz. W całym meczu to głównie gra toczyła się pod dyktando naszej ekipy, jednak zawodziła kiepska skuteczności. Wciąż nie może się przełamać para napastników Gersztyn-Walczak. O wiele mniej okazji tworzyli przyjezdni ale też i oni mogli przechylić szale zwycięstwa na swoją korzyść gdy utrzymywał się wynik 1-1.

Zespół Błoni mecz rozpoczyna m.in. bez kontuzjowanego Krzysztofa Sysko oraz chorego Jacka Nogi. Zarówno w pierwszej jak i drugiej połowie byliśmy świadkami tylko jednego gola. Zagrożenia w pierwszej części tworzyli głównie biało – zieloni. Dwa razy w słupek strzelał Wojciech Gersztyn. Z dogodnej sytuacji z pola karnego gola natomiast nie strzelił Igor Walczak. Swoją szansę również miał Krystian Podgórski jednak mając blisko przed sobą bramkę postanowił dograć do kolegi z zespołu. W 40 minucie w końcu podopiecznym Irka Polewskiego udało wyjść się na prowadzenie. Wojciech Gersztyn dograł do Marka Bernaciaka a ten pewnie strzelił bramkę. Do przerwy nasi gracze prowadzili 1-0.

Bez zmian w składzie drugą połowę rozpoczęli piłkarze Błoni. W 58 minucie jak się na koniec meczu okazało mieliśmy drugiego i zarazem ostatniego gola w meczu. Około z 16 metra do bramki rzut wolny miała drużyna Orła. Niezbyt mocny strzał przed siebie „wypluł” Mateusz Kowalczuk i po małym błędzie naszego bramkarza Tomasz Syroka doprowadził do wyrównania. Za wszelką cenę Barwiczanie starali się strzelić drugą bramkę. Ale znów okazji nie wykorzystał Wojciech Gersztyn oraz m.in. Łukasz Mikołajczyk. 80 minuta mogła być kluczowa dla naszego zespołu w całym meczu. Faulowany w polu karnym był Gersztyn i Barwiczanie miały jedenastkę. Niestety słabo uderzył Mariusz Kreft i Kamil Lisowski broniąc to uderzenie został bohaterem Wałcza. W końcówce meczu okazję mieli przyjezdni. Po wybiciu piłki przez Kowalczuka, z połowy uderzał gracz Orła i z przed linii bramkowej Kreft uratował swój zespół wybijając przytomnie futbolówkę.

Także kompletu punktów w tym spotkaniu naszej drużynie dziś nie udało się zdobyć. Z pewnością możemy żałować bo już chyba na dobre zakotwiczymy w środku tabeli.
Kolejna okazja do zdobycia punktów już w najbliższy wtorek. Podopieczni Ireneusza Polewskiego wybiorą się do Malechowa aby tam zagrać z obecnym liderem w tabeli, czyli z drużyną Arkadii. Tam o punkty będzie bardzo bardzo ciężko…

Spotkanie w Malechowie rozpocznie się o godzinie 14:30, we wtorek 3 maja.

W rozwinięciu newsa : składy obydwu drużyn oraz przebieg meczu.

Sześć bramek straconych w Bobolicach.
---darmowy hosting obrazków

XXI kolejka V ligi 2015/16
MGLKS Mechanik Bobolice - MGLKS Błonie Barwice
Stadion Miejski w Bobolicach
23.04.2016r 17:00
sędzia główny - Wiktor Wątroba


Mechanik Bobolice – Błonie Barwice 6-1 (J.Karpiński 31’, 49’, D.Balcer 34’, M.Krysztofarski 70’, bramka samobójcza 76’, A.Bielecki 93’ – P.Olczyk 67’)

Wysoką porażką aż 6-1 zakończył się sobotni mecz piłkarzy Błoni Barwice w Bobolicach. Nie obwijając w bawełnę zespół Mechanika był we wszystkich aspektach piłkarskich lepszy od naszej drużyny. Miejscowi grali lepszą piłkę, wykorzystywali sytuację które sobie sami stwarzali oraz sytuacje które darowali im Barwiczanie. Ofensywni piłkarze Mechanika prezentowali bardzo dobrą formę w ataku, stąd też trudne zadanie mieli obrońcy Błoni. Zawodnicy Ireneusza Polewskiego wyraźnie w sobotnim starciu byli mało skoncentrowani. Z pewnością można napisać o braku trzech podstawowych zawodników w naszej drużynie. Absencja Walczaka, Syski oraz Mikołajczyka mogła być odczuwalna w pierwszej jedenastce. Wciąż przełamać nie może się najlepszy napastnik Błoni, Wojciech Gersztyn który na wiosnę jeszcze gola nie zdobył.

