Strona klubu Błonie Barwice
 
  Strona Główna Kadra Tabela Terminarz Statystyki Ligowe Galeria Puchar KOZPNCzerwiec 26 2017 05:24:54 
 
Nawigacja
Strona Główna
------Seniorzy------
Kadra
Tabela
Terminarz
Statystyki Ligowe
Galeria
Puchar KOZPN
------Pozostałe------
Informacje
Historia
Stadion
Sondy
Wywiady
Śpiewnik
Filmiki
------Archiwum------
Sezon 14/15
Sezon 12/13
Sezon 11/12
Sezon 10/11
Sezon 09/10
Sezon 08/09
Sezon 07/08

Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 181
Najnowszy Użytkownik: Stupak
Ostatni mecz
Wiekowianka Wiekowo-Błonie Barwice 1-2
Następny mecz
Sezon 2017/18
Licznik


Licznik na strony
Do pierwszego treningu pozostało :
Mamy utrzymanie !!
---darmowy hosting obrazków
XXX kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
MGLKS Błonie Barwice - PKS Wiekowianka Wiekowo
Stadion w Wiekowicach
24.06.2017r 17:00
sędzia główny - Wiktor Wątroba


Wiekowianka Wiekowo - Błonie Barwice 1-2 (25' - M.Kreft 40', W.Gersztyn 78')


Potwierdzili dobrą formę w rundzie wiosennej zawodnicy Błoni Barwice którzy ograli na wyjeździe Wiekowiankę Wiekowo 2-1 i tym samym utrzymaliśmy się w V lidze Koszalińskiej. Celem nowego trenera Pawła Drozdowskiego było utrzymać zespół w tej klasie rozgrywkowej i to zostało zrealizowane. Duże brawa należą się dla trenerów Błoni oraz samych zawodników za to co dokonali. A łatwe to zadanie napewno nie było, biorąc pod uwagę że z ligi spadły aż 4 drużyny. Ale teraz możemy wszyscy już ochłonąć i zacząć myśleć o przyszłym sezonie.

W sobotnim starciu kibice w Wiekowicach ujrzeli trzy bramki. Od początku spotkania zespół gospodarzy utrzymywał się więcej przy piłce oraz stwarzał więcej okazji, nasi zawodnicy grali dość nerwowo. W 25 minucie miejscowi objęli prowadzenie. Kilka minut po strzeleniu bramki zawodnik Wiekowianki w krótkim odstępie czasu dostaje dwie żółte kartki i w konsekwencji opuszcza plac gry. W 40 minucie zawodnicy Błoni grając w przewadze doprowadzają do wyrównania. Z rzutu rożnego dośrodkowuje Daniel Buszowiecki a w polu karnym udanie Mariusz Kreft zdobywa gola strzelając piłkę nogą. Do przerwy mieliśmy podział punktów. W drugiej odsłonie padł jeden gol i to z pewnością dla nas najważniejszy w całym sezonie. W 78 minucie mocną bombę z ok. 25 metra posyła Dominik Woś, bramkarz sparuję futbolówkę przed siebie do której dopada Wojciech Gersztyn i wyprowadza Błonie na prowadzenie. Wiekowiance już strzelić gola się nie udało, piłkarze Pawła Drozdowski obronili to co zdobyli i ostatecznie Barwiczanie wywieźli 3 punkty z ciężkiego terenu.

Happy endem zespół Błoni zakończył sezon 2016/17. Po słabej rundzie jesiennej oraz po zmianie trenera przed rundą wiosenną ostatecznie udało nam się osiągnąć cel który był do zrealizowania. Napewno przyjście Pawła Drozdowskiego do naszego klubu wiele wniosło, trener wraz z asystentem Łukaszem Rakowskim zrobili dobrą robotę i z pewnością w przyszłym sezonie czekają nas chwile radości w kolejnych meczach. A już pomału trzeba myśleć o kolejnym sezonie bo jak sami wiemy czas szybko upływa i tak naprawdę za kilkanaście dni zespół Błoni wznawia treningi.

W tygodniu postaram się podsumować cały sezon oraz przeprowadzić wywiad z trenerem Pawłem Drozdowskim.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni.
Trudna sytuacja po porażce z Bałtykiem II.
darmowy hosting obrazków---

XXIX kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
KKPN Bałtyk II Koszalin - MGLKS Błonie Barwice
Stadion Miejski w Barwicach
17.06.2017r 17:00
sędzia główny -


Błonie Barwice - Bałtyk II Koszalin 0-2 (K.Sobstel 65', b.samobójcza 80')


Niestety porażki w sobotnim meczu doznali piłkarze Błoni Barwice. Barwiczanie podejmowali na własnym boisku Bałtyk II Koszalin i przegrali to spotkanie 0-2. Tym samym nasza sytuacja w walce o utrzymanie bardzo się skomplikowała. Jednak to od nas samych zależy czy będziemy grać w przyszłym sezonie w V lidze. Po prostu zawodnicy Pawła Drozdowskiego w ostatnim meczu sezonu na wyjeździe muszą wygrać z Wiekowianką Wiekowo. Oczywiście łatwo nie będzie, bo drużyna Wiekowianki również walczy o utrzymanie. Drugą opcją jest remis Błoni z Wiekowianką przy porażce Olimpu Złocieniec w Sławnie, równy bilans punktów jest bardziej korzystniejszy dla naszej drużyny, i w takim przypadku Barwiczanie również zostali by w obecnej lidze. Końcówka sezonu 2016/17 jest bardzo emocjonująca i wciąż czekamy na czwartego spadkowicza, bo trzech już znamy. Z powodu spadku z IV do V ligi Drawy Drawsko Pomorskiej oraz Astry Ustronie Morskie z naszej ligi muszą spaść 4 drużyny. Cała runda wiosenna była dobra w wykonaniu naszych piłkarzy i tym bardziej była by wielka szkoda gdyby nasz zespół musiał pożegnać się z ligą. Ale jak wspomniałem wyżej, to nasi zawodnicy, poprzez swoją grę mogą doprowadzić do tego że sezon 2017/18 spędzimy nadal w V lidze Koszalińskiej.

W sobotnim meczu na Stadionie Miejskim w Barwicach kibice obejrzeli dwie bramki. W 65 minucie Krystian Sobstel, otrzymał prostopadłe podanie, po czym z pola karnego uderzył po długim rogu pokonując Mateusza Kowalczuka. Drugiego gola straciliśmy w 80 minucie. W dużym zamieszaniu w polu karnym, nasza drużyna nie potrafiła wybić futbolówki i ostatecznie piłka odbiła się od Kowalczuka który zaliczył bramkę samobójczą. Nasza drużyna w tym meczu była bardzo nieskuteczna i niestety Barwiczanie nie strzelili nawet honorowej bramki.

Decydujący mecz dla naszej drużyny odbędzie się w przyszłą sobotę na wyjeździe z Wiekowianką Wiekowo.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni.
"Tylko" remis z wiceliderem.
darmowy hosting obrazków---

XXVIII kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
MGLKS Błonie Barwice - BKS Iskra Białogard
Stadion Miejski w Barwicach
10.06.2017r 17:00
sędzia główny - Paweł Kowalski



Błonie Barwice - Iskra Białogard 2-2 (M.Bernaciak 42', D.Buszowiecki 63' - W.Łaniucha 57', M.Suchocki 82')


Pozostaje niedosyt po wczorajszym meczu Błoni w którym zremisowaliśmy z Iskrą Białogard 2-2. Przed meczem ten wynik moglibyśmy uznać za dobry, aczkolwiek wiadomo było że w naszej sytuacji liczyła się walka o 3 punkty. Tak naprawdę kilku minut jedynie zabrakło aby komplet punktów zgarnęła drużyna Błoni. Dwukrotnie podopieczni Pawła Drozdowskiego wychodzili na prowadzenie i dwukrotnie traciliśmy bramki tak naprawdę po własnych błędach. Oby ta strata bramki w końcówce meczu nie odbiła się negatywnie dla naszego zespołu na zakończenie sezonu. Obydwie ekipy w meczu miały porównywalną ilość stwarzanych sytuacji podbramkowych. Spotkanie było dość wyrównane, ale z pewnością możemy powiedzieć że lepsi z gry byli Barwiczanie. Warto odnotować powrót do gry obecnego asystenta trenera Pawła Drozdowskiego, Łukasza Rakowskiego który wystąpił we wczorajszym meczu.

Wszystkich podstawowych zawodników dziś do dyspozycji miał trener Drozdowski. Długo kibice na Stadionie Miejskim w Barwicach musieli czekać na gole. Ale gdy w końcu się doczekali to radość była duża. W 42 minucie Łukasz Drab odbiera piłkę w środku pola, zagrywa na skrzydło do Daniela Buszowieckiego który dośrodkowuje mocną piłkę w pole karne, a tam skutecznie Marek Bernaciak uderza z głowy pokonując bramkarza Iskry Damiana Guza. Była to jedyna bramka w pierwszej odsłonie. W 57 minucie przyjezdni za sprawą Wojciecha Łaniuchy doprowadzili do remisu. Rzut wolny dla Błoni źle wykonał Mariusz Dziwirski, po czym goście wyprowadzili szybką kontrę i strzelili bramkę na remis. Po stracie bramki nasz zespół nie załamał się i wręcz przeciwnie potrafił wykonać kolejny cios w 63 minucie. Piłkę na 30 metrze od bramki Damiana Guza otrzymał Daniel Buszowiecki, który okiwał dwóch obrońców i w sytuacji sam na sam pewnie technicznym strzałem pokonał bramkarza. Gdy kibice Błoni odmierzali coraz szybciej czas do zakończenia spotkania i wygranej Błoni niestety w 82 minucie wszystko legło w gruzach. Przypadkowy błąd w naszym polu karnym skutecznie wykorzystał Mateusz Suchocki ustalając wynik meczu na 2-2.

Także po jednym punkcie zdobyły drużyny Błoni i Iskry w sobotnim meczu. Za tydzień zespół Błoni zagra jeden z najważniejszych meczy w tym sezonie. Naszym rywalem będzie Bałtyk II Koszalin. Ewentualne zwycięstwo na własnym stadionie może nam zapewnić utrzymanie.


W rozwinięciu newsa : skład Błoni.
Dziewięć bramek w Człopie i trzy zdobyte punkty Błoni.
---darmowy hosting obrazków

XXVII kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
MGLKS Korona Człopa - MGLKS Błonie Barwice
Stadion ul.Strzelecka Człopa
03.06.2017r 17:00
sędzia główny - ??


Korona Człopa - Błonie Barwice 4-5 (P.Dzikowicz 12', 70', 72', A.Strózik 84' - M.Pieczara 9', Ł.Mikołajczyk 23', 60', D.Buszowiecki 47', 82')


Dziewięć bramek padło w sobotnim meczu ligowym Błoni w Człopie z miejscową Koroną. Po bardzo dobrym spotkaniu podopieczni Pawła Drozdowskiego wygrali ważne spotkanie wynikiem 4-5. Tym samym 3 punkty pojechały do Barwic i to z pewnością było najlepszą wiadomością dla nas samych we wczorajszym dniu. Barwiczanie zdobyli bardzo ważne punkty w walce o utrzymanie. Choć niczego pewni jeszcze być nie możemy to jednak z samej gry można być usatysfakcjonowanym po ostatnim meczu. Zespół Błoni zagrał przede wszystkim skutecznie w ataku. Pomimo pięciu strzelonych goli, mogliśmy zdobyć ich jeszcze kilka. Z każdą kolejną minutą nasi piłkarze nabierali coraz to większej werwy i wykonywali coraz to ładniejsze akcję. Warto z pewnością odnotować wielką formę w meczu z Koroną Łukasza Mikołajczyka i Daniela Buszowieckiego. Dwaj nasi zawodnicy świetnie radzili sobie razem w ofensywnie naprzemian strzelając i asystując sobie. Szkoda z pewnością dwóch bramek straconych w drugiej połowie po własnych błędach w obronie ale tak naprawdę po zwycięstwie szybko to zapomnimy.

Mecz w Człopie Barwiczanie rozpoczynają bez Łukasza Draba oraz Wojciecha Gersztyna. Już od 9 minuty na prowadzeniu byli piłkarze Błoni. W środku pola pograł Dominik Woś z Łukaszem Zbroszczykiem, po czym Woś odegrał do Marka Bernaciaka który odegrał do Marcina Pieczary a ten zakończył tą akcję celnym strzałem pokonując bramkarza. Po trzech minutach miejscowi wyrównali za sprawą Patryka Dzikowicza który pewnie wykorzystał rzut karny. Ta bramka nie podcięła skrzydeł piłkarzy trenera Drozdowskiego. W 23 minucie ponownie byliśmy na prowadzeniu. Zespół z Barwic wykonał kontrę, piłkę otrzymał Łukasz Zbroszczyk który dograł przed pole karne na wbiegającego Łukasza Mikołajczyka który ładnym technicznym strzałem strzelił bramkę. Do końca pierwszej połowie obydwie ekipy groźnie atakowały lecz bramki już nie padały.

W drugiej połowie to piłkarze Błoni zadali pierwszy cios. Już w 47 minucie Mikołajczyk podaje do Daniela Buszowieckiego a ten pewnym mocnym uderzeniem pokonuje bramkarza z Człopy wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie 1-3. W 60 minucie czwartego gola w meczu strzelają Barwiczanie. Świetna współpraca Mikołajczyka i Buszowieckiego zakończona golem tego pierwszego. Gdy wydawało się że Błoni dowiozą już spokojnie 3 punkty do końca nagle w naszym zespole wdarły się wielkie nerwy i niepewność. W dwie minuty, tzn w 70 i 72 tracimy dwie bramki po własnych swoich indywidualnych błędach. Miejscowi dążyli do wyrównania ale tak naprawdę decydujący cios w 82 minucie wykonał Daniel Buszowiecki. Łukasz Mikołajczyk dograł do Daniela a ten z okolic pola karnego huknął pod poprzeczkę podwyższając wynik spotkania na 3-5. Wynik spotkania na 4-5 w 84 minucie ustalił Adrian Strózik.

Także cenne zwycięstwo w Człopie odnieśli nasi piłkarze. Dla całego zespołu należą się duże brawa za to spotkanie, mimo dwóch błędów w obronie które kosztowały nas utratę dwóch goli. Jednak utrzymania pewni być jeszcze nie możemy i w kolejnych spotkaniach piłkarze Pawła Drozdowskiego nadal muszą grać na 100 % swoich umiejętności albo nawet i więcej.

A kolejnym rywalem Błoni będzie Iskra Białogard i ten mecz odbędzie się w następną sobotę na Stadionie Miejskim w Barwicach.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni.

Komplet punktów pojechał do Czaplinka.
---darmowy hosting obrazków

XXV kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
MGLKS Błonie Barwice - LKS Lech Czaplinek
Stadion Miejski w Barwicach
27.05.2017r 17:00
sędzia główny - Wiktor Wątroba


Błonie Barwice - Lech Czaplinek 0-1 (Damian Gałosz 46')


Sobotnią przegraną Błoni z Lechem Czaplinek oraz wygranymi Olimpu Złocieniec i Wiekowianką Wiekowo zespół Błoni skomplikował sobie sytuację w tabeli zaliczając spadek na 12 pozycję. Piłkarze Pawła Drozdowskiego wczoraj ulegli na własnym boisku Lechowi Czaplinek 0-1. Tym samym goście przerwali serię dwóch zwycięstw z rzędu Barwiczan. Przed meczem z racji swojego boiska mogliśmy uznać nasz zespół za małego faworyta tego spotkania. Niestety w meczu, piłka zweryfikowała to inaczej i ostatecznie po jednej bramce strzelonej przez Damiana Gałosza Lech wywiózł do Czaplinka 3 punkty. Możemy być pewni że walka o utrzymanie będzie toczyła się do ostatnich minut sezonu 2016/17. Tak naprawdę niewiemy ile dokładnie drużyn spadnie w ligi i tym bardziej jest to nerwowa sytuacja.

Sobotni mecz z Lechem drużyna Błoni rozpoczęła bez pauzującego za żółte kartki Daniela Buszowieckiego. Jak sam trener przyznał brakowało jemu tego zawodnika w tym meczu i przede wszystkim przebojowości i szybkości Daniela z przodu. W pierwszej połowie kibice zgromadzeni na Stadionie Miejskim w Barwicach bramek nie ujrzeli. Zespół Błoni w pierwszej odsłonie był lepszym zespołem, potrafił stworzyć sobie kilka niezłych sytuacji ale niestety zabrakło jak prawie w każdym spotkaniu skuteczności. Przyjezdni mięli mniej okazji a jak już stworzyli coś groźnego to na posterunku stał Mateusz Kowalczuk. Z kolei druga odsłona rozpoczęła się najważniejszą akcją w meczu. Piłkarze z Czaplinka przejęli piłkę, po czym za pola karnego niepilnowany Damian Gałosz oddał celny strzał pokonując Kowalczuka. Jak się później okazało była to jedyna bramka w meczu. W drugiej części zawodnicy trenera Drozdowskiego zagrali nieco słabiej. Można było zauważyć że nasi piłkarze opadli w końcówce z sił co niepozwoliło na doprowadzenie do chociażby remisu.

Szkoda z pewnością straconych punktów na swoim boisku. W tej sytuacji w której obecnie się znajdujemy każdy punkt jest bardzo cenny. Nasi piłkarze kolejnych punktów będą musieli szukać w wyjazdowym meczu z Koroną Człopą. Miejmy nadzieje że w Człopie Barwiczanie pokażą że potrafią wygrywać tak jak to pokazali w Bobolicach. Głęboko w to wierzymy że tak będzie.

W rozwinięciu newsa : składy Błoni i Lecha.

Trzecia drużyna ligi pokonana na swoim boisku.
---darmowy hosting obrazków

XXIV kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
MGLKS Mechanik Bobolice - MGLKS Błonie Barwice
Stadion w Bobolicach
20.05.2017r 17:00
sędzia główny - Karol Krzewski


Mechanik Bobolice - Błonie Barwice 2-3 (A.Staszkiewicz 21', K.Misztal 56' - M.Kreft 14', Ł.Zbroszczyk 72', D.Buszowiecki 80')


Zwycięstwem Błoni w Bobolicach zakończył się sobotni pojedynek miejscowego Mechanika z naszą drużyną. Barwiczanie wygrali na wyjeździe po ciężkim boju 3-2. Same pochwały należą się podopiecznym Pawła Drozdowskiego którzy ograli trzecią ekipę w lidze która ciągle walczy o awans do IV ligi. Dzisiejsza porażka Mechaniku oraz zwycięstwo Iskry sprawia że drużyna z Bobolic znacznie oddaliła się od awansu. Satysfakcję napewno może mieć nasz trener który tym samym pomógł swojemu byłemu klubowi który prowadził. Wracając do meczu, był to mecz z dużym charakterem Barwickich piłkarzy oraz z wielką wolą walki do ostatnich minut spotkania. Tak naprawdę w pierwszej połowie Barwiczanie powinni rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść mając kilka wyśmienitych sytuacji. Ostatecznie tak się nie stało i zwycięstwo przyszło po wielkiej walce i napewno smakuje podwójnie. Każdy z zawodników dał się siebie maksimum i za to należą się im ogromne brawa.

Dzisiejszy mecz Barwiczanie rozpoczynają m.in bez Mateusza Kowalczuka, Macieja Kondratowicza czy Dominika Wosia. W 14 minucie zawodnicy Pawła Drozdowskiego znaleźli po raz pierwszy drogę do bramki. Z rzutu rożnego dośrodkował Marek Bernaciak a wysoko w górę wyskoczył Mariusz Kreft który ładnym strzałem z głowy pokonał bramkarza gospodarzy. Na prowadzeniu nasza drużyna długo nie było bo miejscowi doprowadzili do wyrównania w 21 minucie. Z prawej strony dośrodkowuje jeden z pomocników Mechaniak, do piłki doszedł Arkadiusz Staszkiewicz który minął obrońcę Błoni i celnym strzałem pokonał Kacpra Tomaszewicza. W kolejnych minutach nasi piłkarze mieli doskonałe sytuację do strzelenia goli ale zawodziła niestety skuteczność. Sytuacji sam na sam nie wykorzystali Daniel Buszowiecki i Łukasz Zbroszczyk, natomiast uderzenie Łukasza Mikołajczyka obronił bramkarz. Do przerwy był remis 1-1.

Drugą połowę lepiej zaczynają Boboliczanie. W 56 minucie Tomaszewicza pokonuje Kazimierz Misztal. Zawodnicy Błoni jednak się nie poddali i wzięli sprawę w swoje nogi. W 72 minucie Daniel Buszowiecki z prawej strony indywidualnie się pokazał, dograł w pole karne do Łukasza Zbroszczyka który to podanie zamienił na bramkę. W 80 minucie sam Buszowiecki wykończył akcję. Prostopadłe zagranie wykreował Wojciech Gersztyn a Daniel na swojej szybkości minął obrońcę, bramkarza i do pustej bramki skierował futbolówkę. Do końca meczu żadna z drużyn nie potrafiła strzelić już bramki. Wygrywamy z Mechanikiem Bobolice 3-2.

Więc po meczu walki zdobywamy 3 punkty w Bobolicach i przybliżamy się coraz bliżej ku utrzymania w lidze. Dzisiejsza wygrana pozwoliła nam awansować w tabeli na 10 miejsce wyprzedzając Olimp Złocieniec. Napewno w naszej drużynie drzemie potencjał który pokazali to np. w dzisiejszym meczu nasi zawodnicy. Martwi jedynie krótka ławka rezerwowych w ważnych meczach w sezonie.

W następnej kolejce Barwiczanie podejmą Lech Czaplinek na Stadionie Miejskim w Barwicach.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni.

Złota bramka Łukasza Zbroszczyka.
darmowy hosting obrazków---

XXIV kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
MGLKS Błonie Barwice - MKS Olimp Złocieniec
Stadion Miejski w Barwicach
13.05.2017r 17:00
sędzia główny - Jacek Leske


Błonie Barwice - Olimp Złocieniec 1-0 (Ł.Zbroszczyk 65')


Wygraną Błoni zakończył się sobotni ważny pojedynek Błoni w V lidze. Nasi zawodnicy pokonali na własnym stadionie Olimp Złocieniec 1-0. Zwycięstwo cieszy i to bardzo tym bardziej że łatwo o nie, nie było. Barwiczanie włożyli w to spotkanie wielkie zaangażowanie i swoje ambicje i po końcowych 90 minutach mogli świętować zwycięstwo nad rywalem. Decydującą bramkę na wagę 3 punktów strzelił Łukasz Zbroszczyk. Wczorajszy mecz był typowym meczem walki, w pierwszej połowie goście stworzyli sobie więcej klarowniejszych sytuacji, natomiast w drugiej to Błonie bardziej atakowały bramkę Olimpu. Pod koniec meczu w zawodników obydwu drużyn wdarły się nerwy i pachniało nawet bójką. Czerwoną kartkę w konsekwencji dwóch żółtych otrzymał Daniel Buszowiecki oraz zawodnik ze Złocieńca.

Kluczowa akcja meczu rozegrała się w 65 minucie. Daniel Buszowiecki zagrał ze skrzydła w pole karne do Marka Bernaciaka który nie trafił czysto w piłkę i w ostateczności futbolówka wpadła pod nogi Łukasza Zbroszczyka który strzelając na raty bramkarzowi otworzył wynik meczu i jak później się okazało strzelił zwycięską bramkę.

Brawa należą się naszym zawodnikom za to spotkanie. W meczu nie zagrali m.in Wojciech Gersztyn, Mateusz Kowalczuk czy Łukasz Mikołajczyk. Pochwały należą się dla Kacpra Tomaszewicza który zastępował dziś Mateusza Kowalczuka i zastąpił go bardzo dobrze kilkukrotnie ratując swój zespół przed utratą gola.

Kolejnym rywalem piłkarzy Pawła Drozdowskiego będzie Mechanik Bobolice. Ten mecz na wyjeździe w następną sobote.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni.
Orzeł minimalnie lepszy w Wałczu.
darmowy hosting obrazków---darmowy hosting obrazków

XXIII kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
KS Orzeł Wałcz - MGLKS Błonie Barwice
Stadion Miejski w Wałczu
06.05.2017r 17:00
sędzia główny - ??


Orzeł Wałcz - Błonie Barwice 2-1 (W.Wesołowski 73', P.Stolarski 76' - Ł.Drab 37')


Niestety porażki w Wałczu doznali piłkarze Błoni Barwice w sobotnim spotkaniu. Podopieczni Pawła Drozdowskiego przegrali 2-1 po dobrym, walecznym spotkaniu. Po ostatniej klęsce z Wieżą Postomino, w dzisiejsze popołudnie Barwiczanie zagrali o wiele lepiej i byli blisko wywalczenia chociażby punktu. Trochę szkoda ostatecznego wyniku na korzyść gospodarzy, bo realnie obserwując mecz był na remis i z pewnością nawet ten jeden punkt mógłby nas satysfakcjonować. Piłka nożna jest niestety brutalna i w ostateczności to gospodarze mogli cieszyć się z kompletu punktów po strzeleniu dwóch bramek w 3 minuty przegrywając już z naszą drużyną 0-1. Zespół Błoni odniósł drugą porażkę z rzędu i koniecznie musi wyciągnąć wnioski i wrócić na zwycięski tor bo punkty w walce o utrzymanie są potrzebne.

Barwiczanie mecz rozpoczynają ze zmianami w porównaniu z ostatniej potyczki. W 8 minucie po raz pierwszy w meczu mieliśmy ciekawą sytuację w polu karnym. Gracz Orła ograł Marcina Pieczarę po czym uderzył na bramkę gdzie udanie bronił Mateusz Kowalczuk. W 10 minucie pierwszy raz groźniej zaatakowali Barwiczanie. Daniel Buszowiecki walczył z obrońcami z Wałcza, bramkarz gospodarzy minął się z piłkę i zawodnik Błoni próbował skierować piłkę do siatki jednak uniemożliwił mu gracz Orła. W kolejnej sytuacji celny strzał Wojciecha Gersztyna broni bramkarz. W 21 minucie bardzo ładną akcję wykonali Barwiczanie i tak naprawdę po tej sytuacji powinni wyjść na prowadzenie. Drab dograł do Dziwirskiego, ten z pierwszej do Gersztyna, Wojtek także prostopadle z pierwszej do Buszowieckiego i młody napastnik Błoni będąc sam na sam z bramkarzem uderzył w bramkarza. Czego nie udało się w 21 minucie to udało się w 37. Przed polem karnym faulowany był Gersztyn, lecz sędzia puścił grę, piłkę po rykoszecie otrzymał Łukasz Drab który z okolic pola karnego uderzył przy słupku wyprowadzając Błonie na prowadzenie, 0-1. Od razu po wznowieniu piłkę wywalczyli Barwiczanie i Marek Bernaciak z okolic pola karnego uderzył blisko słupka.

Bez zmian drugą połowę rozpoczęli zawodnicy Pawła Drozdowskiego. W 57 minucie długą piłkę do Gersztyna zagrał Mariusz Dziwirski, Wojtek będąc blisko przy bramkarzu próbował lobować ale bramkarz uniemożliwił mu oddanie celnego strzału. W 64 minucie za pola karnego z rzutu wolnego uderzał Orzeł i piłka przeleciała blisko słupka. W 70 minucie świetną paradę wykonał Kowalczuk po rykoszecie i strzale z rzutu wolnego. W 73 minucie miejscowi doprowadzają do remisu. Dośrodkowanie z rzutu rożnego, blokowany Mateusz Kowalczuk nie był w stanie złapać piłki po czym w zamieszaniu przytomnie zachował się Wojciech Wesołowski który wpakował piłkę do siatki. Niestety w 76 minucie było już 2-1. Długa piłka gospodarzy przeszła pomocników Błoni, Przemysław Stolarski walcząc z Maćkiem Kondratowiczem potrafił oddać strzał i był to strzał celny przy słupku wyprowadzając miejscowych na prowadzenie. Po wznowieniu gry w polu karnym faulowany był Łukasz Drab jednak sędzia główny nie odgwizdał przewinienia. Do końca meczu żadna z drużyn nie stworzyła już groźnych okazji pod bramkami.

Zespół Orła Wałcz przerwał dwie passy i wygrał mecz z Błoniami. Z pewnością możemy trochę żałować straconych punktów. Tak to już niestety bywa, nie wszyscy mogą wygrać. Mimo osłabień trzeba walczyć i zdobywać punkty w kolejnych meczach.

Za tydzień podejmiemy Olimp Złocieniec.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni.

Wieża pewnie wygrywa w Barwicach.
---

XXII kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
MGLKS Błonie Barwice - KS Wieża Postomino
Stadion Miejski w Barwicach
29.04.2017r 17:00
sędzia główny - ??


Błonie Barwice - Wieża Postomino 0-4 (P.Lisowski 14', 44', 50', I.Krajewski 82')


Barwicka twierdza w rundzie wiosennej została zdobyta w sobotnim meczu przez piłkarzy Wieży Postomino którzy wygrali w Barwicach 4-0. Nie takiego meczu wyobrażali sobie kibice czy sami piłkarze po ostatnim wysokim zwycięstwie na wyjeździe nad Saturnem Mielno. W dzisiejszym spotkaniu podopieczni Pawła Drozdowskiego zagrali poniżej oczekiwań i przyjezdna drużyna która była lepsza w każdym aspekcie piłkarskim zasłużenie wywiozła komplet punktów z Barwic. Ciężko było się dziś dopatrzeć pozytywów w grze Barwiczan. Jak powiedział sam trener Drozdowski był to najgorszy mecz drużyny w rundzie wiosennej. Bardzo mało dziś samych sytuacji stworzyli nasi zawodnicy, a strzały na bramkę praktycznie były wszystkie niecelne i tak naprawdę bramkarz Wieży miał dziś bardzo mało pracy w bramce. Przypomnę tylko że w rundzie jesiennej zawodnicy z Postomina również wygrali 4-0. Miejmy nadzieje że Barwiczanie wyciągną wnioski i w kolejnym meczu zagrają o wiele lepiej niż dziś.

Bez pauzującego za żółte kartki Mariusza Dziwirskiego mecz rozpoczynają piłkarze Błoni Barwice. Nic od początku nie wskazywało że drużyna gości w końcowym rozrachunku uzyska taką przewagę nad naszymi zawodnikami. W 5 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową uderzył Mariusz Kreft, jednak obok bramki. W 9 minucie pierwszą składną akcję przeprowadzili przyjezdni i strzał za pola karnego broni Mateusz Kowalczuk. W 14 minucie piłkarze Wieży objęli prowadzenie. Bezpośrednią bramkę z rzutu wolnego za pola karnego strzelił Piotr Lisowski, 0-1. W 22 minucie blisko słupka uderza Postomino, natomiast w kolejnej akcji Maciej Kondratowicz przegrał pojedynek z napastnikiem Wieży i gdyby nie rewelacyjna obrona Kowalczuka stracilibyśmy gola. W 28 minucie kolejną 100 % okazję przyjezdnych broni nasz bramkarz. Zawodnicy Wieży Postomino atakowali co rusz naszą bramkę i to przyniosło im drugiego gola w 44 minucie. Barwiczanie stracili piłkę w środku pola, Piotr Lisowski otrzymał piłkę, wygrał pojedynek z Łukaszem Mikołajczykiem i w sytuacji sam na sam pokonał Kowalczuka, 0-2.

Zmiany w pozycjach w przerwie dokonał trener Paweł Drozdowski. Jednak i one nie przyniosły efektów. W 50 minucie było już 0-3. Bardzo dobrze Piotr Lisowski poradził sobie najpierw z obrońcami Błoni a potem z bramkarzem i strzałem do pustej bramki ustrzelił hatricka. W 63 minucie przebudzili się Barwiczanie ale jednak strzał Marka Bernaciaka przeleciał obok bramki. Dwie kapitalne interwencje w 69 minucie zaliczył Mateusz Kowalczuk ratując po raz kolejny bramkę Błoni. W 82 minucie Ireneusz Krajewski ustala wynik spotkania na 0-4 po ładnym uderzeniu z kąta w polu karnym.

Także chyba za bardzo wystrzelała się nasza drużyna w Mielnie. Podczas dzisiejszego meczu dobrych sytuacji bramkowych stworzonych przez naszych piłkarzy mogliśmy policzyć na palcach jednej dłoni. Z pewnością należy wyróżnić Mateusza Kowalczuka który kilkakrotnie ratował nasz zespół i gdyby nie on to wynik mógłby być o wiele wiele wyższy. Można było również dostrzec że najbardziej na boisku grać się chciało Łukaszowi Drabowi który się wyróżniał. O tym meczu piłkarze Pawła Drozdowskiego muszą już zapomnieć i pora już myśleć o kolejnym rywalu.

A kolejnym rywalem będzie zespół Orła Wałcz i ten mecz rozegramy w następną sobotę w Wałczu.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni
Saturn rozgromiony na własnym boisku przez Błonie.
---

XXI kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
KS Saturn Mielno - MGLKS Błonie Barwice
Stadion w Mielnie
22.04.2017r 16:00
sędzia główny - Wiktor Wątroba


Saturn Mielno - Błonie Barwice 3-9 (41', 42', 73' - W.Gersztyn 10', 11', 22', 50', Ł.Mikołajczyk 38', D.Woś 65', Ł.Zbroszczyk 68', 70', M.Bernaciak 76')


Drugie zwycięstwo na wyjeździe w sezonie 2016/17 zaliczyli w sobotnie popołudnie piłkarze Błoni Barwice. Tym samym przerwali niechlubną passę która trwała od 3 kolejki rundy jesiennej bez zwycięstwa w meczu wyjazdowym. I było to z pewnością zwycięstwo spektakularne. Piłkarze Pawła Drozdowskiego rozgromili na wyjeździe Saturn Mielno 9-3. Mecz był pokazem bardzo dobrej gry naszego zespołu. Wiele fajnych i ciekawych technicznych akcji tworzyli Barwiczanie i potwierdzeniem było tego aż 9 goli strzelonych. Mecz w Mielnie to była pełna dominacja zawodników Błoni, Saturn mimo że grał u siebie spisał się fatalnie. Zawodnicy Błoni z kolejki na kolejkę rozkręcają się coraz bardziej i napewno łapią pewność siebie przed najważniejszymi meczami w walce o utrzymanie.

W Barwickim zespole w sobotnim meczu z I składu zabrakło jedynie Daniela Buszowieckiego. Spotkanie w Mielnie kapitalnie rozpoczął zespół Błoni i zwieńczeniem tego był hatrick ustrzelony przez Wojciecha Gersztyna w zaledwie 12 minutach od 10 do 22 minuty. W 38 minucie tym razem asystę zaliczył Gersztyn dogrywając do Łukasza Mikołajczyka który podwyższył wynik meczu na 0-4. W końcówce pierwszej połowy przebudzili się gospodarze którzy w krótkim odstępie czasu potrafili strzelić dwa gole. Po 45 minutach zawodnicy Pawła Drozdowskiego prowadzą 4-2.

W takim samym składzie drugą połowę rozpoczynają Barwiczanie. Szybko swojego czwartego gola w meczu strzelił Wojciech Gersztyn. Był to piękny gol z okolic 40 metra, Wojtek posłał pięknego loba za plecami bramkarza. Kolejne bramki strzelali Dominik Woś który w końcu się przełamał i mamy nadzieje na kolejne bramki utalentowanego wychowanka, Łukasz Zbroszczyk który został przesunięty do pomocy i efektem tego były dwie strzelone bramki przez "Szczepana" oraz ostatniego gola w meczu strzelił Marek Bernaciak po podaniu Zbroszczyka. W międzyczasie jeszcze miejscowi strzelili trzeciego gola. Mecz zakończył się wygraną Błoni 9-3.

Także śmiało możemy powiedzieć że Barwicki walec przejechał po Mieleńskim boisku. Cieszymy się z tego bardzo, bo napewno złapał formę nasz zespół. W kolejnych kolejkach liczymy na potwierdzenie tej formy i kolejne zdobycze punktowe. Wielkie brawa należą się naszym piłkarzom za ten sobotni mecz.

W następną sobotę zawodnicy Błoni podejmą na własnym boisku Wieże Postomino.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu.
Zwycięstwo w Wielką Sobotę.
darmowy hosting obrazków---

XX kolejka V ligi Koszalińskiej 2016/17
MGLKS Błonie Barwice - MKS Sława Sławno
Stadion Miejski w Barwicach
15.05.2016r 13:00
sędzia główny - Mariusz Rybicki


Błonie Barwice - Sława Sławno 3-1 (D.Buszowiecki 12', 65', M.Bernaciak 36' - 56')


Udany prezent na święta dla siebie jak i zarówno dla kibiców zrobili piłkarze Błoni Barwice którzy w Wielką Sobotę pokonali na własnym boisku Sławę Sławno 3-1. W ostatnich trzech ligowych meczach z drużyną ze Sławna trzy razy doznawaliśmy porażki. Dziś ta seria została przerwana po bardzo dobrym meczu i grze podopiecznych Pawła Drozdowskiego, który zbiera bardzo dobre recenzję za wkład jaki prowadzi Barwicki zespół. Efekty nowego trenera widać gołym okiem i jedynie możemy się cieszyć że nasza drużyna tak dobrze teraz gra. W sobotnim starciu obserwowaliśmy bardzo dobre akcje rozgrywane przez nasz zespół, kilka składnych szybki akcji napewno mogły się podobać. Natomiast sytuację w których strzeliliśmy bramki były nagradzane gromkimi brawami od kibiców bo napewno zasługiwały na to. Dzisiejsza wygrana ze Sławą była trzecim zwycięstwem w rundzie wiosennej na własnym stadionie.

Mecz Barwiczanie rozpoczynają w najmocniejszym możliwie składzie. Od początku spotkania nasz zespół chciał sobie dobrze ułożyć to spotkanie atakując groźnie bramkę przyjezdnych. Po raz pierwszy nam się to udało w 12 minucie za sprawą Daniela Buszowieckiego. Łukasz Drab zagrał niezłą prostopadłą piłkę do Buszowieckiego, który za pierwszym razem dał szansę obronić uderzenie bramkarzowi, natomiast przy dobitce nie zostawił już żadnych szans broniącemu ze Sławna i pewnym strzałem wyprowadził Błonie na prowadzenie. W 36 minucie Barwiczanie podwyższyli wynik spotkania. Marek Bernaciak otrzymał piłkę od Draba i wychowanek Błoni bardzo ładnym mocnym strzałem za pola karnego, strzelając po długim rogu pokonał bramkarza Sławy. W pierwszej połowie dogodne sytuacje mieli jeszcze m.in Daniel Buszowiecki po szybkim wznowieniu gry z rzutu wolnego, jego uderzenie wybronił bramkarz, Dominik Woś ładnie uderzył z pół woleja jednak znów bramkarz potrafił obronić to uderzenie. Kilka dobrych okazji mieli również goście ale dobrze dysponowanego Mateusza Kowalczuka nie potrafili pokonać. Bardzo dobre zawody rozgrywała również obrona.

Drugą połowę podopieczni Pawła Drozdowskiego rozpoczęli w takim samym składzie. Sława wyszła bojowa nastawiona na drugą część i widać było że zależy im na szybkim strzeleniu gola. W 56 minucie zawodnikom ze Sławna to się udało. Strzał z okolic pola karnego próbował sparować bramkarz Błoni jednak nie do końca go sięgnął i ostatecznie piłka znalazła się w siatce. W 61 minucie kapitalnie z ok. 25 metra z rzutu wolnego strzela Bernaciak i piłka zatrzymała się na nasze nieszczęście na poprzeczce. Gdyby Marek strzelił bramkę to z pewnością była by to bramka "stadiony świata". Barwiczanie uspokoili swoją grę w 65 minucie strzelając bramkę na 3-1. Była to z pewnością jedna z najładniejszych akcji naszych piłkarzy w rundzie wiosennej. Dużo zagrań z pierwszej piłki przeprowadzili Barwiczanie rozklepując obronę Sławy, ostatecznie Mateusz Stępień dograł do Wojciecha Gersztyna który wyłożył piłkę do Buszowieckiego który mając bramkarza przed sobą technicznym strzałem strzelił drugą swoją bramkę w meczu. Ponadto sytuację miał jeszcze Mariusz Kreft uderzając nad poprzeczką oraz Mateusz Stępień.

Także duże brawa należą się naszym piłkarzom za ten bardzo dobry sobotni mecz. Dużo walki na boisku zostawili Barwiczanie co jak widać się opłaciło. Po spotkaniu bardzo zadowolony był trener Paweł Drozdowski który chwalił swoich piłkarzy.

Za tydzień zespół Błoni zagra na wyjeździe z Saturnem Mielno.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz pomeczowy wywiad z kapitanem Błoni Mariusza Dziwirskiego.
Strona 1 z 64 1 2 3 4 > >>
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
<...Fanpage...>
Oficjalny fanpage zespołu MGLKS Błonie Barwice kliknij
Sponsorzy













615708 Unikalnych wizyt

Powered by v6.01.6 © 2003-2005 | Original DAJ Green Theme by: Dustin Baccetti : Ported for PHP-Fusion by:

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie