Strona klubu Błonie Barwice
 
  Strona Główna Kadra Tabela Terminarz Statystyki Ligowe Galeria Puchar KOZPNKwiecień 26 2017 11:42:38 
 
Nawigacja
Strona Główna
------Seniorzy------
Kadra
Tabela
Terminarz
Statystyki Ligowe
Galeria
Puchar KOZPN
------Pozostałe------
Informacje
Historia
Stadion
Sondy
Wywiady
Śpiewnik
Filmiki
------Archiwum------
Sezon 14/15
Sezon 12/13
Sezon 11/12
Sezon 10/11
Sezon 09/10
Sezon 08/09
Sezon 07/08

Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 181
Najnowszy Użytkownik: Stupak
Ostatni mecz
Saturn Mielno-Błonie Barwice 3-9
Następny mecz
Błonie Barwice-Wieża Postomino 29.04.2017r 17:00
Licznik


Licznik na strony
Do meczu z Wieżą Postomino pozostało :
Saturn rozgromiony na własnym boisku przez Błonie.
---

XXI kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
KS Saturn Mielno - MGLKS Błonie Barwice
Stadion w Mielnie
22.04.2017r 16:00
sędzia główny - Wiktor Wątroba


Saturn Mielno - Błonie Barwice 3-9 (41', 42', 73' - W.Gersztyn 10', 11', 22', 50', Ł.Mikołajczyk 38', D.Woś 65', Ł.Zbroszczyk 68', 70', M.Bernaciak 76')


Drugie zwycięstwo na wyjeździe w sezonie 2016/17 zaliczyli w sobotnie popołudnie piłkarze Błoni Barwice. Tym samym przerwali niechlubną passę która trwała od 3 kolejki rundy jesiennej bez zwycięstwa w meczu wyjazdowym. I było to z pewnością zwycięstwo spektakularne. Piłkarze Pawła Drozdowskiego rozgromili na wyjeździe Saturn Mielno 9-3. Mecz był pokazem bardzo dobrej gry naszego zespołu. Wiele fajnych i ciekawych technicznych akcji tworzyli Barwiczanie i potwierdzeniem było tego aż 9 goli strzelonych. Mecz w Mielnie to była pełna dominacja zawodników Błoni, Saturn mimo że grał u siebie spisał się fatalnie. Zawodnicy Błoni z kolejki na kolejkę rozkręcają się coraz bardziej i napewno łapią pewność siebie przed najważniejszymi meczami w walce o utrzymanie.

W Barwickim zespole w sobotnim meczu z I składu zabrakło jedynie Daniela Buszowieckiego. Spotkanie w Mielnie kapitalnie rozpoczął zespół Błoni i zwieńczeniem tego był hatrick ustrzelony przez Wojciecha Gersztyna w zaledwie 12 minutach od 10 do 22 minuty. W 38 minucie tym razem asystę zaliczył Gersztyn dogrywając do Łukasza Mikołajczyka który podwyższył wynik meczu na 0-4. W końcówce pierwszej połowy przebudzili się gospodarze którzy w krótkim odstępie czasu potrafili strzelić dwa gole. Po 45 minutach zawodnicy Pawła Drozdowskiego prowadzą 4-2.

W takim samym składzie drugą połowę rozpoczynają Barwiczanie. Szybko swojego czwartego gola w meczu strzelił Wojciech Gersztyn. Był to piękny gol z okolic 40 metra, Wojtek posłał pięknego loba za plecami bramkarza. Kolejne bramki strzelali Dominik Woś który w końcu się przełamał i mamy nadzieje na kolejne bramki utalentowanego wychowanka, Łukasz Zbroszczyk który został przesunięty do pomocy i efektem tego były dwie strzelone bramki przez "Szczepana" oraz ostatniego gola w meczu strzelił Marek Bernaciak po podaniu Zbroszczyka. W międzyczasie jeszcze miejscowi strzelili trzeciego gola. Mecz zakończył się wygraną Błoni 9-3.

Także śmiało możemy powiedzieć że Barwicki walec przejechał po Mieleńskim boisku. Cieszymy się z tego bardzo, bo napewno złapał formę nasz zespół. W kolejnych kolejkach liczymy na potwierdzenie tej formy i kolejne zdobycze punktowe. Wielkie brawa należą się naszym piłkarzom za ten sobotni mecz.