Błonie mecz rozpoczynają w składzie m.in. z Patryk Olczykiem na ataku. W 7 minucie zawodnicy Mechanika stworzyli sobie pierwszą okazję w meczu. Świetnie indywidualnie Krzysztof Jabłoński przeszedł trzech zawodników Błoni, po czym będąc sam na sam przegrał pojedynek z Mateuszem Kowalczukiem. W następnej akcji meczu Marek Bernaciak za pola karnego uderzył z rzutu wolnego ale Wojciech Szymecki nie dał się pokonać. Kolejną groźną okazję mieliśmy w 27 minucie i była to 100 % okazja naszego zespołu. Świetnie górą podaje Bernaciak, piłkę za obrońcą złapał Wojciech Gersztyn i będąc sam na sam z bramkarzem nie umieścił piłki w siatce. Stare piłkarskie porzekadło zwie że niewykorzystane sytuację się mszczą. W 31 minucie potwierdzili to miejscowi. Jakub Karpiński ograł Maćka Telążkę po czym uderzył mocno pod poprzeczkę pokonując Kowalczuka, 1-0. Trzy minuty później było już 2-0. Dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiło wprost na głowę Dominika Balcera który strzelił drugiego gola dla Bobolic w tym meczu. Do przerwy już ciekawych sytuacji nie obserwowaliśmy.

Takim samym składem drugą połowę rozpoczynają podopieczni Ireneusza Polewskiego. W 48 minucie w polu karnym fauluje Mariusz Kreft i jedenastkę mają gospodarze. Pewnie rzut karny wykonuje Jakub Karpiński, 3-0. W 55 minucie szybka kontra Mechanika i świetną interwencją popisał się Mateusz Kowalczuk broniąc akcję sam na sam. W 57 minucie wymiana piłki Mariusza Dziwirskiego z Wojtkiem Gersztynem i Wojciech próbował oddać strzał ale obrońca z Bobolic skutecznie mu przeszkodził. W 61 minucie celnie i mocno za pola karnego uderzył Marek Bernaciak i z dużym problemem na rzut rożny piłkę wybija Szymecki. W 67 minucie jedynego gola w meczu strzelają nasi piłkarze. Kolejna wymiana piłki przez Dziwirskiego i Gersztyna, następnie Mariusz dogrywa w pole karne do Patryka Olczyka a ten w wielkim spokoju technicznym strzałem pokonuje bramkarza, 3-1. Gdy wydawało się że zespół Błoni powalczy o kolejne bramki to niestety w 70 minucie było już praktycznie po meczu. Barwiczanie stracili piłki w ataku pozycyjnym, szybką kontrę wykonali miejscowi, żaden z obrońców nie potrafił przerwać akcji i Marcin Krysztofarski pewnie pokonał bramkarza Błoni, 4-1. W 76 minucie bramkę samobójczą z głowy strzelił obrońca Błoni, Krystian Podgórski. W ostatniej akcji meczu Adrian Bielecki ustalił wynik spotkania na 6-1 pokonując Mateusza Kowalczuka.

Niestety, ale zasłużenie 3 punkty zostały w Bobolicach. Nasi piłkarze z kolei punktów muszą szukać w kolejnych spotkaniach. Ciężko podczas takiego spotkania pochwalić jakiegoś zawodnika z naszej drużyny. Z pewnością małego plusa można postawić przy Patryku Olczyka który strzelił dziś 5 gola w sezonie i nie brakowało u niego chęci do gry i walki.

Szansę na rehabilitacje po wysokiej porażce w Bobolicach zawodnicy Błoni będą mieli w następną sobotę w Barwicach, gdzie podejmiemy Orła Wałcz.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu.
Sokół pokonany !
darmowy hosting obrazków---

XIX kolejka V ligi 2015/16
MGLKS Błonie Barwice - MKS Sokół Karlino
Stadion Miejski w Barwicach
09.04.2016r 16:00
sędzia główny - ?


Błonie Barwice – Sokół Karlino 2-1 (Ł.Drab 52’, P.Olczyk 72’ – A.Rutkowski 37’)


Drugi mecz w rundzie wiosennej w 2016 roku na Stadionie Miejskim w Barwicach zakończył się drugim zwycięstwem podopiecznych Ireneusza Polewskiego. W dość zimne sobotnie popołudnie piłkarze Błoni Barwice podejmowali trzeci w tabeli, Sokół Karlino. Po dość ciekawym spotkaniu, obfitującym interesującymi sytuacjami lepsi po 90 minutach okazali się nasi zawodnicy którzy pokonali rywali 2-1. Mimo że Barwiczanie rozegrali przeciętne spotkanie to z pewnością 3 punkty wywalczone w tym meczu cieszą. W pierwszej połowie przewagę mieli przyjezdni którzy potwierdzili to zdobyciem bramki. W przerwie trener Polewski umiejętnie porozmawiał ze swoimi piłkarzami i jego rozmowy były trafne. W drugiej połowie Błonie zagrały przede wszystkim skutecznie i zasłużenie nasi zawodnicy strzelili dwie bramki, a mogli nawet więcej. Swoje okazje również mieli goście, ale dobrze broniący Mateusz Kowalczuk oraz para stoperów Noga-Kreft na zbyt dużo nie pozwalali rywalom.

Mecz z Sokołem Błonie rozpoczynają bez Walczaka, Mikołajczyka oraz Giżyckiego. W 10 minucie po raz pierwszy próbowali zaatakować Błoni. Wojciech Gersztyn przechodzi obrońcę Sokoła po czym chciał dograć do kolegi z zespołu lecz bramkarz był szybszy i złapał piłkę po jego zagraniu. Już w następnej akcji popisał się Mateusz Kowalczuk który obronił mocny strzał za pola karnego. W 28 minucie piłkę stracił Maciej Telążka, zawodnik Sokoła biegł w kierunku pola karnego ale na szczęście Telążka naprawił swój błąd i zdołał wybić piłkę spod nóg zawodnikowi z Karlina. W 33 minucie kapitalną interwencją popisał się Kowalczuk broniąc sytuację sam na sam. W 34 minucie Barwiczanie powinni wyjść na prowadzenie. Świetnie indywidualnie Gersztyn mija dwóch obrońców, po czym dograł do Mariusza Dziwirskiego a ten uderzył obok w słupka w sytuacji 100 %. Nie wykorzystane sytuacje się mszczą i w 37 minucie mieliśmy tego potwierdzenie. Kontra przyjezdnych, świetna szybka wymiana podań przez zawodników Sokoła i Adrian Rutkowski precyzyjnym strzałem z okolic pola karnego przy słupku pokonał Kowalczuka, 0-1.Przed przerwą próbowali wyrównać nasi zawodnicy. Dziwirski zagrał do Bernaciaka, ten dograł z pierwszej piłki do Gersztyna i Wojtek mając dobrą sytuację strzelił wprost w bramkarza. Do przerwy lepsi o jedną bramkę byli zawodnicy z Karlina.

W takim samym składzie drugą połowę rozpoczęli Błonie. Od początku drugiej części naszym zawodnikom zależało na jak najszybszym doprowadzeniu do remisu. Udało się to już w 52 minucie. Piłkę otrzymał Mariusz Dziwirski, dograł on do Łukasza Draba który technicznym mierzonym strzałem po długim słupku pokonał bramkarza Sokoła, 1-1. W 56 minucie nad bramką naszego bramkarza strzelali przyjezdni. W 69 minucie drugą poważną stratę w meczu zaliczył Telążka. Goście oddali mocny strzał który na szczęście trafił w boczną siatkę. W 72 minucie Błonie wychodzą na prowadzenie. Świetna kontra naszych piłkarzy, Wojciech Gersztyn dogrywa do Patryka Olczyka a ten spokojnie uderzając nad bramkarzem zdobył bramkę, 2-1. Jak się później okazało była to bramka na wagę trzech punktów. W 80 minucie sytuację sam na sam marnuje Mariusz Dziwirski. W 82 minucie Olczyk efektownie kiwa obrońcę w polu karnym, dogrywa do Gersztyna który uderzając po ziemi daje szansę obronić to uderzenie bramkarzowi. W końcówce meczu kilka groźnych ataków przeprowadzili piłkarze z Karlina. Błonie mądrze i skutecznie się broniły i to pozwoliło na zdobycie 3 punktów.

Także Barwiczanie zdobyli 3 punkty na swoim terenie. Pokazuje to że własne boisko sprzyja naszym piłkarzom. Poprawić trochę skuteczność na wyjeździe i naprawdę pierwsza czwórka nawet nie będzie nam straszna. Duże pochwały za dzisiejszy mecz należą się przede wszystkim parze stoperów. Zarówno Jacek Noga jak i Mariusz Kreft rozegrali świetne spotkanie. Kilka razy para stoperów przerywała groźne ataki rywali. Dzięki ich pewnej grze spokojniej mógł bronić Mateusz Kowalczuk. Oczywiście gratulację należą się całemu zespołowi za wkład w ten mecz. Nie był to łatwy rywal, co miejsce w tabeli o tym mówi. Po raz kolejny dżokerem Błoni został Patryk Olczyk który wchodząc na plac gry w drugiej połowie zapewnił Błoniom 3 punkty. Trenerski nos miał Ireneusz Polewski wstawiając Patryka w 55 minucie na boisku.

W następny weekend Barwiczanie mają pauzę. Dopiero 23 kwietnia rozegrają kolejny mecz gdzie na wyjeździe zagramy z Mechanikiem Bobolice.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu…

Strona 1 z 60 1 2 3 4 > >>
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
<...Fanpage...>
Oficjalny fanpage zespołu MGLKS Błonie Barwice kliknij
Sponsorzy













529674 Unikalnych wizyt

Powered by v6.01.6 © 2003-2005 | Original DAJ Green Theme by: Dustin Baccetti : Ported for PHP-Fusion by:

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie