Strona klubu Błonie Barwice
 
  Strona Główna Kadra Tabela Terminarz Statystyki Ligowe Galeria Puchar KOZPNSierpień 20 2018 02:38:11 
 
Nawigacja
Strona Główna
------Seniorzy------
Kadra
Tabela
Terminarz
Statystyki Ligowe
Galeria
Puchar KOZPN
------Pozostałe------
Informacje
Historia
Stadion
Sondy
Wywiady
Śpiewnik
------Archiwum------
Sezon 17/18
Sezon 16/17
Sezon 14/15
Sezon 12/13
Sezon 11/12
Sezon 10/11
Sezon 09/10
Sezon 08/09
Sezon 07/08

Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 181
Najnowszy Użytkownik: Stupak
Ostatni mecz
Kotwica II Kołobrzeg-Błonie Barwice 0-2
Następny mecz
Błonie Barwice-Olimp Złocieniec 25.08.2018r 17:00
Licznik


Licznik na strony
Pogrom w Ustroniu Morskim.
---darmowy hosting obrazków

XXV kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
NKS Astra Ustronie Morskie - MGLKS Błonie Barwice
Stadion Miejski w Ustroniu Morskim
12.05.2018r 16:00
sędzia główny - ??


Astra Ustronie Morskie - Błonie Barwice 5-1 (M.Hajman 12', A.Matusiak 21', 68', 82', G.Szynkowski 71' - W.Gersztyn 1')

Zespół Błoni przegrał w sobotę w Ustroniu Morskim z Astrą 5-1. Mimo że już w pierwszej minucie meczu Wojciech Gersztyn strzelił pierwszego gola to gospodarze potrafili się podnieść i ostatecznie rozgromić Błonie.

W środę Barwiczanie podejmą na własnym boisku Wieże Postomino.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni.
Remis z liderem.
---darmowy hosting obrazków

XXIV kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
MGLKS Błonie Barwice - LKS Lech Czaplinek
Stadion Miejski w Barwicach
05.05.2018r 17:00
sędzia główny - ??


Błonie Barwice - Lech Czaplinek 1-1 (M.Dziwirski 55' - T.Tomczak 75')


Po wtorkowej porażce w Bobolicach w sobotę zespół Błoni Barwice podejmował na Stadionie Miejskim w Barwicach lidera w tabeli, drużynę Lecha Czaplinek. Podopieczni Pawła Drozdowskiego po dobrym meczu zremisowali z faworyzowanym Lechem 1-1. Sobotni pojedynek stał na dość wysokim poziomie z ciekawą grą obu zespołów i ładnych akcji dla oka. Remis był wynikiem sprawiedliwym zarówno dla Błoni jak i dla Lecha ale oczywiście każda drużyna wolała by przechylić szalę na swoją stronę, a okazje ku temu były. W dzisiejszym meczu trener Drozdowski zastosował taktykę defensywną i grę z kontry i to z pewnością zadziałało w szeregach Barwickiej drużyny. Barwiczanie którzy pierwsi wyszli na prowadzenie mieli swoich rywali na widelcu, ale nie wykorzystując dobrych sytuacji przy prowadzeniu 1-0, ostatecznie to Lech potrafił doprowadzić do wyrównania i był blisko zdobycia trzech punktów w ostatnich minutach meczu.

Mecz zespół Błoni rozpoczął po raz kolejny ze wszystkimi podstawowymi zawodnikami. W pierwszej odsłonie żadna z ekip nie potrafiła pokonać bramkarzy. Pod koniec pierwszej połowy doskonałą okazję do zdobycia gola miał Daniel Buszowiecki który po dobrym zagraniu Wojtka Łaniuchy był sam na sam z bramkarzem ale ostatecznie przegrał ten pojedynek z bramkarzem. Wynik meczu w 55 minucie otworzył Mariusz Dziwirski. Akcję zapoczątkował Wojciech Gersztyn który po przejściu obrońcy obsłużył Mariusza dobrym podaniem a następnie Dziwirski z pola karnego pewnym technicznym uderzeniem pokonał bramkarza z Czaplinka. W 62 minucie Gersztyn w swój sposób przeszedł trzech obrońców i z ostrego kąta uderzył tylko obok słupka. W 75 minucie liderowi tabeli udało się doprowadzić do wyrównania. Prostopadłe zagranie do bocznego pomocnika który z linii końcowej dośrodkował wprost na głowę Tomasza Tomczaka który celnym strzałem pokonał Mateusza Kowalczuka. Do końca spotkania dwie dobre okazję do zdobycia gola mieli zawodnicy Lech ale na wysokości stanął Kowalczuk.

W następną sobotę zespół Błoni zagra trudny mecz na wyjeździe z Astrą Ustronie Morskie.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu.
Wysoka porażka w Bobolicach.
---darmowy hosting obrazków

XXIII kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
MGLKS Mechanik Bobolice - MGLKS Błonie Barwice
Stadion Miejski w Bobolicach
01.05.2018r 12:00
sędzia główny - ??


Mechanik Bobolice - Błonie Barwice 4-1 (K.Saganowski 13' 21', b.samobójcza 40', Ł.Świecki 58' - W.Gersztyn 76')


Nie takiego meczu we wtorkowe południe spodziewaliśmy się w Bobolicach. Zespół Błoni przegrał na wyjeździe z Mechanikiem 4-1. Mówiąc krótko był to słaby mecz naszej drużyny, której nic za bardzo nie chciało się kleić na boisku. Wynik mówi sam za siebie, przed meczem mieliśmy spore apetyty aby nasi zawodnicy przywieźli punkty do Barwic ale boisko wszystko brutalnie zweryfikowało. Niestety nie udało się dziś ale najważniejsze jest aby Barwiczanie podnieśli głowy do góry i postarali się o niespodziankę w kolejnym meczu podejmując na własnym stadionie lidera w tabeli, drużynę Lecha Czaplinek.

W meczu z Mechanikiem trener Drozdowski miał pełny skład do dyspozycji. Do momentu straty pierwszej bramki to zespół Błoni grał lepszą piłkę. Szkoda tylko że było to tylko do 13 minuty, bo właśnie w tej minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Dośrodkowanie z prawej strony wykorzystał Karol Saganowski. Drugą bramkę gospodarze strzelili bezpośrednio z rzutu wolnego przed pola karnego. Celnie mocnym strzałem po ziemi Saganowski pokonał Mateusza Kowalczuka. Trzecia bramka dla Boboliczan była bramką samobójczą Macieja Kondratowicza w 40 minucie. W drugiej połowie zbyt wiele się nie zmieniło. W 58 minucie Łukasz Świecki zawodnik Mechanika wykorzystał dobre podanie od kolegi z zespołu i strzelił kolejną bramkę dla miejscowych. Honorowe trafienie dla Błoni W 76 minucie zaliczył Wojciech Gersztyn po bramce z rzutu karnego.

Także dość bolesną porażkę doznali nasi zawodnicy w Bobolicach jeśli weżniemy pod uwagę że skład Mechaniku był naprawdę sporo rezerwowy z tego co wywnioskowałem. Szkoda bo wtorkowy rywal Błoni odrobił do nas 3 punkty i już wyraźniej depcze nam po plecach.

W kolejną sobotę o godzinie 17:00 zespół Błoni podejmie na własnym boisku Lech Czaplinek.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu.

Wywalczone trzy punkty z Olimpem.
darmowy hosting obrazków---

XXII kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
MGLKS Błonie Barwice - MKS Olimp Złocieniec
Stadion Miejski w Barwicach
28.04.2018r 17:00
sędzia główny - ??


Błonie Barwice - Olimp Złocieniec 3-2 (Ł.Zbroszczyk 60', W.Gersztyn 72', Ł.Mikołajczyk 79' - M.Maciejewski 28', C.Fedro 75')


Drugą wygraną z rzędu odnieśli piłkarze Błoni pokonując w sobotę na własnym stadionie Olimp Złocieniec 3-2. Tym samym piłkarze trenera Pawła Drozdowskiego dopisali sobie trzy punkty do tabeli. Barwiczanie w spotkaniu z Olimpem nie zaprezentowali swojej najlepszej gry na którą ten zespół stać. Obydwie połowy wiele się różniły od siebie. W pierwszej nasz zespół grał słabo, więcej okazji podbramkowych stwarzali przyjezdni którzy wykorzystali rzut karny i prowadzili po pierwszych 45 minutach. W drugiej połowię po męskiej rozmowie w szatni Barwiczanie byli już innym zespołem. Obyło się już bez kłótni i nerwów które towarzyszyły w pierwszej odsłonie. Druga połowa była już pod dyktando gospodarzy którzy stwarzali więcej sytuacji w ofensywie i byli przede wszystkim byli skuteczni. Bramki strzelali boczni obrońcy oraz nasz najlepszy zawodnik Wojciech Gersztyn. Piłkarze Błoni pokazali duży charakter odrabiając straty i ostatecznie pokonując swoich rywali ze Złocieńca.

Najmocniejszy skład do dyspozycji miał do dyspozycji trener Drozdowski w starciu z Olimpem. Pierwszą bramkę w meczu strzelili zawodnicy Olimpu. W 28 minucie w polu karnym faulował Mariusz Kreft i sędzia główny słusznie odgwizdał jedenastkę dla przyjezdnych. Rzut karny na bramkę zamienił Maciej Maciejewski. Na drugiego gola czekaliśmy do 60 minuty. W końcu przebudzili się nasi piłkarze, w akcji której Wojciech Łaniucha dośrodkował do Łukasza Zbroszczyka a ten z pola karnego obok bramkarza umieścił futbolówkę w bramce. W 72 minucie Wojciech Gersztyn został wycięty w polu karnym i tym razem nasza ekipa wykonywała karnego. Do piłki podszedł sam faulowany Gersztyn i pewnym uderzeniem wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie. Jednak nasza radość trwała jedynie trzy minuty bo w 75 minucie po celnym strzale z głowy Cezarego Fedro przyjezdni doprowadzili do wyrównania. Ale i Olimp też nie mógł się zbyć długo cieszyć po strzelonej bramce. W 79 minucie nasi piłkarze postawili kropkę nad i. Łukasz Drab uderzył za pola karnego, po czym futbolówkę przed nogi Łukasza Mikołajaczyka wybił bramkarz i nasz boczny obrońca strzelił bramkę tym samym ustalając wynik spotkania. Do ostatnich minut meczu goście próbowali doprowadzić do wyrównania i mieli ku temu okazje ale na nasze szczęście pokonać się nie dał więcej Kowalczuk.

Po wygranej nad Olimpem zespół Błoni utrzymał 7 miejsce w tabeli i podwyższył przewagę nad ósmym Mechanikiem Bobolice do czterech punktów. A zespół z Bobolic będzie kolejnym rywalem Barwiczan.

Już we wtorek (1 maja) zespół Błoni rozegra kolejny mecz a rywalem będzie jak wspomniałem akapit wyżej Mechanik Bobolice. To spotkanie rozpocznie się o godzinie 12:00 w Bobolicach.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu..

Pewna wygrana w Mirosławcu.
---darmowy hosting obrazków

XXI kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
LKS Mirstal Mirosławiec - MGLKS Błonie Barwice
Stadion Miejski w Mirosławcu, ul.Parkowa 8
21.04.2018r 16:00
sędzia główny - ??


Mirstal Mirosławiec - Błonie Barwice 0-3 (D.Buszowiecki 5', W.Gersztyn 43', Ł.Rakowski 51')


Zwycięstwem 3-0 dla naszej drużyny zakończył się sobotni mecz w Mirosławcu w którym zespół Błoni mierzył się z miejscowym Mirstalem. Z pewnością jest to najmniejszy wymiar kary dla gospodarzy sobotniego spotkania. Podopieczni Pawła Drozdowskiego zagrali przyzwoity mecz w którym w każdym aspekcie piłkarskim dominowali nad rywalami. Drużyna z Mirosławca nic wielkiego nie pokazała i tylko utwierdziła fakt że jest jednym z głównych faworytów do spadku ligę niżej. Gdyby lepszą skuteczność dziś miała nasza jedenastka to z pewnością wynik by o wiele lepiej wyglądał po końcowym gwizdku. Ale cieszmy się z tego co mamy, wywieźliśmy 3 punkty z Mirosławca i osiągnęliśmy cel na ten weekend. Zespół Błoni przed sobą ma kolejne mecze, niedługo weekend majowy gdzie w krótkim odstępie czasu rozegramy kilka spotkań.

Spotkanie w Mirosławcu zespół Błoni rozpoczął bez trzech podstawowych zawodników. Nieobecni byli : Mateusz Kowalczuk, Łukasz Drab i Mariusz Dziwirski. Od pierwszych minut meczu zespół Błoni ruszył do ataku. To przyniosło efekty już w 5 minucie kiedy to Daniel Buszowiecki wyprowadził nasz zespół na prowadzenie, 0-1. Po wymianie kilku podań przez naszych piłkarzy, Patryk Kowalczyk dograł prostopadle do Daniela który mocnym strzałem po długim rogu strzelił pierwszą bramkę w meczu. W 13 minucie ładna akcja Barwiczan po czym Rakowski zagrał z pierwszej piłki do Gersztyna a ten technicznie uderzył na bramkę i z problemem obronił Łukasz Kaftan bramkarz Mirstalu. W 21 minucie piłkę odzyskuje Wojciech Łaniucha, udanym dryblingiem mija obrońcę, zagrywa do Buszowieckiego który zmarnował doskonałą okazję sam na sam z bramkarzem. W 30 minucie z rzutu wolnego dośrodkowuje Dominik Woś a Łukasz Rakowski uderza mocno piłkę głową i świetną interwencją popisał się bramkarz z Mirosławca broniąc to uderzenie na rzut rożny. W 35 minucie kolejną przysłowiową "setkę" marnuje Buszowiecki, tym razem po dobrym dograniu Gersztyna. W 43 minucie wzorową akcję wykonali zawodnicy Błoni po której strzelamy drugiego gola. Akcję zapoczątkowało ładne podanie górą Łaniuchy do Zbroszczyka, który po okiwaniu jednego obrońcy z okolic pola karnego dograł do Wojciecha Gersztyna a nasz snajper pewnym technicznym strzałem przy słupku strzelił bramkę na 0-2. W 44 minucie jedna z nielicznych akcji gospodarzy w której napastnik gospodarzy próbował przelobować Kacpra Tomaszewicza ale nasz bramkarz świetnie się zachował i nie dał się pokonać.

Bez zmian w składzie drugą odsłonę rozpoczęli Barwiczanie. W 51 minucie jak się później okazało wynik spotkania na 0-3 ustalił Łukasz Rakowski. Nasi piłkarze posiadali piłkę, Wojciech Gersztyn z pola karnego dograł do Rakowskiego który uderzeniem z pierwszej piłki przy słupku pokonał bramkarza. W 55 minucie za pola karnego uderzał Mirstal ale obok słupka. W 62 minucie indywidualnie w swoim stylu Gersztyn przeszedł obrońców po czym oddał mocny strzał który świetnie obronił Łukasz Kaftan. W 68 minucie kolejna obrona bramkarza gospodarzy, tym razem uderzał celnie Wojciech Łaniucha. W 70 minucie próba gospodarzy a dokładniej Grzegorza Muzyki który oddał mocny strzał blisko poprzeczki. W 72 minucie w odstępie minuty trzy strzały na bramkę oddawał Dominik Woś ale niestety żaden z nich nie znalazł drogi do bramki. Najbliższej był trzeci strzał z półwoleja który przeleciał minimalnie obok słupka. W 75 minucie zły wybór podania Macieja Kondratowicza mógł się skończyć utratą gola gdyby nie świetna interwencja w sytuacji sam na sam Kacpra Tomaszewicza. Ostatni groźniejszy strzał w meczu oddał w 88 minucie Patryk Olczyk ale jego uderzenie też obronił bramkarz miejscowych.

Także komplet punktów do Barwic przywiozła drużyna Błoni po zwycięstwie 3-0. Ta wygrana pozwoli naszym piłkarzom awansować na 7 miejsce w tabeli. Trzy punkty z pewnością cieszą, ale martwi sytuacja z niektórymi zawodnikami którzy zachowują się nie poważnie nie pojawiając się na meczach...

Za tydzień na własnym stadionie zespół Błoni podejmie Olimp Złocieniec.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni oraz przebieg meczu..

Orzeł ponownie lepszy.
darmowy hosting obrazków---darmowy hosting obrazków

XX kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
MGLKS Błonie Barwice - KS Orzeł Wałcz
Stadion Miejski w Barwicach
14.04.2018r 16:00
sędzia główny - Mirosław Gocałek


Błonie Barwice - Orzeł Wałcz 0-2 (J.Jaworek 38', 90')


Porażką dwoma bramkami zakończył się sobotni mecz w którym zespół Błoni podejmował na własnym stadionie Orzeł Wałcz. W sobotnim spotkaniu trzeci w tabeli Orzeł pokazał swą wyższość i ograł Błonie wynikiem 2-0. Tym samym zawodnicy Pawła Drozdowskiego notują drugi mecz przegrany z rzędu. Samo spotkanie stało na dość dobrym poziomie z dość wyrównaną grą. Choć nasz zespół mało sobie stworzył sytuacji pod bramkowych to mimo to miał okazje które powinniśmy zakończyć zdobyciem gola. Przyjezdni z kolei wykorzystali dwa rzutu karny co pozwoliło na zdobycie trzech punktów. Pierwszy rzut karny zdecydowanie podciął skrzydła naszej ekipie bo został podyktowany w kontrowersyjnej sytuacji a dokładnie sędzia główny puścił akcję w której faulowany był nasz zawodnik a po chwili zagwizdał "jedenastkę" dla gości. Ta sytuacja wprowadziła trochę nerwowości w szeregach naszej drużyny i szarpanej gry. W drugiej połowie za wszelką cenę Barwiczanie chcieli doprowadzić do remisu jednak Orzeł skutecznie bronił swojej bramki dalekimi wybiciami z pod własnej bramki. W końcówce meczu przyjezdni ponownie wykorzystali rzut karny i ustalili wynik meczu na 0-2.

Zespół Błoni mecz z Orłem rozpoczyna z powracającym po karze 5 spotkań Mariuszem Kreftem. Od początku pierwszej odsłony gospodarze starali się częściej zagrażać pod bramką Mateusza Kowalczuka. W 2 minucie stratę piłki zanotował Patryk Kowalczyk po czym Orzeł przeprowadził szybką kontrą lewą stroną boiska która zakończyła się świetną obroną Kowalczuka futbolówki na rzut rożny. Po kilku próbach Orła w 21 minucie po raz pierwszy groźniejszą akcję przeprowadzili miejscowi. Nasi piłkarze w środkowej części wywalczyli piłkę, po czym Wojtek Gersztyn dograł prostopadle do Macieja Kondratowicza który będąc sam na sam z bramkarzem oddał słaby strzał który obronił Kamil Lisowski. W 38 minucie goście wyszli na prowadzenie. Łukasz Zbroszczyk został wyraźnie faulowany przy linii autowej lecz sędzia główny puścił grę, Orzeł wykonał akcję w której w polu karnym Błoni faulowany został napastnik z Wałcza i sędzia główny ku wielkiemu oburzeniu kibicom z Barwic podyktował rzut karny dla Orła. Jedenastkę pewnie wykonał Jakub Jaworek, 0-1. W 40 minucie mocny strzał Wałczan za pola karnego i na raty piłkę łapie Kowalczuk. Do przerwy w Barwicach padła jedna bramka.

Od początku drugiej połowy Patryka Kowalczuka zastępuje Daniel Buszowiecki. W 59 minucie dobra okazja Barwiczan do wyrównania. Zbroszczyk z przed pola karnego dogrywa do Gersztyna a ten z pierwszej piłki uderza jednak zbyt lekko i broni to uderzenie bramkarz. W 70 minucie z rzutu wolnego piłkę dośrodkowuje zawodnik Orła po czym Paweł Wegner oddał strzał głową nad poprzeczką. W 74 minucie uderzenie za pola karnego przyjezdnych broni Mateusza Kowalczuk. W 88 minucie błąd bramkarza Orła który złapał piłkę której nie mógł i zespół Błoni wykonywał rzut wolny pośredni. Piłkę w polu karnym ustawił Wojciech Gersztyn a do strzału przygotowany był Mariusz Kreft. Niestety jednak nasi zawodnicy zbyt dobrze się nie zgrali i ostatecznie Kreft oddał słaby strzał który nie zagroził bramce. W 90 minucie futbolówkę w środkowej części boiska traci Mariusz Dziwirski, gracz Orła dograł do kolegi z zespołu w pole karne a tam faulowany był napastnik Orła przez Kowalczuka i sędzia główny drugi raz gwiżdże rzut karny. Do piłki ponownie podszedł Jaworek i ponownie pokonał naszego bramkarza, 0-2. W 92 minucie trzeciego gola dla rywali Błoni mógł strzelić Marek Hermanowicz jednak nasz bramkarz dobrze obronił to uderzenie. W ostatniej akcji meczu Wojciech Gersztyn z rzutu wolnego za pola karnego uderzył nad bramką.

Także jeden z kandydatów do awansu, Orzeł Wałcz wygrał w Barwicach 2-0. Z pewnością szkoda kolejnej straty punktów tym bardziej na naszym boisku. Ale cóż taka to jest liga, jesteśmy zespołem ze środka tabeli i raczej zbyt wiele do końca sezonu się nie zmieni. Z pewnością dobry mecz dziś rozegrał powracający po odbyciu kary Mariusz Kreft który wyraźnie wzmocnił obronę naszej drużyny. Przed utratą większej ilości bramek zespół Błoni kilka razy uratował Mateusz Kowalczuk który również zaliczył bardzo dobry występ.

Kolejnym rywalem Barwiczan będzie Mirstal Mirosławiec. To spotkanie w następną sobotę na wyjeździe.

W rozwinięciu newsa : skład Błoni i Orła oraz przebieg meczu.

Powrót z dużym bagażem straconych goli.
---

XIX kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
MKP Kotwica II Kołobrzeg - MGLKS Błonie Barwice
Stadion im. Sebastiana Karpiniuka (Kołobrzeg, ppor. Józefa Śliwińskiego 10)
08.04.2018r 11:00
sędzia główny - ??


Kotwica Kołobrzeg - Błonie Barwice 6-3 (Ł.Szymański 9', Ł.Włodarczyk 11', 17', R.Bukacki 25', A.Łyszyk 39', Sz.Cybulski 66' - W.Gersztyn 47', 60', 69')


Nie takiego wyniku spodziewaliśmy się w niedzielne przedpołudnie w Kołobrzegu gdzie zespół Błoni mierzył się z rezerwami III ligowej Kotwicy. Podopieczni Pawła Drozdowskiego ulegli na wyjeździe aż 6-3. Niestety nasi piłkarze zagrali słaby mecz w którym nie mieli szans z mocno wzmocnionym składem piłkarzy nacodzień grających w III lidze. I to oni głównie zrobili różnice w pierwszej połowie która nie była już do odrobienia w drugiej odsłonie przez nasz zespół. Pięć bramek gospodarzy do przerwy pozwoliły spokojną grą miejscowym dowieźć wygraną do końca. Z pewnością do końca wzmocnienia z trzecioligowej drużyny gospodarzy nie usprawiedliwiają naszej ekipy która popełniała mnóstwo błędów w obronie, grała bojaźliwie i niepewnie. Trener Drozdowski szybko będzie musiał wyciągnąć wnioski bo już w najbliższą sobotę pojedynek z walczącym o IV ligę Orłem Wałcz.

Zespół Błoni dzisiejszy mecz rozpoczął z jedną zmianą w porównaniu z ostatnim meczu. Na zbiórkę nie stawił się Daniel Buszowiecki którego zastąpił Marcin Pieczara. Pierwszą groźniejszą akcję w meczu miała nasza drużyna. W 7 minucie za pola karnego uderzył Łukasz Mikołajczyk i piłka trafia w poprzeczkę. W 9 minucie błąd w obronie popełnili nasi zawodnicy, wykorzystał to Łukasz Szymański w sytuacji sam na sam. W 11 minucie było już 2-0. Dośrodkowanie z prawej strony boiska wykorzystał strzałem z pierwszej piłki Łukasz Włodarczyk pokonując Mateusza Kowalczuka. Jak zaczęło się sypać w szeregach naszej drużyny to gospodarze bramki strzelali co kilka minut. W 17 minucie prowadzenie podwyższa Włodarczyk. Była to po prostu zabawa i ośmieszenie naszych obrońców przez ofensywnych graczy Kotwicy, którzy grali sobie z pierwszej piłki i ostatecznie Włodarczyk podciął piłkę nad Kowalczukiem i strzelił gola na 3-0. W 25 minucie piłka odskakuje przed naszym polem karnym Łukaszowi Drabowi, ten błąd wykorzystuje Radosław Bukacki który na raty pokonuje naszego bramkarza. Fakt że przy tym golu Bukacki pomógł sobie ręką a sędziowie tego nie zauważyli. W 39 minucie piątego gola strzelają gospodarze. Słabe wybicie piłki przez Mateusza Kowalczuka zapoczątkowało kolejną bramkową akcję Kotwicy która ostatecznie po łatwym ograniu naszych obrońców zakończyła się bramką Andrzeja Łyszyka. Po tej bramce zespół Błoni przegrywał już 5-0. W ostatniej akcji w pierwszej połowie ładną akcję przeprowadzili nasi zawodnicy, Patryk Kowalczyk zagrał z Wojciechem Gersztynem pierwszą piłkę, po której Gersztyn odegrał do Mikołajczyka który w sytuacji sam na sam uderzył obok słupka.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli Barwiczanie. Kontra naszych graczy po czym Wojciech Łaniucha z pola karnego odgrywa do Wojciecha Gersztyna a nasz najlepszy strzelec strzałem z pierwszej piłki strzela kontaktowego gola, 5-1. W 52 minucie Łaniucha uderza za pola karnego i bramkarz broni na rzut rożny z problemami. W 60 minucie coraz większy kontakt z rywalem łapią gracze Błoni. W polu karnym faulowany był Gersztyn i on sam pewnie wykorzystał jedenastkę, 5-2. Gdy wydawało się że nasz zespół jeszcze powalczy z miejscowymi to jednak w 66 minucie można było już być pewnym że 3 punkty zostaną w Kołobrzegu. Długa piłka z obrony Kotwicy, błąd popełnił Mariusz Dziwirski który głową zagrał wprost pod nogi Szymona Cybulskiego i ten pokonał Kowalczuka. W spektakularny sposób trzeciego gola strzelił Wojciech Gersztyn. Najlepszy strzelec ligi okiwał trzech obrońców Kotwicy, po czym położył bramkarza i strzałem do pustej bramki ustrzela hatricka. Do końca meczu sytuacji wartych odnotowania nie obserwowaliśmy. Kotwica II Kołobrzeg pokonuje Błonie 6-3.

Także z zerowym dorobkiem punktowym nasz zespół wracał do Barwic. To potwierdziło że nie ma co sobie robić nadziei na wyższą ligę o której myślą niektórzy w Barwickim środowisku w obecnym sezonie. Okazja do zdobycia kolejnych punktów będzie w najbliższą sobotę. Jednak poprzeczka będzie ustawiona dość wysoko a rywalem naszym będzie Orzeł Wałcz. Wygrana nad Orłem z pewnością poprawi morale naszej drużyny po tej porażce w Kołobrzegu. Dzisiejszy mecz pokazał że ma problemy trener Drozdowski z zestawieniem formacji obronnej. Brak obrońców z prawdziwego zdarzenia można dojrzeć gołym okiem. Jak trener Błoni poradzi sobie z ustawieniem tej formacji w sobotni pojedynek przekonamy się już w sobotę.

W rozwinięciu newsa : przebieg meczu oraz skład Błoni.

Wielki mecz w Wielką Sobotę.
---

XVIII kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
MGLKS Błonie Barwice - KS Saturn Mielno
Stadion Miejski w Barwicach
31.03.2018r 15:00
sędzia główny - ??


Błonie Barwice - Saturn Mielno 9-2 (P.Kowalczyk 16', W.Gersztyn 21', 36', 55', 60', D.Buszowiecki 46', M.Bernaciak 75', D.Woś 88', Ł.Drab 89' - Saturn 8', 49')


Wielkie zwycięstwo w Wielką Sobotę. Tymi słowami zacznę relacje z dzisiejszego meczu w którym nasz zespół podejmował na Stadionie Miejskim w Barwicach, Saturn Mielno. Zawodnicy Pawła Drozdowskiego wygrali ten mecz wynikiem 9-2. Był to mecz pełnej dominacji zawodników Błoni pod każdym piłkarskim aspektem. Więc sam wynik jest tylko tego potwierdzeniem. Szkoda jedynie wpadki w pierwszym meczu i porażki w Sławnie na którą nasz zespół nie zasłużył. Naprawdę może nam się podobać gra naszych zawodników. Gra krótkimi podaniami którą grał nasz zespół przykuwała oko a zaangażowanie widać było u wszystkich graczy na boisku. Nawet mimo wysokich prowadzeń piłkarze trenera Drozdowskiego grali z dużą motywacją aby strzelić kolejne gole. Taka gra jak w dzisiejszym meczu mogła się zgromadzonym w dużej ilości kibicom podobać.

Takim samym składem jak w pierwszym wiosennym meczu zespół Błoni rozpoczął mecz. Mimo rozgromienia drużyny z Mielna to jednak goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie w tym meczu. W 8 minucie po błędzie naszej drużyny zawodnik gości wyszedł sam na sam z Mateuszem Kowalczukiem i pewnie go pokonał. W 16 minucie Barwiczanie doprowadzili do wyrównania. Strzał Łukasza Draba dobił Patryk Kowalczyk który tym samym strzelił swoją pierwszą bramkę w oficjalnym meczu Błoni. W pierwszej połowie dwie bramki strzelił jeszcze Wojciech Gersztyn, odpowiednio w 21 i 36 minucie. Przed przerwą jeszcze gracz gości został ukarany czerwoną kartką. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3-1 dla gospodarzy. Od początku drugiej odsłony piłkarze trenera Drozdowskiego rozpoczęli "strzelenie". W 46 minucie piękną bramkę z dystansu za pola karnego strzelił Daniel Buszowieckiego po asyście Kowalczyka. Po tej bramce odpowiedzieli przyjezdni którzy w 49 minucie zdobyli bramkę na 4-2. W kolejnych minutach bramki zdobywali już jedynie nasi gracze. Kolejne dwie bramki dołożył Gersztyn który łącznie dziś strzelił cztery gole i tym samym uciekł rywalom w klasyfikacji strzelców V ligi Koszalińskiej. W 75 minucie bramkę zdobył wprowadzony kilka minut wcześniej Marek Bernaciak. Ósmego i dziewiątego gola dołożyli odpowiednio Dominik Woś oraz Łukasz Drab po asystach Daniela Buszowieckiego i Bartosza Krzyżanowskiego. Ostatecznie Barwiczanie wygrali 9-2.

Tym zwycięstwem zespół Błoni pozostanie na 8 miejscu w tabeli. Następny mecz nasi piłkarze rozegrają w niedziele o godzinie 11:00 z Kotwicą II w Kołobrzegu.


W rozwinięciu newsa :przegląd meczu oraz skład Błoni.

Bez punktów w Sławnie.
---

XVII kolejka V ligi Koszalińskiej 2017/18
MKS Sława Sławno - MGLKS Błonie Barwice
Stadion Miejski w Sławnie
24.03.2018r 15:00
sędzia główny - ??


Sława Sławno - Błonie Barwice 2-1 (K.Lachowicz 9', M.Cherbeć 25' - W.Gersztyn 15')


Nie udała się inauguracja rundy wiosennej drużynie Błoni Barwice. Nasz zespół w pierwszym meczu ligowym w roku 2018 przegrał w Sławnie z miejscową Sławą 2-1. Mimo prawie najmocniejszego składu piłkarze Pawła Drozdowskiego nie potrafili zdobyć chociażby jednego punkty. Z pewnością możemy czuć niedosyt po tym meczu. Barwiczanie byli lepszą drużyną w tym meczu, stworzyli sobie więcej sytuacji podbramkowych jednak gospodarze byli bardziej skuteczni i to pozwoliło im na zdobycie kompletu punktów. W drugiej połowie gospodarze postawili duży autobus w swoim polu karnym głównie się broniąc, opuszczając bardzo rzadko swoją połowę ale mimo wszystko piłka do siatki bramkarza Sławy wpaść nie chciała.

W meczu ze Sławą w naszym zespole zadebiutował zarówno Wojciech Łaniucha oraz Patryk Kowalczyk którzy obaj zagrali po 90 minut. Szybko Barwiczanie stracili bramkę. Już w 9 minucie Konrad Lachowicz wyprowadził Sławę na prowadzenie. Na szczęście długo na wyrównanie czekać nie musieliśmy. W 15 minucie przed polem karnym faulowany był Łukasz Drab. Do wykonania rzutu wolnego przystąpił Wojciech Gersztyn który strzałem po rykoszecie pokonał bramkarza gospodarzy Mateusza Strusia. Remis jednak utrzymał się 10 minut. W 25 minucie nasz zespół wykonywał rzut rożny, futbolówkę szybko przechwycili miejscowi którzy przeprowadzili skuteczną kontrę w której Mariusz Cherbeć strzelił bramkę która jak się później okazała dała trzy punkty Sławie. Po tym golu zespół Sławy głównie nastawił się na obronę wyniku. W drugiej połowie goli nie oglądaliśmy. Kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w polu karnym Sławy gdzie sędzia główny nie zagwizdał rzutu karnego dla naszej drużyny po ewidentnym zagraniu ręką. Na bramkę Strusia strzały oddawali m.in Gersztyn, Łaniucha czy Woś ale żaden z nich nie zagroził miejscowym. Ostatecznie Sława pokonała Błonie 2-1.

Po tej porażce Barwiczanie spadli na 8 miejsce w tabeli. Kolejny mecz zagramy na własnym boisku z Saturnem Mielno.


W rozwinięciu newsa : przebieg meczu oraz składy obydwu drużyn.
Pierwszy mecz ligowy rundy wiosennej odwołany.


Wydział Gier i Ewidencji KOZPN poinformował dziś o przełożonych meczach w Koszalińskiej Klasie Okręgowej i Lidze Okręgowej ze względu na złe warunki atmosferyczne. Tym samym pierwszy mecz piłkarzy Błoni Barwice który miał się odbyć w najbliższą sobotę na Stadionie Miejskim w Barwicach z Wieżą Postomino został przełożony.

Zespół Błoni miał rozegrać mecz sparingowy z Olimpem Złocieniec ale ten sparing też został odwołany. Także następny mecz który zagra nasza drużyna będzie mecz drugiej kolejki rundy wiosennej na wyjeździe ze Sławą Sławno.

Nowa data meczu z Wieża Postomino nie jest jeszcze znana.
Wojciech Łaniucha oraz Patryk Kowalczyk w Błoniach.
Podczas trwającego wciąż okresu przygotowawczego w zespole Błoni występowało dwóch zawodników testowanych o których można już napisać że są naszymi zawodnikami.

Mowa o Wojciechu Łaniucha oraz Patryku Kowalczyku.

Wojtek Łaniucha przyszedł do zespołu Błoni z IV ligowej Iskry Białogard. Jest skrzydłowym pomocnikiem, dobrze wyszkolonym technicznie i przede wszystkim bardzo szybkim. W Iskrze będąc w formie jeden z najlepszych piłkarzy. Wojtek ma 23 lata, 175 cm wzrostu oraz 69 kg wagi. Jest wychowankiem Grafu Bukówko z którego trafił do Iskry i tam nasz nowy pomocnik spędził 5 sezonów.

Drugim nowym zawodnikiem został Patryk Kowalczyk. Wychowanek Pioniera 95 Borne Sulinowo, mierzący 196 cm i mający 19 lat. Trener Paweł Drozdowski w meczach kontrolnych testował Patryka na pozycji napastnika i na tej pozycji powinien grać nowy nabytek Barwiczan. Patryk w swojej karierze po odejściu z Pioniera 95 grał w Juniorach Akademii Piłkarskiej Szczecinek, następnie trafił do Juniorów Zawiszy Bydgoszcz a ostatnio grał w MKP Szczecinek.

Nowym zawodnikom życzę powodzenia w naszym klubie i wielu wspaniałych występów.
Strona 3 z 70 < 1 2 3 4 5 6 > >>
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
716902 Unikalnych wizyt

Powered by v6.01.6 © 2003-2005 | Original DAJ Green Theme by: Dustin Baccetti : Ported for PHP-Fusion by:

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashiontrends.icu | frmode.eu