W następną sobotę zawodnicy Błoni podejmą na własnym boisku Wieże Postomino.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu.
Zwycięstwo w Wielką Sobotę.
darmowy hosting obrazków---

XX kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
MGLKS Błonie Barwice - MKS Sława Sławno
Stadion Miejski w Barwicach
15.05.2016r 13:00
sędzia główny - Mariusz Rybicki


Błonie Barwice - Sława Sławno 3-1 (D.Buszowiecki 12', 65', M.Bernaciak 36' - 56')


Udany prezent na święta dla siebie jak i zarówno dla kibiców zrobili piłkarze Błoni Barwice którzy w Wielką Sobotę pokonali na własnym boisku Sławę Sławno 3-1. W ostatnich trzech ligowych meczach z drużyną ze Sławna trzy razy doznawaliśmy porażki. Dziś ta seria została przerwana po bardzo dobrym meczu i grze podopiecznych Pawła Drozdowskiego, który zbiera bardzo dobre recenzję za wkład jaki prowadzi Barwicki zespół. Efekty nowego trenera widać gołym okiem i jedynie możemy się cieszyć że nasza drużyna tak dobrze teraz gra. W sobotnim starciu obserwowaliśmy bardzo dobre akcje rozgrywane przez nasz zespół, kilka składnych szybki akcji napewno mogły się podobać. Natomiast sytuację w których strzeliliśmy bramki były nagradzane gromkimi brawami od kibiców bo napewno zasługiwały na to. Dzisiejsza wygrana ze Sławą była trzecim zwycięstwem w rundzie wiosennej na własnym stadionie.

Mecz Barwiczanie rozpoczynają w najmocniejszym możliwie składzie. Od początku spotkania nasz zespół chciał sobie dobrze ułożyć to spotkanie atakując groźnie bramkę przyjezdnych. Po raz pierwszy nam się to udało w 12 minucie za sprawą Daniela Buszowieckiego. Łukasz Drab zagrał niezłą prostopadłą piłkę do Buszowieckiego, który za pierwszym razem dał szansę obronić uderzenie bramkarzowi, natomiast przy dobitce nie zostawił już żadnych szans broniącemu ze Sławna i pewnym strzałem wyprowadził Błonie na prowadzenie. W 36 minucie Barwiczanie podwyższyli wynik spotkania. Marek Bernaciak otrzymał piłkę od Draba i wychowanek Błoni bardzo ładnym mocnym strzałem za pola karnego, strzelając po długim rogu pokonał bramkarza Sławy. W pierwszej połowie dogodne sytuacje mieli jeszcze m.in Daniel Buszowiecki po szybkim wznowieniu gry z rzutu wolnego, jego uderzenie wybronił bramkarz, Dominik Woś ładnie uderzył z pół woleja jednak znów bramkarz potrafił obronić to uderzenie. Kilka dobrych okazji mieli również goście ale dobrze dysponowanego Mateusza Kowalczuka nie potrafili pokonać. Bardzo dobre zawody rozgrywała również obrona.

Drugą połowę podopieczni Pawła Drozdowskiego rozpoczęli w takim samym składzie. Sława wyszła bojowa nastawiona na drugą część i widać było że zależy im na szybkim strzeleniu gola. W 56 minucie zawodnikom ze Sławna to się udało. Strzał z okolic pola karnego próbował sparować bramkarz Błoni jednak nie do końca go sięgnął i ostatecznie piłka znalazła się w siatce. W 61 minucie kapitalnie z ok. 25 metra z rzutu wolnego strzela Bernaciak i piłka zatrzymała się na nasze nieszczęście na poprzeczce. Gdyby Marek strzelił bramkę to z pewnością była by to bramka "stadiony świata". Barwiczanie uspokoili swoją grę w 65 minucie strzelając bramkę na 3-1. Była to z pewnością jedna z najładniejszych akcji naszych piłkarzy w rundzie wiosennej. Dużo zagrań z pierwszej piłki przeprowadzili Barwiczanie rozklepując obronę Sławy, ostatecznie Mateusz Stępień dograł do Wojciecha Gersztyna który wyłożył piłkę do Buszowieckiego który mając bramkarza przed sobą technicznym strzałem strzelił drugą swoją bramkę w meczu. Ponadto sytuację miał jeszcze Mariusz Kreft uderzając nad poprzeczką oraz Mateusz Stępień.

Także duże brawa należą się naszym piłkarzom za ten bardzo dobry sobotni mecz. Dużo walki na boisku zostawili Barwiczanie co jak widać się opłaciło. Po spotkaniu bardzo zadowolony był trener Paweł Drozdowski który chwalił swoich piłkarzy.

Za tydzień zespół Błoni zagra na wyjeździe z Saturnem Mielno.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz pomeczowy wywiad z kapitanem Błoni Mariusza Dziwirskiego.
Sokół lepszy w niedzielnym starciu.
---darmowy hosting obrazków

XIX kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
MKS Sokół Karlino - MGLKS Błonie Barwice
Stadion w Karlinie ul.Kościuszki 30
09.04.2017r 16:00
sędzia główny - Jacek Stasiak


Sokół Karlino - Błonie Barwice 2-0 (K.Tomczyk 10', A.Rutkowski 74')


Po efektownym zwycięstwie nad Spójnią Świdwin przyszła niestety druga porażka w rundzie wiosennej. Zespół Błoni uległ na wyjeździe Sokołowi Karlino 2-0. Jednak z pewnością ta porażka żadnego wstydu nie przynosi. Piłkarze Sokoła są wyraźnym liderem w tabeli i z pewnością możemy być pewni że jedynie nie liczne drużyny sprawią tylko sensację i nie przegrają z murowanym faworytem klasę wyżej. Niedzielne zwycięstwo jak najbardziej zasłużone dla gospodarzy ale mały mały niedosyt możemy z pewnością czuć. Podopieczni Pawła Drozdowskiego mieli swoją stuprocentowe sytuację do strzelenia bramek i odwrócenia losu spotkania. Niestety brakowało trochę zimnej krwi oraz przede wszystkim doświadczenia poniektórych młodych zawodników . Z gry swojego zespołu trener Paweł Drozdowski był zadowolony. Zespół Błoni potrafił przeprowadzić kilka naprawdę fajnych akcji grając z liderem w tabeli i sam doświadczony trener Sokoła Karlina Mirosław Skórka twierdził że drużyna Błoni powinna utrzymać się w V lidze.

Nasz zespół mecz rozpoczyna w optymalnym składzie. W 10 minucie kibice zgromadzeni na Stadionie w Karlinie ujrzeli pierwszego gola w meczu. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i wybiciu piłki przez Mateusza Kowalczuka przytomnie w polu karnym zachował się Krzysztof Tomczyk który dobił to uderzenie i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Zespół Błoni próbował co jakiś czas atakować bramkę miejscowych i jedną doskonałą sytuację miał po bardzo ładnej akcji Dominik Woś który jednak nie trafił już prawie do pustej bramki, uderzając obok słupka. Gospodarze swoje kolejne sytuację również mieli ale albo zawodziła skuteczność albo dobrze bronił Kowalczuk.

W drugiej połowie również mieliśmy tylko jednego gola. Jednak za nim do niego doszło obydwie ekipy miały po kilka dogodnych sytuacji do strzelenia bramek. W zespole Barwickim najlepsze okazje zmarnował Daniel Buszowiecki który mógł strzelić przynajmniej dwie bramki. Lidera tabeli stać było jeszcze na strzelenie jednej bramki. W 74 minucie Adrian Rutkowski z pola karnego Błoni uderzył wprost w okienko pokonując Mateusza Kowalczuka i ustalając wynik meczu 2-0 dla gospodarzy.

Dzisiejsza porażka w Karlinie była 8 porażką na wyjeździe w tym sezonie. Nie wiedzie się gra na wyjeździe w tym sezonie Barwiczan. Sokół dopisał sobie po tym spotkaniu 3 pkt i zrobił kolejny krok do IV ligi. Natomiast zespół Błoni po tej kolejce spadł na 12 miejsce w tabeli.

W następną sobotę piłkarze Pawła Drozdowskiego podejmą na własnym stadionie Sławę Sławno.


W rozwinięciu newsa : składy obydwu drużyn.

Spójnia rozgromiona w Barwicach.
darmowy hosting obrazków---darmowy hosting obrazków

XVIII kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
MGLKS Błonie Barwice - KSPN Spójnia Świdwin
Stadion Miejski w Barwicach
01.04.2017r 16:00
sędzia główny -


Błonie Barwice - Spójnia Świdwin 7-0 (W.Gersztyn 3', 8', 26', M.Bernaciak 50', M.Kreft 70', D.Buszowiecki 72', M.Pieczara 80')


Nie było niespodzianki w sobotnim spotkaniu Błoni Barwice ze Spójnią Świdwin. Zespół z Barwic prowadzony przez Pawła Drozdowkiego pewnie pokonał przyjezdnych aż 7-0. Wynik jak najbardziej zasłużony i zgodny z przebiegiem gry, aczkolwiek przy większym szczęściu i skuteczności mógłby być wyższy. Napewno trzeba być zadowolonym z gry naszych piłkarzy. Mecz odpowiednio przed tą kolejką 15 i 16 drużyny w tabeli zdominowali Barwiczanie. Mimo że rywal wyraźnie odstaje od reszty drużyn w tabeli to jednak jak sam trener Błoni mi powiedział jeszcze nie jednej drużynie zepsują szyki. Nasz zespół zagrał dobry mecz, od początku widać było dominację Błoni, większe posiadanie piłki czy dobry szybki pressing. Także w dzień prima aprillis nasi piłkarze nam psikusa nie sprawili i pewnie dopisali sobie 3 punkty do tabeli. W dodatku po raz pierwszy w sezonie 2016/17 potrafiliśmy zachować czyste konto.

Mecz ze Świdwinem zespół Błoni rozpoczyna dziś bez Łukasza Mikołajczyka. Jak wspomniałem powyższym akapicie zespół Błoni od początku ruszył do ataków. Efektem tego był gol już w 3 minucie. Daniel Buszowiecki prostopadłą piłką wypuścił Wojtka Gersztyna który w sytuacji sam na sam pewnie pokonał bramkarza. W 8 minucie Barwiczanie za sprawą Gersztyna podwyższają prowadzenie. Łukasz Zbroszczyk dograł do Wojtka który pewnie wykorzystał swoją sytuację i strzelił drugiego gola w meczu. Również trzecia bramka była autorstwa byłego piłkarza Wielimia Szczecinek czyli Wojciecha Gersztyna. Po raz kolejny indywidualnie pokazał się Łukasz Zbroszczyk z prawej strony który dograł do Wojtka a ten tylko musiał wbić piłkę do pustej bramki. A więc w pierwszej połowie Wojciech Gersztyn popisuje się hatrickiem klasycznym i zespół Błoni po 45 minutach prowadzi 3-0.

Bez zmian rozpoczęli drugą połowę Barwiczanie. Szybko strzelenia rozpoczęli gospodarze. W 50 minucie piłkę odzyskał Marek Bernaciak którym bardzo ładnym lobem z ok.16 metra pokonał bramkarza Spójni. W 70 minucie krótko z rzutu rożnego Marek Bernaciak dograł do Wojciecha Gersztyna, z kolei Wojtek precyzyjnie dośrodkował w pole karne wprost na głowę Mariusza Krefta który strzałem w okienko zdobył piątą bramkę dla Błoni. Dwie minuty później mieliśmy kolejnego gola. Bernaciak dogrywa do Daniela Buszowieckiego który mija bramkarza i pakuje piłkę do siatki. Wynik meczu w 80 minucie ustalił Marcin Pieczara. Za pola karnego uderzył Mariusz Dziwirski, bramkarz wybił przed siebie a w dobrym miejscu znalazł się Pieczara który dobił to uderzenie. Mecz zakończył się wynikiem 7-0 dla Błoni.

Także pokonujemy Spójnie i dopisujemy sobie 3 punkty w tabeli. Jednak z pewnością nie możemy być w jakimś hurraoptymizmie bo tak naprawdę większość drużyn Spójnie będzie pokonywało. Po tej kolejce z pewnością awansujemy w tabeli. Swój mecz przegrał Saturn Mielno a w niedziele mecze rozegrają trzy drużyny które były przed Błoniami przed rozpoczęciem kolejki.

W następnej kolejce zespół Błoni pojedzie do Karlina na mecz z Sokołem. Właśnie w tej kolejce pierwszy mecz w sezonie 2016/17 przegrała drużyna Sokoła, która dziś została pokonana przez Iskrę Białogard 2-0. Miejmy nadzieje że Barwiczanie powalczą o niespodziankę w meczu w Karlinie.



W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu.

Wysoka porażka w Połczynie Zdroju.
darmowy hosting obrazków---darmowy hosting obrazków
XVII kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
KS Pogoń Połczyn Zdrój - MGLKS Błonie Barwice
Stadion Miejski w Połczynie Zdroju,
25.03.2017r 15:00
sędzia główny - Maciej Kaczmarek



Pogoń Połczyn Zdrój - Błonie Barwice 4-0 (A.Kalota 50', M.Suchecki 67', M.Kowalczyk 75', 86')


Wysoką porażką 4-0 zakończył się sobotni mecz w Połczynie gdzie drużyna Błoni mierzyła się z miejscową Pogonią. Z pewnością nie o takim wyniku przed meczem marzyli zawodnicy Błoni czy trener Paweł Drozdowski. Dziś jednak piłka nożna była brutalna. Barwiczanie nie wykorzystali w pierwszej połowie czterech dogodnych sytuacji do strzelenia gola, natomiast gospodarze taką samą ilość tylko że w drugiej części potrafili wykorzystać i ostatecznie wywalczyli 3 punkty. Na aż taką wysoką porażkę napewno nasz zespół w dzisiejszym spotkaniu nie zasłużył. Choć niestety gdy nie wykorzystuje się dogodnych sytuacji do strzelenia bramek, a rywal potrafi to zrobić to ciężko wtedy o zdobycz punktową. Stare porzekadło mówi "niewykorzystane sytuacje się mszczą" i dziś mieliśmy tego idealne potwierdzenie. Ale takie spotkania również musimy brać pod uwagę, może gdyby na ataku grał dziś Wojciech Gersztyn wynik byłby inny, ale tak naprawdę teraz możemy sobie tylko gdybać. Podczas dzisiejszego meczu Wojtka zabrakło z powodu kontuzji. Najważniejsze to teraz aby zawodnicy podnieśli głowy do góry i potrafili wygrać najbliższe spotkanie w przyszłą sobotę.

W dzisiejszym meczu w składzie Błoni zabrakło dwóch podstawowych zawodników. Wspomnianego wyżej Gersztyna oraz Łukasza Draba. Pierwsza połowa bardziej należała do naszego zespołu. To podopieczni Pawła Drozdowskiego stworzyli sobie więcej klarownych 100 % sytuacji. Jednak kiepska skuteczność niestety nie pozwoliła na zdobycie bramek. Z pewnością mogą boleć niewykorzystane sytuację Daniela Buszowieckiego. Zespół Pogoni udanie się bronił i tak naprawdę z remisu do przerwy miejscowi musieli być zadowoleni.

Druga połowa tak naprawdę była diametralnie inna. Zespół Pogoni od początkowych minut drugiej połowy grał jakby odmieniony na lepsze. Przyniosło to efekty już w 50 minucie. Kombinacyjnie zagrali miejscowi, Grzegorz Wawreńczuk przepuścił futbolówkę do której dopadł Adam Kalota i ten w sytuacji sam na sam jeszcze po obronie Mateusza Kowalczuka umieścił piłkę w siatce. W 67 minucie podobna sytuacja jak przy pierwszej bramce, tylko teraz Mateusz Suchecki pewnie pokonał Kowalczuka i podwyższył wynik spotkania. Po meczu tak naprawdę było już w 75 minucie. Wtedy to bramkę z rzutu wolnego strzelił zawodnik Pogoni, Mateusz Kowalczyk. W 86 minucie wynik meczu na 4-0 ustalił strzelając drugiego gola Kowalczyk. W drugiej połowie aż tak klarownych sytuacji Błoni nie obserwowaliśmy i niestety wyjechaliśmy z Połczyna z zerowym licznikiem bramkowym.

Także pierwszy wyjazdowy mecz w rundzie wiosennej zakończył się wysoką porażkę. Jest jeszcze wiele spotkań do rozegrania i jestem pewien że nie raz jeszcze zdobędziemy ważne w walce o utrzymanie 3 punkty. Dziś tak naprawdę dostaliśmy ciężką lekcję i najważniejsze abyśmy umieli się po niej podnieść i w kolejnych spotkaniach wykorzystywać to co sami sobie wypracowujemy.

Warto odnotować że dziś w zespole seniorskim w oficjalnym meczu zadebiutowali : Kuba Żentarski oraz Jarosław Koń. Po tym spotkaniu zespół Błoni ponownie znalazł się w strefie spadkowej.

W następnej kolejce Barwiczanie podejmą ostatnią w tabeli Spójnię Świdwin.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni .

Pierwsze 3 punkty na wiosnę !
darmowy hosting obrazków---
XVI kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
MGLKS Błonie Barwice - KS Victoria Sianów
Stadion Miejski w Barwicach
18.03.2017r 15:00
sędzia główny - ??


Błonie Barwice - Victoria Sianów 2-1 (M.Dziwirski 35', Ł.Drab 41' - G.Duda 24')


Przy mocno padającym deszczu i ciężkich warunkach do gry przyszło mierzyć się w dzisiejszym meczu inauguracyjnym rundę wiosenną piłkarzom Błoni Barwice którzy podejmowali na Stadionie Miejskim w Barwicach, Victorię Sianów. Ostatecznie po ciężkiej walce zawodnicy Pawła Drozdowskiego wywalczyli 3 punkty pokonując przyjezdnych 2-1. Z pewnością najważniejszą wiadomością jest udany debiut trenera Drozdowskiego i co więcej zdobyte pierwsze 3 punkty w rundzie wiosennej bardzo cenne w walce o utrzymanie w V lidze. Nie łatwo grało się obydwóm zespołom w sobotnim meczu. Warunki do gry jak napisałem wyżej były bardzo ciężkie, mimo to lepiej grali piłkarze z Barwic którzy potrafili sobie stworzyć więcej klarowniejszych sytuacji. Może trochę skuteczność w niektórych sytuacjach zawodziła ale napewno nie będziemy się tego dziś czepiać bo z pewnością dziś boisko weryfikowało niektóre sytuacje. Pewne jest że widać efekty pracy trenera Pawła Drozdowskiego. Nawet dziś przy złym stanie boiska zawodnicy Błoni próbowali grać różne warianty trenowane na treningach.

Pierwsza połowa rozpoczęła się dość wyrównanie. Z każdymi kolejnymi minutami piłkarze Błoni oraz Victorii coraz śmielej atakowali. Goście jako pierwsi potrafili strzelić bramkę i objąć prowadzenie. W 24 minucie Grzegorz Duda, zawodnik z Sianowa celnym strzałem za pola karnego strzałem przy słupku pokonał Mateusza Kowalczuka, 0-1. Jednak zbyt długo na prowadzeniu goście nie byli. W 35 minucie Wojciech Gersztyn dogrywa do kapitana Błoni Mariusza Dziwirskiego który mocnym strzałem z okolic pola karnego przełamuje ręce bramkarza i strzela bramkę dającą remis, 1-1. W 41 minucie po raz pierwszy na wiosnę zawodnicy Błoni wyszli na prowadzenie. Marek Bernaciak podał do Wojtka Gersztyna, który ładnie dośrodkował w pole karne, gdzie przytomnie zachował się Łukasz Drab który swoim uderzeniem pokonał bramkarza, 2-1. Do przerwy Barwiczanie prowadzą 2-1.

Drugą połowę zespół Błoni rozpoczął w takim samym składzie. Mimo wielu prób ataków dwóch zespołów bramek w tej odsłonie nie oglądaliśmy. A okazje ku temu napewno były. W zespole Błoni swoje szansę mieli m.in Łukasz Zbroszczyk, Daniel Buszowiecki czy Łukasz Mikołajczyk. Jednak brakowało trochę szczęścia. Przyjezdni również mogli strzelić bramkę jednak nie potrafili już znaleźć sposobu na dobrze broniącego Mateusza Kowalczuka. Ostatecznie w strugach deszczu spotkanie zakończyło się wygraną Błoni 2-1.

A więc z pewnością możemy być zadowoleni z gry jak i z wyniku sobotniego spotkania. Pogoda nie dopisała tym bardziej większa brawa należą się Barwiczanom za wywalczenie punktów na trudnym do gry boisku. Nikt za darmo nam 3 punktów nie dał, to sami nasi zawodnicy musieli się ku temu przyczynić. Także wszystkim piłkarzom należą się duże brawa za dzisiejsze spotkanie.

W następną sobotę zespół Błoni pojedzie do pobliskiego Połczyna Zdroju na mecz z miejscową Pogonią. Spotkania tych dwóch drużyn zawsze są bardzo zacięte i interesujące.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz pomeczowe wywiady zawodników Błoni : Dominika Wosia, Marka Bernaciaka i Macieja Kondratowicza.

Wywiad przed rozpoczęciem rundy wiosennej z trenerem Błoni, Pawłem Drozdowskim



Okres przygotowawczy zespołu Błoni przed rundą wiosenną już za nami. W najbliższą sobotę zainauguruje V liga Koszalińska. Z tego też powodu przeprowadziłem mały wywiad z nowym trenerem Błoni, Pawłem Drozdowskim podsumowujący przygotowania do wiosny.
Zapraszam do czytania wywiadu w rozwinięciu newsa.

Remis na zakończenie przygotowań do rundy wiosennej.
W ostatnim meczu towarzyskim przed rozpoczęciem rundy wiosennej zawodnicy Błoni Barwice zremisowali na wyjeździe z Lechem Czaplinek 2-2. Zespół Pawła Drozdowskiego ma za sobą rozegranych 6 sparingów. Z pewnością z formy naszych piłkarzy możemy być zadowoleni. Potwierdzają to sami zawodnicy którzy są zadowoleni z pracy trenera. Jednak oceniać będziemy mogli dopiero po pierwszych wiosennych meczach.

Dziś w meczu z Lechem trener Drozdowski miał już prawie najsilniejszy skład do dyspozycji. To Barwiczanie pierwsi w Czaplinku strzelili bramkę. Po ładnej akcji którą zapoczątkował Mariusz Dziwirski podając do Wojciecha Gersztyna, który prostopadle wzdłuż bramki dograł do Łukasza Mikołajczyka a ten wykończył zadanie i wyprowadził Błonie na prowadzenie. Drugą bramkę dla Błoni strzelił Wojciech Gersztyn który otrzymał podanie od Bartosza Krzyżanowskiego. W kolejnej części gry strzelali już tylko gospodarze których stać było do doprowadzenia do remisu. Mimo remisu zespół Błoni miał więcej klarownych sytuacji do strzelenia goli.

Mogę już oficjalnie napisać że do klubu powraca Łukasz Zbroszczyk. Łukasz ostatnio w Błoniach grał w rundzie jesiennej seoznu 2013/14. Od tamtej pory nasz wychowanek leczył kontuzję, a ostatnio grał w A klasowych Błękitnych Gonne Małe.

A więc w następną sobotę zespół Błoni wznawia rozgrywki w V lidze. Na początek na Stadionie Miejskim w Barwicach podejmiemy Victorię Sianów, który po rundzie jesiennej zajmuję 11 miejsce.



W rozwinięciu newsa skład Błoni..
Redłovia rozgromiona przez Błonie.
Dziś o godzinie 16:00 piłkarze Błoni Barwice mierzyli się w Złocieńcu z grającą klasę niżej od naszego zespołu, Redłovią Redło. Ten sparing zakończył się zdecydowanym zwycięstwem piłkarzy Pawła Drozdowskiego którzy ograli rywala wynikiem 11-2. Barwiczanie całe spotkanie mieli pod kontrolą i naprawdę solidnie zaprezentowali się. Z pewnością ten fakt cieszy bo już za dwa tygodnie początek rundy wiosennej. Gołym okiem można zauważyć coraz lepszą formę fizyczną oraz kondycyjną piłkarzy Błoni. Z pewnością jest to dobra robota trenera Drozdowskiego który należycie wykonuje swoją pracę. Miejmy nadzieje że również w lidze wyniki będziemy osiągać pozytywne bo na to wszyscy liczymy.

W dzisiejszym sparingu każdy z piłkarzy zasługuję na pochwały. Z pewnością należy wyróżnić Wojciecha Gersztyna który strzelił 5 goli oraz zaliczył 4 asysty. Ponadto bramki zdobywali : Marek Bernaciak, Łukasz Zbroszczyk, Mateusz Stępień 2, Maciej Telążka oraz Maciej Kondratowicz. Asysty w sparingu zaliczali : Mateusz Stępień 2, Mariusz Dziwirski, Wojciech Gersztyn 4, Dominik Woś, Łukasz Drab, Maciej Kondratowicz oraz Łukasz Zbroszczyk.

W następny weekend ostatni sparing Błoni przed inauguracją rundy wiosennej. Nasi zawodnicy zmierzą się z Lechem Czaplinek. Być może ten sparing odbędzie się w Barwicach.


W rozwinięciu newsa skład Błoni..
Czwartoligowiec górą.
W niedziele swój kolejny sparing grała drużyna Błoni Barwice. Tym razem Barwiczanie grali po raz drugi w Ustroniu Morskim. Naszym rywalem była miejscowa Astra która występuję IV lidze zachodniopomorskiej i obecnie znajduję się w środku tabeli.

Sparing w Ustroniu zakończył się porażką 6-1. Jednak mimo wysokiej porażki, możemy być zadowoleni z gry naszych zawodników. Oczywiście jak co sparing nasza ekipa była osłabiona kilkoma zawodnikami z pierwszego składu ale mimo to piłkarze Pawła Drozdowskiego mogą ten mecz zapisać na plus. Do przerwy widniał wynik remisowy 1-1. Bramkę dla Błoni strzelił Daniel Buszowiecki. Po przerwie nastąpiły zmiany w naszych szeregach. Również na bramce, Mateusza Kowalczuka zastąpił Kacper Tomaszewicz i w drugiej połowie bardziej dominowała Astra gdzie gospodarze strzelili kolejnych pięć goli. Obydwa zespoły grały na bardzo złym stanie murawy.

Trener Błoni Paweł Drozdowski był zadowolony z tego spotkania mimo tak wysokiej porażki. W coraz lepszej formie są nasi zawodnicy i nic tylko się cieszyć bo liga już coraz bliżej. Kolejny sparing w następną sobotę z Redłovią Redło.


W rozwinięciu newsa skład Błoni..
Minimalna porażka z Gryfem Polanów
W czwartkowy wieczór zespół Błoni Barwice mierzył się na sztucznej murawie w Ustroniu Morskim w czwartym meczu towarzyskim przygotowującym do rundy wiosennej z IV ligowym Gryfem Polanów. Rywal Błoni nacodzień występuję IV lidze w której zajmuję dobre 7 miejsce.

Ostatecznie sparing wygrał Gryf 3-2. Z pewnością był to dobry test mecz dla naszych piłkarzy którzy toczyli wyrównany mecz. Bramki dla Barwiczan strzelali : Dominik Woś po asyście Łukasza Mikołajczyka, oraz Łukasz Mikołajczyk po podaniu z kolei Dominika Wosia. Piłkarze Gryfa mieli do wykorzystania dwa rzuty karny z czego tylko jedno potrafili celnie wykonać.

Kolejna okazja do grania już w najbliższą niedziele również w Ustroniu Morskim. Tym razem podopieczni Pawła Drozdowskiego zagrają z miejscową Astrą.


W rozwinięciu newsa skład Błoni..
Strona 1 z 63 1 2 3 4 > >>
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
<...Fanpage...>
Oficjalny fanpage zespołu MGLKS Błonie Barwice kliknij
Sponsorzy













600100 Unikalnych wizyt

Powered by v6.01.6 © 2003-2005 | Original DAJ Green Theme by: Dustin Baccetti : Ported for PHP-Fusion by:

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie