Strona klubu Błonie Barwice
 
  Strona Główna Kadra Tabela Terminarz Statystyki Ligowe Galeria Puchar KOZPNWrzesień 23 2017 00:19:30 
 
Nawigacja
Strona Główna
------Seniorzy------
Kadra
Tabela
Terminarz
Statystyki Ligowe
Galeria
Puchar KOZPN
------Pozostałe------
Informacje
Historia
Stadion
Sondy
Wywiady
Śpiewnik
Filmiki
------Archiwum------
Sezon 14/15
Sezon 12/13
Sezon 11/12
Sezon 10/11
Sezon 09/10
Sezon 08/09
Sezon 07/08

Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 181
Najnowszy Użytkownik: Stupak
Ostatni mecz
Orzeł Wałcz-Błonie Barwice 4-0
Następny mecz
Błonie Barwice-Mirstal Mirosławiec 24.09.2017r 15:00
Licznik


Licznik na strony
Do meczu z Mirstalem Mirosławiec pozostało :
VI kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
darmowy hosting obrazków---

VI kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
MGLKS Błonie Barwice - LKS Mirstal Lotnik Mirosławiec
Stadion Miejski w Barwicach
24.09.2017r 15:00
sędzia główny - Przemysław Gniffke


Ostatni w tabeli Mirstal Mirosławiec będzie przyszłym rywalem piłkarzy Błoni Barwice w V lidze Koszalińskiej. To spotkanie zostanie rozegrane dość wyjątkowo bo w niedziele o godzinie 15:00 na Stadionie Miejskim w Barwicach. Piłkarze Błoni po ostatniej wysokiej porażce w Wałczu, w głowach mają jedynie wygraną i zdobycie 3 punktów z beniaminkiem z Mirosławca. Zespół Mirstalu w poprzednim sezonie wywalczył awans do V ligi z Regionalnej Okręgówki. Bardzo słabo wiedzie się niedzielnemu rywalowi Błoni w nowej lidze dla nich. Stąd też piłkarze Błoni muszą koniecznie zagrać dobry mecz, strzelić kilka goli i przede wszystkim odnieść zwycięstwo. Ostatni mecz na własnym boisku również z beniaminkiem, z tym że z Kołobrzegu po słabym meczu zremisowaliśmy jedynie 2-2, a więc kolejnej przykrej niespodzianki z pewnością kibice nie chcieli by przeżyć.

Zawodnicy z Mirosławca wywalczyli awans w poprzednim sezonie zajmując pierwsze miejsce w Regionalnej Klasie Okręgowej. W obecnych rozgrywkach Mirstal zajmuję 16 miejsce w tabeli z 1 punktem na koncie. Ten punkt podopieczni Wojciecha Chromińskiego zdobyli w poprzedniej kolejce remisując z Wiekowianką Wiekowo 0-0 na własnym boisku. W obecnym sezonie Mirstal potrafił strzelić 7 goli, tracąc przy tym 24. Po porażce z Orłem Wałcz Barwiczanie spadli w tabeli na miejsce 7. Zawodnicy Pawła Drozdowskiego wywalczyli dotychczas 8 punktów.

Także wszystkich kibiców z Barwic i z okolic zapraszam na Stadion Miejski w Barwicach na to spotkanie. Początek o godzinie 15:00.


W rozwinięciu newsa zapraszam do obejrzenia historii meczów ligowych Błoni z Mirstalem Mirosławiec w ostatnich 5 latach.
Wysoka porażka w Wałczu.
darmowy hosting obrazków---darmowy hosting obrazków

V kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
KS Orzeł Wałcz - MGLKS Błonie Barwice
Stadion Miejski w Wałczu
16.09.2017r 17:00
sędzia główny - Rafał Misiarz


Orzeł Wałcz - Błonie Barwice 4-0 (Lopes dos Santos 21' 90', D.Krzyżaniak 40', Marques Riberio 81')

Niestety wysokiej porażki w Wałczu doznali piłkarze Błoni Barwice w sobotniej potyczce ligowej. Zdecydowanie nasza drużyna nie zasłużyła na taką wysoką przegraną. Ale to po raz kolejny pokazuje jak piłka nożna jest brutalna. Orzeł był po prostu drużyną skuteczniejszą, która wykorzystała swoje dogodne sytuację do strzelenia bramki i to przede wszystkim przesądziło o wygranej. Natomiast naszym piłkarzom brakowało tej przysłowiowej kropki nad i w sytuacjach ofensywnych w dzisiejszym starciu. Dużo dali również dla gospodarzy Brazylijscy piłkarze którzy strzelili łącznie trzy bramki i można było u nich dostrzec łatwość do zdobywania bramek. Jestem pewien że bez nich Orzeł nie byłby w miejscu takim jakim jest. Być może punkt zwrotny w sobotnim starciu który odmienił by losy meczu był niewykorzystany rzut karny Łukasza Rakowskiego przy wyniku 2-0. Ale na nasze nieszczęście bramkarz z Wałcza obronił to uderzenie, a w kolejnych akcjach miejscowi potwierdzili swoją wygraną strzelając kolejne bramki. Piłkarze Pawła Drozdowskiego doznali pierwszej porażki w sezonie 2017/18.

Mecz Barwiczanie rozpoczynają w bramce z Mariuszem Kreftem. Już w 9 minucie gospodarze stworzyli akcję w której strzelili bramkę, jednak nie została ona uznana przez sędziego głównego. W 21 minucie piłkarze Orła wyszli na prowadzenie. Sędzia główny odgwizdał faul z boku boiska który widział tylko On sam i po mocnym dośrodkowaniu piłka trafiła w słupek a następnie skutecznie do siatki dobił Lopes dos Santos który strzelił bramkę na 1-0. W 25 minucie po dośrodkowaniu Wosia, gola strzela Mikołajczyk ale bramka również nie została uznana z powodu spalonego. W 32 minucie sytuację sam na sam po słabym uderzeniu gracza z Wałcza udanie broni Mariusz Kreft. W 40 minucie miejscowi podwyższają prowadzenie. Długą piłkę otrzymał Damian Krzyżaniak który z łatwością minął Łukasza Zbroszczyka po czym zbiegł do środka pola karnego i w sytuacji sam na sam z Kreftem pokonał pewnym strzałem naszego bramkarza, 2-0. W 45 minucie z kąta pola karnego prawidłowego gola strzelił Łukasz Zbroszczyk lecz sędzia ze swoich przyczyn go nie uznał..

W takim samym składzie drugą połowę rozpoczęli Barwiczanie. W 59 minucie z rzutu wolnego nad bramką uderzył Łukasz Rakowski. W kolejnej akcji dobrym pressingiem nasi zawodnicy odebrali piłkę gospodarzom po czym piłkę otrzymał Wojciech Gersztyn który oddał strzał nad bramką. W 70 minucie po dośrodkowaniu Łukasza Draba, strzał w boczną siatkę oddał Daniel Buszowiecki. W 74 minucie w polu karnym ręką zagrał brazylijski obrońca Orła Wałcz i zespół Błoni miał rzut karny. Do piłki podszedł Łukasz Rakowski i jego mocny strzał obronił Kamil Lisowski. Nasz zespół nie wykorzystał dogodnej okazji natomiast miejscowi strzelili bramkę na 3-0 i tym samym zapewnili sobie komplet punktów. Podanie Mariusza Dziwirskiego zablokował Marques Riberio który mając piłkę przy nodze pewnym uderzeniem pokonał Krefta. W 90 minucie zawodnicy Orła Wałcz ustalili wynik meczu. Dośrodkowuje piłkarz gospodarzy, Łukasz Drab przyjął futbolówkę na klatkę piersiową po czym nie zdążył jej wybić, a bez zastanowienia Lopes dos Santos doszedł do niej i huknął na bramkę strzelając gola. W ostatniej akcji meczu mocne uderzenie Draba broni Lisowski.

Gospodarze wysokim zwycięstwem pokonali naszych graczy. Może wynik nie zasłużony ale już z tym nic nie zrobimy. Musimy zapomnieć o tym meczu i myśleć już wyłącznie tylko o kolejnym rywalu, a będzie nim Mirstal Mirosławiec z którym koniecznie musimy wygrać. Ciężko dziś indywidualnie opisać kogoś, ale z pewnością może martwić słabsza dyspozycja zarówno Łukasza Mikołajczyka jak i Daniela Buszowieckiego. Dziś bez bramek duet napastników Wojciech Gersztyn i Łukasz Rakowski. Po kontuzji do zespołu powrócił Marcin Pieczara, natomiast Patryk Zaborowski zanotował debiut po powrocie do klubu. Gołym okiem można zauważyć że wąska kadra naszego klubu nie pozwoli nam walczyć raczej o wyższe miejsca w tabeli.

Następny mecz Barwiczanie rozegrają w następną niedziele. Na Stadionie Miejskim w Barwicach podejmiemy beniaminka V ligi, Mirstal Mirosławiec.


W rozwinięciu newsa : składy obydwu drużyn oraz przebieg meczu.
Błonie z awansem do III rundy Pucharu Polski KOZPN.
6-2 zespół Błoni wygrał w środowym meczu Pucharu KOZPN na wyjeździe z Mechanikiem Turowo. Piłkarze Błoni zbyt wielkich kłopotów z niżej notowanym rywalem nie mieli oprócz może kilku minut po wznowieniu gry po ulewnym deszczu. A tak to przez prawie większość meczu to Barwiczanie byli drużyną przewyższającą i z łatwością mogliśmy dostrzec która ekipa w jakiej lidze występuję. Mimo wysokiej wygranej zdawać się mogło że na 100 % swoich umiejętności nie grali nasi piłkarze. Być może spowodowane to było brakiem trenera Pawła Drozdowskiego na tym meczu (sprawy służbowe). Warunki pogodowe na rozgrywanie ładnych akcji z pewnością za bardzo nie pozwalały, ale kilkakrotnie i tak Barwiczanie wykonali schematy które są trenowane na treningach.

Do Turowa zespół Błoni wybrał się jedynie w 12 osobowej kadrze. Już w 3 minucie nasi piłkarze wyszli na prowadzenie. Daniel Buszowiecki mocno dośrodkował futbolówkę i ta ostatecznie trafiła pod nogi Bartosza Krzyżanowskiego który z pola karnego strzałem po długim słupku otworzył wynik spotkania. W 12 minucie za sprawą Łukasza Mikołajczyka podwyższamy prowadzenie. Ładne prostopadłe podanie wykonał Łukasz Drab do Wojciecha Gersztyna, Wojtek natomiast popatrzył i zagrał celnie do Mikołajczyka który musiał już jedynie skierować piłkę do siatki. Po tej akcji sędzia główny przerwał na około 10 minut mecz z powodu ulewnego deszczu. Od razu po wznowieniu gry miejscowi strzelili bramkę kontaktową mocnym strzałem z okolic pola karnego. W 30 minucie zespół Błoni strzelił kolejnego gola. W głównej roli Buszowiecki podaje do Gersztyna, Gersztyn zagrywa piłkę w pole karne do Mikołajczyka i ten znów pakuje piłkę do siatki podwyższając na 1-3. Dwie minuty później mieliśmy kolejnego gola. Wojciech Gersztyn okiwał obrońcę, po czym dograł do wbiegającego w pole karne Macieja Kondratowicza który przełożył obrońcę i pewnym uderzeniem pokonał bramkarza z Turowa. W 36 minucie kapitan Błoni Łukasz Drab zbyt długo holował piłkę po czym ją stracił,wykorzystał to zawodnik Mechanika który dośrodkował do napastnika który pokonał Kacpra Tomaszewicza. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 4-2 dla Błoni.

Lepiej drugą połowę rozpoczęli miejscowi którzy próbowali strzelić trzecią bramką. Udało im się to w 62 minucie gdy napastnik z Turowa pokonał Tomaszewicza ale na szczęście nasze, sędzia liniowy podniósł chorągiewkę oznaczającą spalonego. W 67 minucie kolejna bramka Błoni uspokoiła emocje w meczu. Długie podanie w kierunku Daniela Buszowieckiego zagrał Łukasz Drab, Daniel na swojej szybkości minął obrońcę i w sytuacji sam na sam strzelił bramkę. W 70 minucie pustą bramkę przed sobą miał już Łukasz Mikołajczyk, jednak przed uderzeniem piłka nie fortunnie się odbiła i ostatecznie Łukasz nie trafił do bramki. W 75 minucie bramka Mariusza Krefta ustaliła wynik spotkania. Gersztyn dośrodkował z rzutu wolnego wprost na głowę Krefta który celnym strzałem z głowy pokonał bramkarza. W końcówce meczu sytuacji sam na sam nie wykorzystał Buszowiecki, z kolei strzał Dominika Wosia obronił bramkarz.

Także w Turowie zespół Błoni wygrał 6-2 i tym samym awansował do III rundy Pucharu Polski KOZPN. Rywala w kolejnej rundzie powinniśmy poznać jeszcze w tym tygodniu.

W sobotę przed Barwiczanami czeka ciężki mecz ligowy. Zespół Błoni pojedzie do Wałcza aby tam zagrać z Orłem. Początek meczu o godzinie 17:00.



W rozwinięciu newsa : skład Błoni..


Strata punktów z rezerwami Kotwicy Kołobrzeg.
---

IV kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
MGLKS Błonie Barwice - MKP Kotwica II Kołobrzeg
Stadion Miejski w Barwicach
09.09.2017r 17:00
sędzia główny - ??


Błonie Barwice - Kotwica II Kołobrzeg 2-2 (M.Kreft 48', W.Gersztyn 75' - H.Cybulski 24', ?? 87')


Nie takiego wyniku oczekiwaliśmy od naszych piłkarzy w sobotnim pojedynku. Zespół Błoni zremisował jedynie na własnym boisku z rezerwami Kotwicy Kołobrzeg 2-2. Napewno szkoda straconych punktów zawodników trenera Pawła Drozdowskiego. Mimo długiej gry w przewadze w drugiej połowie, mimo prowadzenia w spotkaniu nie udało nam się dowieźć zwycięstwa do końca meczu, tracąc bramkę na trzy minuty przed końcem meczu. Otwarcie pisząc nasi piłkarze zagrali słaby mecz w każdym piłkarskim aspekcie. Wiele brakowało do gry którą zadowolony był by trener Paweł Drozdowski, który sam po meczu nie ukrywał rozczarowania remisem z beniaminkiem V ligi. Zarówno trener jak i zawodnicy muszą wyciągnąć wnioski z tego spotkania i z tej utraty punktów. Zespół solidnie trenuje a jednak coś zawiodło, tak naprawdę nie tylko w dzisiejszym meczu, ale i już w Mielnie mogliśmy zaobserwować słabszą dyspozycję Barwiczan. Mimo wszystko w sezonie 2017/18 smaku porażki jeszcze nie zaznaliśmy i trzymajmy kciuki aby ta seria trwała jak najdłużej. Kolejny ligowy mecz z Orłem Wałcz zweryfikuję obecną formę.

Z jedną zmianą w pierwszym składzie co do ostatniego meczu z Saturnem rozpoczyna mecz drużyna Błoni. W 4 minucie po raz pierwszy groźniej w meczu zaatakowali miejscowi. W środku boiska Dominik Woś dograł do Łukasza Mikołajczyka który zagrał "na klępę" z Łukaszem Rakowskim i ostatecznie uderzenie Mikołajczyka obronił bramkarz. W 24 minucie goście objęli prowadzenie. Szybko z rzut wolny z przed swojego pola karnego rozegrali Barwiczanie, po czym nasi zawodnicy stracili piłkę którą przejął gracz Kotwicy, następnie futbolówka trafiła pod nogi Huberta Cybulskiego który po przejściu obrońcy Błoni pokonał technicznym uderzeniem Kacpra Tomaszewicza, 0-1. W 30 minucie świetnym wślizgiem dobre prostopadłe podanie Kotwicy przeciął Mariusz Kreft. W 35 minucie mocna "bomba" z pola karnego rezerw Kotwicy przeleciała tuż obok bramki Tomaszewicza. W 41 minucie bodajże najładniejszą akcję w meczu wykonali podopieczni Pawła Drozdowskiego. Przed polem karnym Kotwicy futbolówkę otrzymał Gersztyn który odegrał efektownie z pierwszej piłki do Rakowskiego i mocny strzał z pierwszej piłki Łukasza na rzut rożny obronił bramkarz z Kołobrzegu. W 44 minucie doskonałej sytuacji nie wykorzystał Łukasz Mikołajczyk który miał już przed sobą pustą bramkę lecz za wysoko podbił piłkę i tą zdołał wybić jeszcze obrońca Kotwicy przed linią bramkową. Po pierwszych 45 minutach prowadzą goście.

Od początku drugiej połowy na boisku melduję się Daniel Buszowiecki który zastępuję Macieja Telążkę. W 47 minucie rezerwy III ligowej Kotwicy mogły podwyższyć prowadzenie. Jednak w akcji sam na sam słaby strzał oddał napastnik gości i to uderzenie pewnie obronił Kacper Tomaszewicz. Jak mawia klasyk niewykorzystane sytuację się mszczą i mieliśmy tego potwierdzenie bo po okazji Kotwicy, w 48 minucie Błonie doprowadziły do remisu. Mariusz Dziwirski dośrodkował w pole karne,a tam piłkę przejął Mariusz Kreft który pewnym strzałem pokonał bramkarza, 1-1. W 50 minucie drugą żółtą kartkę a w konsekwencji czerwoną otrzymał gracz Kotwicy i od tego momentu Błonie grają w przewadze jednego zawodnika. W 63 minucie podobna akcja jak poprzednia bramkowa w wykonaniu Barwiczan, z tym że teraz po dośrodkowaniu Dziwirskiego, Kreft z głowy uderza piłkę obok słupka. W 68 minucie Łukasz Drab po kolejnym dośrodkowaniu Mariusza Dziwirskiego uderza z półwoleja obok bramki. W końcu w 75 minucie na prowadzenie wyszli nasi zawodnicy. Piłkę w pole karne dośrodkował Łukasz Zbroszczyk, dopadł do niej Wojciech Gersztyn który jeszcze przełożył obrońcę i pokonał bramkarza, 2-1. Gdy wydawało się że dowieziemy trzy punkty do końca to niestety goście przeprowadzili akcję w 87 minucie która ostatecznie podzieliła obydwa zespoły po jednym punkcie. Długa piłka obrońcy w nasze pole karne spadła pod nogi niepilnowanego zawodnika który mierzonym uderzeniem pokonał Tomaszewicza. W kolejnych minutach bramki już nie padły i mecz zakończył się wynikiem 2-2.

Szkoda z pewnością straconych punktów z rezerwami Kotwicy. Mimo słabszego dnia mieliśmy okazję do zdobycia 3 punktów. Po raz kolejny z gry było widać że niezbyt dobrze grając w przewadze radzi sobie nasza drużyna. W podobnej sytuacji nasz zespół był dwa tygodnie temu grając ze Sławą Sławno, ale tam jednak ostatecznie rozstrzelaliśmy przyjezdnych. W Mielnie również Barwiczanie nie potrafili wykorzystać tej sytuacji grając w przewadze. Dziś niestety się nie udało wywalczyć 3 punktów i humory zarówno kibiców jak i samych piłkarzy czy trenera po meczu za dobre nie były. Bardzo dobry mecz w obronie zagrał w sobotnim meczu Mariusz Kreft który grał pewnie, bez błędów oraz zdobył ważną bramkę i był kluczowym piłkarzem Błoni w tym meczu. Kolejną bramkę w lidze strzelił Wojciech Gersztyn, jednak mecz w wykonaniu Wojtka dziś za dobry nie był. W dobrej dyspozycji był dziś Mariusz Dziwirski gdzie po jego wrzutkach Barwiczanie tworzyli dobre sytuację do strzelenia goli.

Następny mecz ligowy Barwiczanie rozegrają w następną sobotę w Wałczu. Jednak za nim pojedziemy do Wałcza to najpierw w środę zagramy mecz w II rundzie Pucharu Polski KOZPN. Na wyjeździe zagramy z Mechanikiem Turowo.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni i Kotwicy oraz przebieg meczu.

Wojciech Gersztyn zapewnia trzy punkty.
---

III kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
KS Saturn Mielno - MGLKS Błonie Barwice
Stadion w Mielnie, ul.Mickiewicza 3
02.09.2017r 17:00
sędzia główny - Gogacz


Trzy punkty z Mielna w sobotę wywiozła drużyna Błoni pokonując miejscowy Saturn 1-0. Po bardzo zaciętym spotkaniu, lecz nie zbyt dobrym jakościowo podopieczni Pawła Drozdowskiego potrafili wywieźć komplet punktów do Barwic. Nie był to łatwy mecz w którym przyszło grać naszym piłkarzom. Już na samym początku gdy było widać na jakim boisku przyjdzie grać naszym zawodnikom wiadomo było że łatwo nie będzie. Brzydka murawa nie pozwalała na taką grę jaką nasi piłkarze lubią. W samym spotkaniu piłkarze Saturna od pierwszych minut postawili trudne zadanie dla Barwiczan swą zaskakująco dobrą grą. W pierwszej połowie zdecydowanie miejscowi bardziej zagrażali naszej bramce. Jednak to nasz zespół potrafił wykonać jedną sytuację którą zamieniliśmy na bramkę za sprawą Wojciecha Gersztyna. W drugiej połowie mimo wielu prób ataków gospodarzom nie udało się pokonać Kacpra Tomaszewicza który notabene miał sporo szczęścia w tym meczu. Gospodarze dwa razy obili słupek naszej bramki oraz nie wykorzystali kilku stuprocentowych okazji. Takich meczy jak dziś z pewnością też nam potrzeba bo znając życie w którymś meczu zdarzy się tak że zagramy świetny mecz lecz 3 punktów nie zgarniemy. Powtórki z rundy wiosennej gdzie pokonaliśmy Saturn 9-3 nie było. Gospodarze postawili trudne warunki i będziemy śledzić w kolejnych meczach czy na własnym boisku Saturn jeszcze będzie tracił punkty. Mamy z czego się cieszyć, po 3 kolejkach mamy na koncie 7 punktów i jesteśmy wiceliderami w tabeli.

Strasznie nerwowe były pierwsze minuty w wykonaniu piłkarzy Błoni. Widać było że zły stan boiska naszej drużynie pomagać napewno nie będzie. Już w 7 minucie pierwszą stuprocentową okazję mieli miejscowi. Z rzutu wolnego dośrodkował Marcin Parus, Kacper Tomaszewicz wybił piłkę przed siebie po czym napastnik Saturna mając praktycznie przed sobą już tylko bramkę uderzył nad poprzeczką. W 10 minucie po raz pierwszy groźnie odpowiedzieli zawodnicy trenera Drozdowskiego. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego futbolówka trafiła pod nogi Łukasza Draba który uderzył blisko słupka. W 22 minucie nerwowo było pod naszą bramką gdzie w krótkim odstępie czasu naszych dwóch piłkarzy mogło strzelić bramkę samobójczą. W 30 minucie po dalekim wyrzucie z autu, Mariusz Kreft nie sięgnął piłki po czym gracz Saturna uderzył z głowy blisko bramki. W 39 minucie kolejna bardzo dobra okazja zawodników z Mielna. Kontrę wykonali gospodarze, po czym Norbert Kornaga po okiwaniu obrońcy Błoni mając 100 % sytuację uderzył obok słupka. Kluczowa akcja w meczu odbyła się w 40 minucie. Wtedy to piłkę w pole karne zagrywał Łukasz Zbroszczyk, odbiła się ona jeszcze od obrońcy Saturna, po czym trafiła pod nogi Wojciecha Gersztyna który bez zastanowienia mocno huknął z pola karnego po długim rogu pokonując Mariusza Chmielewskiego, 0-1. Niespełna trzy minuty później Barwiczanie mogli podwyższyć wynik meczu. Ładny rajd prawą stroną wykonał Łukasz Zbroszczyk który minął trzech graczy Saturna ale ostatecznie jego strzał z okolic pola karnego przeleciał obok słupka. Do przerwy zespół Błoni prowadził 1-0.

Bez zmian drugą połowę rozpoczęli nasi zawodnicy. W 50 minucie niezła akcja Błoni po której Daniel Buszowiecki posyła długą piłkę do Łukasza Zbroszczyka który z pierwszej piłki odegrał w pole karnego do Łukasza Rakowskiego który oddał celny strzał obroniony przez bramkarza gospodarzy. W 55 minucie dobra akcja Błoni w której wymieniliśmy kilka podań, piłka trafiła do Buszowieckiego który w polu karnym okiwał obrońcę po czym z dużego kąta oddał strzał na bramkę który obronił Mariusz Chmielewski. W 57 minucie z rzutu rożnego dośrodkowali gospodarze i strzał z głowy oddał gracz Saturna i piłka trafiła w słupek. W 67 minucie kolejny słupek piłkarzy z Mielna. Tym razem po strzale z rzutu wolnego i interwencji bramkarza Błoni. Od 77 minuty miejscowi grali w dziesiątkę po otrzymaniu czerwonej kartki. W 85 minucie najlepszą interwencją w meczu popisał się Kacper Tomaszewicz. Po rajdzie pomocnika Kacper obronił mocny strzał z pola karnego. W 90 minucie jedną z ostatnich okazji w meczu miał zespół Błoni. Wtedy to Wojtek Gersztyn ładnym prostopadłym podaniem wypuścił Bartka Krzyżanowskiego który mając już tylko bramkarza wypuścił sobie za daleko piłkę i pozwolił bramkarzowi ją złapać. Mimo kilku doliczonych minut gospodarze nie znaleźli drogi do bramki Tomaszewicza.

Także w nowym sezonie bez porażki jest jeszcze zespół Błoni. Oby ta seria utrzymywała się przez kolejne kolejki. Wywozimy 3 punkty z Mielna i z tego musimy się cieszyć. Zespół Błoni pokazał pazur z wzmocnioną drużyną Saturna w porównaniu z poprzednim sezonie. Z pewnością nasz zespół stać na lepszą grę niż w sobotnim meczu ale musimy pamiętać o słabym boisku na Stadionie w Mielnie. Cała drużyna zapracowała na tą wygraną. Czyste konto zachowane przez Barwiczan napewno cieszy. Na pozycji stopera po dwóch meczach rozegranych w bramce wrócił Mariusz Kreft i w parze z Łukaszem Drabem rozegrali dobre zawody. Nieźle spisał się również Sebastian Adamiak który dostał szansę od pierwszych minut. Formę strzelecką potwierdza Wojciech Gersztyn który jest w wysokiej formie. Dużo zamieszania pozytywnego dała zmiana Daniela Buszowieckiego w drugiej połowie. Szkoda trochę Daniela że nie przykłada się do treningów bo braki na treningach zamykają mu grę w pierwszym składzie.

W następnej kolejce Barwiczanie podejmą na własnym boisku Kotwicę II Kołobrzeg.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni i przebieg meczu.
Pierwsze zwycięstwo w sezonie 2017/18.
darmowy hosting obrazków---

II kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
MGLKS Błonie Barwice - MKS Sława Sławno
Stadion Miejski w Barwicach
26.08.2016r 17:00
sędzia główny - ??


Pierwsze zwycięstwo w sezonie 2017/18 odnieśli w sobotę piłkarze Błoni Barwice. W dzisiejszym pojedynku ze Sławą Sławno podopieczni Pawła Drozdowskiego pokonali rywali na własnym boisku aż 6-2. Radosny futbol obejrzeli kibice którzy zgromadzili się na Stadionie Miejskim w Barwicach. W tym spotkaniu każdy kibic mógł zobaczyć tak naprawdę wszystko co w futbolu najlepsze, począwszy od rzutów karnych, czerwonych kartek, hatricka czy ładnych bramek. Barwiczanie którzy pokonali rywali przyjezdnych zagrali dobre spotkanie, ale poziomem do pierwszej połowy w meczu z Wieżą Postomino mimo wszystko trochę brakowało. Zespół Sławy był rywalem który powinien walczyć w tym sezonie o miejsca w rejonie dolnej części tabeli a mimo wszystko duże problemy w niektórych momentach meczu mieli nasi piłkarze z zawodnikami ze Sławna. Większość meczu nasza ekipa grała z przewagą, ale czasami na boisku tego widać nie było. Z pewnością na uwagę zasługują kilka ładnych akcji stworzonych przez piłkarzy Błoni, widać że treningi nie idą w las. W drugiej połowie nieco zabrakło sił graczom Sławy, potrafili to wykorzystać nasi zawodnicy którzy zaaplikowali gościom kilka bramek i ostatecznie mecz zakończył się pogromem piłkarzy trenera Drozdowskiego. Jednak jak sam trener powiedział, drużyna musi jeszcze sporo pracować aby podnosić poziom swojej gry. Jednym z bohaterów tego meczu był Wojciech Gersztyn który strzelił trzy bramki. Należy również wyróżnić obroniony rzut karny przez Mariusza Krefta w ważnym momencie meczu.

Zespół Błoni spotkanie rozpoczyna ponownie z Mariuszem Kreftem w bramce. Pierwszą groźną sytuację w meczu mieli przyjezdni. Było to w 10 minucie, po złym zagraniu Łukasza Mikołajczyka futbolówkę przejął Piotr Ścisło który technicznym strzałem uderzył na bramkę i to uderzenie wybronił Kreft. W 12 minucie Mariusz Dziwirski dograł do Łukasza Rakowski który walcząc z obrońcą w polu karnym oddał strzał na bramkę lecz bramkarz obronił. W 16 minucie ładny rajd prawą stroną Łukasza Zbroszczyka zakończył się niecelnym strzałem Rakowskiego. W 22 minucie faulowany w polu karnym był Wojciech Gersztyn, czerwoną kartkę za ten faul ujrzał obrońca Sławy Patryk Kostrzewiński. Jedenastkę pewnie wykonał Łukasz Rakowski i od tej pory Barwiczanie wyszli na prowadzenie 1-0. W 24 minucie bliski bramki samobójczej był Maciej Telążka. W 32 minucie mieliśmy w meczu drugi rzut karny, jednak tym razem dla gości. W polu karnym faulował Łukasz Zbroszczyk za co został ukarany żółtą kartką. Zawodnik gości Piotr Ścisło nie strzelił bramki bo świetną interwencją popisał się Mariusz Kreft. Do końca połowy wynik się nie zmienił a dobrych podbramkowych sytuacji już nie obserwowaliśmy.

Bez zmian drugą odsłonę rozpoczęli Barwiczanie. W 47 minucie Gersztyn dograł do Krzyżanowskiego który uderzył z pola karnego i bramkarz Piotr Miranowicz obronił to uderzenie. W kolejnej akcji Sława wykonała akcję po której doprowadziła do wyrównania. Rzut z autu z lewej strony boiska, piłki w polu karnym nie potrafili wybić obrońcy Błoni, ostatecznie trafiła ona do Adriana Chmielewicza który strzałem pod poprzeczką pokonał Krefta, 1-1. W 51 minucie przyjezdni nie wykorzystali sytuacji sam na sam po bardzo dobrej interwencji Krefta. Długo jednak remis się nie utrzymywał. W 54 minucie Łukasz Mikołajczyk wrzucił wysoką piłkę w pole karne do której dopadł Wojciech Gersztyn który szczęśliwym strzałem pokonał bramkarza Sławy, 2-1. W 61 minucie szybką akcję wykonali Barwiczanie, piłka ze skrzydła trafiła do Mikołajczyka który z przed pola karnego mocnym uderzeniem trafił w poprzeczkę. W 65 minucie nieco sytuację uspokoili gracze trenera Drozdowskiego. Piłkę w pole karne dośrodkowuje Daniel Buszowiecki, bramkarz wypuszcza piłkę przed siebie do której dopada Gersztyn i walcząc z obrońcą pakuje ją do siatki, 3-1. W 68 minucie hatricka ustrzela nasz napastnik. Łukasz Drab posłał piłkę przed pole karne do Wojciecha Gersztyna który pięknym strzałem z pierwszej piłki z powietrza uderzył nie do obrony przy słupku, 4-1. W 73 minucie kolejna niecelna próba uderzenia Łukasza Mikołajczyka. Odpowiednio w 77 i 79 minucie dwa niecelne uderzenia oddał Łukasz Rakowski. W 83 minucie za długo piłkę w środku boisku trzymał Dominik Woś, przejął ją gracz Sławy który w sytuacji sam na sam pewnie pokonał Mariusza Krefta, 4-2. Ze środku boiska wznowili nasi zawodnicy, piłka trafiła do Daniela Buszowieckiego który na szybkości minął dwóch zawodników Sławy i po ładnym dograniu prostopadłym do Łukasza Mikołajczyka tylko Łukaszowi pozostało dobić piłkę do pustej bramki, 5-2. W 86 minucie niemal identyczna sytuacja jak przy piątej bramce. Znów Buszowiecki dograł do Mikołajczyka który ograł obrońcę i strzelił drugiego swojego gola w meczu, 6-2. Więcej obydwie ekipy już nie zagroziły pod obiema bramkami.

A więc wysokim zwycięstwem Błoni zakończył się sobotni mecz. Oczywiście musimy być dumni po ostatecznej wygranej i zdobytych trzech punktach. Cały zespół zasłużył na duże brawa. Cieszy coraz lepsza skuteczność niektórych zawodników. Trzy bramki strzelone przez Wojciecha Gersztyna tylko to potwierdzają, tym bardziej strzelone w 14 minut. Bardzo dobry mecz w bramce zaliczył Mariusz Kreft który obronił rzut karny oraz bardzo ważną sytuację sam na sam przy wyniku 1-1. Warto odnotować wejście w drugiej połowie Daniela Buszowieckiego który ostatecznie zaliczył trzy asysty. Dziś w zespole Błoni w oficjalnym meczu debiutował Mirosław Mikelczuk oraz Maciej Nowacki. Nowym kapitanem drużyny został Łukasz Drab.

W następnej kolejce zespół Błoni zagra na wyjeździe z Saturnem Mielno.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz Sławy i przebieg meczu.

Punkt przywieziony z Postomina.
---

I kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
UKS Wieża Postomino - MGLKS Błonie Barwice
Stadion w Postominie
19.08.2017r 18:00
sędzia główny - Okunowicz


Wieża Postomino - Błonie Barwice 3-3 (D.Gronkiewicz 59', P.Lisowski 81', P.Kozdra 87' - W.Gersztyn 1', Ł.Rakowski 27', 43')


Meczem z Wieżą Postomino piłkarze Błoni zainaugurowali sezon 2017/18 w V lidze Koszalińskiej. W pierwszej kolejce zawodnicy Pawła Drozdowskiego wywalczyli jeden punkt na trudnym terenie z jednym z głównych kandydatów do awansu remisując 3-3. Z bardzo dobrej strony pokazali się Barwiczanie w sobotnim starciu. Zespół z Barwic z gry pokazał to co pokazywał w przedsezonowych sparingach. Nasi piłkarze nieźle pogrywali sobie piłką, tworzyli ciekawe akcję oraz stosowali wysoki pressing na przeciwniku. Z przebiegu meczu jednak mamy prawo mieć lekki niedosyt. Już do przerwy zespół Błoni prowadził z gospodarzami aż 3-0. Druga odsłona była już nieco inna niż pierwsza i piłkarze Wieży zagrali skuteczniej niż w pierwszej połowie, potrafili doprowadzić do wyrównania. Niestety swój udział w doprowadzeniu do remisu mieli również sędziowie którzy pogubili się przy zdobytej trzeciej bramce. Dodam tylko na koniec iż sędzia liniowy podniósł chorągiewkę pokazując spalonego a po chwili ją opuścił jak gdyby nigdy nic. Ale musimy się z tym pogodzić, niestety z trójką sędziowską nie wygramy...

Sobotni mecz z Wieża Postomino zespół Błoni rozpoczyna m.in z Mariuszem Kreftem w bramce. Nikt chyba nie spodziewał się takiego początku meczu. Najpierw niegroźnie pod bramką Krefta zagrozili miejscowi, by następnie nasz zespół przeprowadził akcję, po której Łukasz Mikołajczyk dograł do Wojciecha Gersztyna który pięknym strzałem za pola karnego z prawej strony boisku uderzył na bramkę i futbolówka wpadła tuż za plecami bramkarza,0-1. W 8 minucie prezent od obrońcy otrzymał Daniel Buszowiecki, który uderzył mocno z okolic pola karnego ale jego uderzenie na rzut rożny obronił bramkarz. W 13 minucie nad poprzeczką z głowy piłkę uderzył gracz z Postomina. W 26 minucie faulowany w polu karnym był Mariusz Dziwirski i zespół Błoni wykonywał "jedenastkę". Rzut karny pewnie wykorzystał Łukasz Rakowski podwyższając wynik, 0-2. W kolejnej akcji blisko bramki byli miejscowi, lecz strzał po piąstkowaniu Mariusza Krefta zawodnika Wieży przeleciał nad poprzeczką. W 33 minucie celny strzał gospodarzy pewnie broni Kreft. W 43 minucie piłkarze trenera Pawła Drozdowskiego strzelili bramkę do szatni po widowiskowej akcji. Zespół Błoni wysokim pressingiem odebrał piłkę rywalowi, wymienił kilka podań, po czym Mikołajczyk wrzucił piłkę w pole karne wprost na głowę Rakowskiego który z okolic 10 metra trafił idealnie obok słupka, 0-3. Po pierwszych 45 minutach Barwiczanie sensacyjnie prowadzą w Postominie 3-0.

Bez zmian drugą odsłonę rozpoczęli piłkarze z Barwic. W 59 minucie gospodarze strzelają kontaktowego gola. Po akcji Wieży, piłkę w naszym polu karnym otrzymał Dawid Gronkiewicz który strzałem po długim słupku pokonał Krefta, 1-3. W 69 minucie krótko rzut rożny rozegrali Daniel Buszowiecki i Łukasz Rakowski po czym Łukasz mocno uderzył na bramkę i z kłopotami bramkarz Wieży obronił to uderzenie. W 75 minucie minimalnie obok słupka bramki Mariusza Krefta uderzył zawodnik z Postomina. Dwie minuty później bardzo dobrą interwencją popisał się nasz bramkarz broniąc bardzo silne uderzenie. W 81 minucie po lekkim faulu Łukasza Draba sędzia główny dyktuje rzut karny dla gospodarzy którego na gola zamienia Piotr Lisowski, 2-3. Niestety w 87 minucie nasz zespół stracił prowadzenie. Akcję wykonywali miejscowi, po jednym z podań jeden z graczy Postomina był na pozycji spalonej, sędzia liniowy podniósł chorągiewkę by za chwilę z wiadomych tylko dla niego przyczyn ją opuścił, pozwalając Piotrowi Kozdrze z pola karnego oddać strzał z pola karnego który znalazł drogę do bramki bezradnego Mariusza Krefta. Po tej akcji atmosfera meczu trochę się podniosła ale żadna z ekip nie potrafiła zadać już decydującego cios i tym samym mecz w pierwszej kolejce zakończył się remisem 3-3.

Przed meczem w ciemno bralibyśmy jeden punkt zdobyty w Postominie. Jednak okoliczności w których straciliśmy trzecią bramkę pozwalają nam mieć niedosyt. Nie po to nasi zawodnicy zostawiają wiele sił i zdrowia na boisku by na końcu meczu jeden błąd sędziego decydował o końcowym rezultacie meczu. Jeśli zespół Błoni będzie w kolejnych meczach rozgrywał dwie równorzędne połowy to z pewnością w tej lidze namieszamy sporo. Kapitalna pierwsza połowa dała się trochę we znaki naszym zawodnikom w drugiej odsłonie i brak sił u niektórych graczy była normalną rzeczą. Pracę jaką w naszym klubie wykonuje trener Paweł Drozdowski należy z pewnością ocenić na ocenę celującą bo naprawdę poskładał trener naszych zawodników w piękny dla oka widok. Indywidualnie dziś z pierwszego składu nikt nie odstawał od reszty i każdy zagrał na swoim dobrym poziomie. Cieszy skuteczność napastników, czyli pary Gersztyn-Rakowski. W kolejnych meczach powinniśmy mieć wiele radości z gry naszych zawodników.

Drugim rywalem w rundzie jesiennej Błoni będzie Sława Sławno. Ten mecz już w następną sobotę.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni i Wieży oraz przebieg meczu.
Zawisza rozgromiona na koniec przygotowań.
Wygraną 6-1 Błoni zakończył się sobotni ostatni sparing naszej drużyny w przygotowaniach do rundy jesiennej 2017 roku. Podopieczni Pawła Drozdowskiego grający dziś na pół obrotach prawie bez problemu pokonali Zawiszę Grzmiąca. Jedynie pierwsze kilkanaście minut spotkania były dość nerwowe i nasi piłkarze nie potrafili wejść na swój odpowiedni tor. Jednak z każdą kolejną minutą, już po stracie jedynej bramki, pełne dowództwo w grze przejęli Barwiczanie i nie oddali go już do końca spotkania. Wynik jak najbardziej słuszny, choć te dwie lub trzy bramki więcej mogli dołożyć nasi zawodnicy. Widać że zespół Błoni jest dobrze przygotowany do sezonu. U niektórych piłkarzy było dziś widać wysoką formę, a u niektórych z pewnością zmęczenie treningami. Jednak na ligę wszystko powinno być już pod kontrolą i z optymizmem powinniśmy czekać na pierwszy mecz w rundzie jesiennej. Dziś w bramce Błoni bronił Mariusz Kreft który z powodu wyjazdu dwóch naszych bramkarzy będzie zmuszony bronić w pierwszych dwóch ligowych kolejkach.

Pierwsze minuty spotkania były z lekką inicjatywą przyjezdnych. Zespół Błoni powoli wchodził w mecz stąd też bramka stracona w 13 minucie. Najpierw przed polem karnym Błoni piłkę stracił Łukasz Drab, Kamil Catewicz mocno uderzył na bramkę, po czym goście mieli rzut rożny. Dośrodkowanie z rzutu rożnego piłkarze Zawiszy zamienili na bramkę po strzale z 5 metrów. Na wyrównanie czekaliśmy do 25 minuty. Wtedy to sędzia główny zobaczył rękę u obrońcy z Grzmiącej i podyktował "jedenastkę". Rzut karny pewnie wykonał Łukasz Rakowski pokonując Artura Jabłońskiego. W 27 minucie dobrą interwencją popisuje się Mariusz Kreft broniąc uderzenie przyjezdnych. W 43 minucie bramkę do szatni strzelają piłkarze trenera Drozdowskiego. Z rzutu rożnego wprost na głowę Macieja Telążki dośrodkowuje Mariusz Dziwirski i Telążka celnym uderzeniem pokonuje Jabłońskiego. Do przerwy 2-1 dla piłkarzy Błoni.

Od strzelania drugą połowę rozpoczęli nasi piłkarze. W 50 minucie za pola karnego pod poprzeczkę uderzył Dominik Woś, tym samym podwyższył prowadzenie naszej drużyny. Dwie minuty później było już 4-1. Z autu piłkę rzuca Łukasz Zbroszczyk do Łukasza Rakowskiego, ten z kolei podaje pomiędzy obrońcami do Wojciecha Gersztyna któremu pozostało umieścić futbolówkę w bramce. W 60 minucie kolejna bramka Błoni i podobna akcja do poprzedniej. Tym razem z autu do Zbroszczyka rzuca Rakowski, mocne dośrodkowanie trafia pod nogi Macieja Telążki który jeszcze przyjął futbolówkę i strzelił drugiego gola w sparingu. Wynik meczu w 82 minucie ustalił Sebastian Adamiak strzałem z pola karnego.

Także kolejne zwycięstwo w meczu towarzyskim odnieśli piłkarze Pawła Drozdowskiego. Tak naprawdę najbliższe mecze ligowe zweryfikują formę naszej drużyny. Z pewnością możemy być dobrej myśli, ale pamiętajmy że mecze sparingowe są inne niż mecze o stawkę.

Pierwszy mecz ligowy zespół Błoni rozegra na wyjeździe z jednym z kandydatów do awansu, czyli drużyną Wieży Postomino. Ten mecz już w następną sobotę.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni.
Zlany beniaminek IV ligi.
Wysokim zwycięstwem Błoni zakończył się sobotni sparing w którym podejmowaliśmy IV ligową Iskrę Białogard. Podopieczni Pawła Drozdowskiego pokonali rywali aż 4-1. Z pewnością ten wynik można uznać za małą sensację, bo chyba nikt przed meczem nie brał by w ciemno takiego wyniku. Kapitalną formę w dzisiejszym meczu towarzyskim pokazali nasi piłkarze którzy byli lepsi w każdym aspekcie piłkarskim od rywali. Strzelenie czterech goli drużynie IV ligowej, ponadto stworzenie kilku naprawdę wysokiej klasy akcji może napawać optymizmem przed zbliżającą się rundą jesienną. Przeciętny kibic który obejrzał by dzisiejszy mecz sparingowy pomiędzy Błoniami a Iskrą z pewnością nie powiedział by że to drużyna Iskry w sezonie 2017/18 grać będzie w IV lidze, takie są jednak realia. Można się powtarzać, ale należy naprawdę podkreślić jak świetną robotę w naszej drużynie robi trener Paweł Drozdowski. Z przyjemnością patrzy się na naszych zawodników jak świetnie poruszają się po boisku, tworzą akcję czy razem współpracują. Nie zapeszajmy za bardzo ale na dziś naprawdę mamy świetnie przygotowany zespół do rundy jesiennej, miejmy nadzieje że nasi piłkarze w lidze również to potwierdzą, bo potencjał w naszej drużynie jest. Warto również napisać że w naszej drużynie nie było jeszcze wszystkich podstawowych zawodników, podobnie jak w Iskrze.

Pierwsze minuty sparingu były z lekką przewagą Barwiczan którzy potrafili stworzyć dwie bardzo ładne akcje z których jednak nie oddano celnych strzałów. W 18 minucie podopieczni Pawła Drozdowskiego objęli prowadzenie. W środku boiska nasi piłkarze odzyskali piłkę, Mariusz Dziwirski z pierwszej piłki pograł z Łukaszem Mikołajczykiem, który dograł do Daniela Buszowieckiego i nasz młody zawodnik okiwał obrońcę i pewnie w sytuacji sam na sam pokonał bramkarza. W 33 minucie było już 2-0. Znów świetnie Mikołajczyk, który odzyskał piłkę, dograł po raz kolejny do Buszowieckiego i ten walcząc z obrońcą i bramkarzem wpakował futbolówkę do siatki. W 40 minucie krótkie podanie Kacpra Tomaszewicza do Mariusza Krefta mogło skończyć się utratą gola po przejęciu piłki przez gracza z Białogardu. Trzeciego gola zespół Błoni strzela w 42 minucie. Barwiczanie wykonali szybką kontrę po której Maciej Telążka dograł do Marka Bernaciaka a ten z pola karnego pewnie z pierwszej piłki pokonał bramkarza. Pierwsza połowa stała na bardzo wysokim poziomie, lecz tak naprawdę zespół Iskry poważniej nie potrafił zagrozić naszej bramce.

Od początku drugiej połowy nastąpiła zmiana w bramce w naszej drużynie. W 54 minucie z rzutu rożnego dośrodkowuje jeden z naszych piłkarzy i obrońca Iskry uderza piłkę głową i trafia w słupek. W 60 minucie po błędzie bramkarza z Białogardu piłkę przejmuję Mariusz Dziwirski i sam zdobywa gola na 4-0. W 72 minucie rywale ustalili wynik meczu. Mocny strzał za pola karnego zaskoczył Mateusza Kowalczuka i tym samym piłkarze Iskry strzelili honorowego gola.

Sobotni sparing był przedostatnim w ramach przygotowań do rundy jesiennej. Za tydzień ostatnim rywalem Błoni będzie Zawisza Grzmiąca.



W rozwinięciu newsa : skład Błoni.
Festiwal bramkowy w meczu kontrolnym.

Sobotni sparing Błoni z rezerwami Chojniczanki Chojnice zakończył się wynikiem 4-5 dla gości. Dla Błoni gole strzelali : Wojciech Gersztyn 2, Łukasz Mikołajczyk oraz Łukasz Rakowski.



W rozwinięciu newsa : skład Błoni .
Drugi sparing na plus.
Wczoraj zespół Błoni prowadzony przez Pawła Drozdowskiego rozegrał drugi mecz towarzyski w ramach przygotowań do rundy jesiennej. Barwiczanie podejmowali na własnym boisku spadkowicza z IV ligi Pomorskiej, Sokół Wyczechy. Po dobrym meczu nasi zawodnicy pokonali rywali wynikiem 4-2. Zespół Błoni wyraźnie był lepszą drużyną w tym meczu, stworzył o wiele więcej okazji niż przeciwnicy i przede wszystkim pokazał się z dobrej gry piłką czy kilkoma naprawdę składnymi akcjami.

W pierwszej połowie padły dwie bramki które strzelili nasi piłkarze. Najpierw po podaniu Łukasza Rakowskiego bramkę strzelił Łukasz Mikołajczyk, a następnie gola strzelił już Rakowski po podaniu Gersztyna. W drugiej połowie nieco obudzili się przejezdni którzy strzelili dwie bramki, ale najpierw gola na 3-0 strzelił Wojciech Gersztyn. Następnego gola strzelili goście, a czwartą bramkę dla Błoni zdobył Łukasz Zbroszczyk po asyście Łukasza Rakowskiego. Wynik meczu ustalili przyjezdni.

A więc obecna praca na treningach pokazuję coraz lepszą formę naszych piłkarzy. Dobrą formę prezentuję powracający po kontuzji Łukasz Rakowski, który może okazać się mocnym punktem w ataku. Do klubu powrócił Maciej Telążka i z pewnością jest to pozytywna informacja. W meczu towarzyskim zagrał również Patryk Zaborowski, wychowanek Błoni który wróci do nas z Pioniera 95 Borne Sulinowo. Wciąż nie wyjaśniona jest sytuacja z Mateuszem Kowalczukiem.

Kolejny sparing w przyszłą sobotę zespół Błoni rozegra na Stadionie Miejskim w Barwicach a rywalem będzie Chojniczanka II Chojnice.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni.
Strona 1 z 65 1 2 3 4 > >>
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
634140 Unikalnych wizyt

Powered by v6.01.6 © 2003-2005 | Original DAJ Green Theme by: Dustin Baccetti : Ported for PHP-Fusion by:

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie